Nowe miejsce kończenia misji załogowych pojazdów Dragon.
Firma SpaceX podpisała porozumienie z POLSA. Oba podmioty wspólnie będą badać możliwość wodowania pojazdów Dragon w Morskim Oku.Pomiędzy 25 czerwca a 15 lipca 2025 trwała misja Axiom-4, w której uczestniczył astronauta z Polski. Wyniki tej misji są wysoko oceniane i dlatego SpaceX postanowił zacieśnić współpracę z POLSA.
Pod koniec lata 2025 firma SpaceX przekazała POLSA zmodyfikowaną kapsułę Dragon pierwszej generacji. Ten egzemplarz kapsuły ma służyć do stworzenia, a później treningu procedur wodowania i przechwycenia kapsuły po zakończeniu misji. Informacja na temat przekazania tej kapsuły została upubliczniona dopiero dziś.
Z dostępnych informacji wynika, że ten egzemplarz kapsuły Dragon przez miesiące był przechowywany w jednej z hal Gdańskiego Parku Naukowo-Technologicznego, tuż obok przestrzeni służącej do produkcji różnych zaawansowanych elementów mechanicznych. Dostęp do hali, w której znajduje się kapsuła Dragon, jest ograniczony jedynie do kilku osób. Przez miesiące trwały tam prace nad procedurami odzysku, otwarcia, wsparcia astronautów a także procedur awaryjnych. Nieoficjalne źródła donoszą, że przez miesiące w pracach uczestniczyło dwóch astronautów, którzy już wykonali lot na pokładzie kapsuły Dragon. Pobyt tych astronautów w Gdańsku otoczony był ścisłą tajemnicą.
Pojawiły się nieoficjalne doniesienia, że pierwszą misją z wodowaniem w Morskim Oku ma być Axiom-5. Ta misja ma się odbyć najwcześniej w 2027 roku – jest jeszcze wiele miesięcy na serię testów, w tym na docelowym regionie.
“Eksperymenty nie zrobią się same” – powiedziała przedstawicielka POLSA informując o współpracy ze SpaceX. To ważne zdanie wyraźnie wskazuje, że udział polskich ekspertów jest kluczowy w misjach załogowych SpaceX. Nieoficjalnie pojawiają się opinie, że może to nawet oznaczać stałą obecność polskich przedstawicieli w centrum kontroli misji, niezależnie czy pojawi się w składzie astronauta z Polski czy z Europy, czy też załoga będzie złożona z astronautów spoza naszego kontynentu.
Dlaczego Morskie Oko a nie inne akweny, a nawet Bałtyk? Opinie ekspertów są jednoznaczne – Bałtyk to obecnie zbyt niebezpieczny akwen z uwagi na obecność różnej wielkości statków oraz potrzebę ochrony środowiska naturalnego, w szczególności populacji foki szarej. Z kolei polskie jeziora na Mazurach są zbyt blisko granicy z Królewcem, co oznacza, że pojawia się ryzyko celowego wpłynięcia na jakość sygnału GNSS podczas powrotu na Ziemię. Z tego też powodu Morskie Oko wydaje się być najbardziej bezpiecznym miejscem do powrotu z orbity w całej Polsce.
Niniejsza informacja jest naszym żartem na Prima Aprilis!
(K)
3 komentarze
a jakby nie trafili to nawet od razu Mnich w pobliżu 😉
😀
Gustownie