Ciekawy kandydat na “lodową drugą Ziemię”.
W archiwalnych danych z teleskopu Kepler skrył się kandydat HD 137010 b. Może to być “lodowa druga Ziemia”.Misja teleskopu Kepler zakończyła się pod koniec października 2018 roku. Analiza danych zebranych przez tę misję nadal trwa. Część danych była także dostępna do analizy w ramach programu Planet Hunters, dostępnego dla każdego internauty. To właśnie tam skrywa się kandydat na egzoplanetę o oznaczeniu HD 137010 b.
HD 137010 b – nadal kandydat, ale fascynujący!
HD 137010 b to kandydat na planetę pozasłoneczną krążący wokół gwiazdy typu K. Ten domniemany układ planetarny znajduje się około 146 lat lat świetlnych od naszego Układu Słonecznego.
Jak na razie wykryto tylko jeden tranzyt tego kandydata (w danych z teleskopu Kepler – nie ma jeszcze odpowiednich danych m.in. z teleskopu TESS). Standardowo wymagane są trzy tranzyty, aby potwierdzić istnienie egzoplanety i usunąć możliwość wystąpienia innych czynników, takich jak duże grupy plam w fotosferze gwiazdy. HD 137010 b czeka zatem na potwierdzenie.
HD 137010 b – jeśli zostanie potwierdzona – krąży wokół swej gwiazdy w odległości około 0,88 jednostki astronomicznej z czasem około 355 dni. Średnica tego kandydata to około 1,06 średnicy Ziemi. Prawdopodobnie nie jest to zatem ani “super-Ziemia”, ani gazowy “mini-gigant”, które są często odkrywane za pomocą różnych programów poszukiwawczych. Jest bardzo prawdopodobne, że HD 137010 b to bardzo skalista planeta, być może bardzo podobna do Ziemi.
Gwiazdą macierzystą jest gwiazda typu K – słabsza od naszego Słońca. Z tego powodu HD 137010 b otrzymuje około 1/3 mniej energii niż Ziemia. Oznacza to, że temperatury na powierzchni tej planety mogą być niższe niż minus 60 stopni Celsjusza. Oczywiście, wiele zależy od składu i grubości atmosfery, ale dość prawdopodobna wydaje się być atmosfera niezbyt odbiegająca grubością od ziemskiej.
Jeśli HD 137010 b wykazuje pewne podobieństwo względem Ziemi, wówczas można się spodziewać dużej ilości wody na powierzchni tej egzoplanety. Prawdopodobnie powierzchnia – zarówno oceanów, jak i lądów – byłaby skuta lodem. Jednakże pod powierzchnią lodowej skorupy, w głębinach oceanów mogą panować warunki zdatne do utrzymania życia, przez wiele miliardów lat.
Astronomowie uważają, że nie czerwone karły, ale właśnie gwiazdy typu K mogą być odpowiednie dla utrzymania i powstania życia. Te gwiazdy oferują długi czas życia, rzędu kilkudziesięciu miliardów lat – znacznie dłużej niż gwiazdy takie jak nasze Słońce. Tak długi okres czasu, parametry orbity i spokojniejsze warunki (w porównaniu z czerwonymi karłami) może sprzyjać powstaniu i utrzymaniu życia.

(NASA)