Na konferencji IAC 2014 w Toronto wyjaśniona zostałą przyczna awarii, w wyniku której pierwsze dwa operacyjne satelity Galileo trafiły na niewłaściwą orbitę.

Rzeczywista i planowana orbita satelitów Galileo 5 i 6, a także satelitów fazy IOV – widok równoleżnikowy / Credit: ESA
Podczas kontroli w zakładach im. Ławoczkina, producenta członów Fregat, okazało się, że nawet co czwarty montowany człon Fregat może posiadać taką wadę montażową. W przypadku innych startów, sięgając nawet 10 lat wstecz, usterka mogła nie wyjść na jaw z uwagi specyfikację misji, np. czas między odpaleniami silnika i długość uruchomień.
Komisja śledcza wezwała więc przedsiębiorstwo Arianespace, operatora rakiet Sojuz startujących z Gujańskiego Centrum Kosmicznego, by lepiej przeprowadzała kontrolę jakości otrzymywanych rakiet.
Oznacz to też, że nieudany start Sojuza jest kolejnym w ostatnich kilku latach rosyjskim niepowodzeniem spowodowanym zaniedbaniami przy produkcji i kontroli jakości.
Komisja Europejska, ESA, i OHB – wytwórca satelitów, dyskutują obecnie, czy wystrzelić kolejne dwa satelity Galileo rakietą Sojuz w grudniu, czy też poczekać do wiosny, i wynieść cztery satelity przy pomocy Ariane 5. Dodatkowym argumentem za zwłoką jest możliwość przeprowadzenia gruntownego sprawdzenia wyniesionych satelitów. Ewentualne usterki wykryte w dwóch pierwszych satelitach można by jeszcze na Ziemi naprawić w kolejnych egzemplarzach. OHB mogłoby też w praktyce sprawdzić jak satelity zachowują się w środowisku podwyższonego promieniowania jonizującego. Nieprawidłowa orbita satelitów FOC-1 i FOC-2 przebiega bowiem przez pasy radiacyjne Van Allena.
(Kosmonauta.net, SN)
Jeden komentarz
“Oznacz to też, że nieudany start Sojuza jest kolejnym w ostatnich kilku latach rosyjskim niepowodzeniem spowodowanym zaniedbaniami przy produkcji i kontroli jakości. ” – błąd w tekście.
Według raportu FKA problem był w projekcie, produkcja i kontrola jakości przebiegły bez zarzutów.
Projekt nie określał czy przewody paliwowe mają leżeć osobno czy razem – było to pozostawione w gestii montażysty – i przy normalnych lotach ułożenie kabli obok siebie nie stwarzało zagrożenia zamarznięcia hydrazyny. Wyniesienie satelit Galileo wymaga dłuższej niż zwykle pracy silników (1st burn) co doprowadziło do zamarznięcia paliwa w jednym przewodzie.