5,6 mln euro dla polskiego przemysłu kosmicznego

13

Europejska Agencja Kosmiczna utworzyła nowy mechanizm dla Polski – Industrial Policy Task Force (IPTF). W ramach mechanizmu, w latach 2022-2024, aż 5,6 mln euro przeznaczone będzie wyłącznie na kontrakty dla polskich podmiotów. Będą to środki, które Polska wpłaca poprzez składkę obowiązkową do ESA i które zostaną przekierowane na konkretne działania wspierające rozwój polskiej branży kosmicznej. Po stronie polskiej w tworzeniu mechanizmu uczestniczyły MRiT, MEiN i POLSA.

Wsparcie poprzez IPTF oznacza, że polskie przedsiębiorstwa nie będą musiały konkurować z innymi firmami w otwartych przetargach. Postępowania będą ograniczone w tym przypadku wyłącznie do polskich podmiotów. Pozwoli to na skuteczne włączenie polskich przedsiębiorstw w europejskie łańcuchy dostaw i udział w największych międzynarodowych misjach, a tym samym budowanie solidnych kompetencji w zakresie eksploracji przestrzeni kosmicznej. 

W najbliższych dniach POLSA ogłosi pierwszy nabór propozycji projektów w ramach nowego mechanizmu.

13 komentarzy

  1. Do Pindol – masz nieaktualne informacje, roczny budżet Polsa wynosił 10 mln zł czyli 2,5 mln euro na początku, ale na 2022 to ponad 40 mln zł i prawie 70 etatów (można sprawdzić dokładne liczby w ustawie budżetowej). Czyli likwidacja Polsa oznaczałaby dodatkowe 10 mln euro rocznie dla polskiego sektora kosmicznego – w jeden rok prawie dwa razy więcej, niż te 5,6 mln euro na 3 lata, którymi się tu niektórzy zachwycają 😊

    Do ZPSK – niestety pełna zgoda z ogólną diagnozą, że „Polska polityka przemysłowa w obszarze kosmosu po prostu nie istnieje jest tylko wydzieranie sobie nawzajem pieniędzy”. Ze wstydem przyznaję się do grzechu naiwności – w 2017, po zwiększeniu składki na programy opcjonalne ESA na Radzie Ministerialnej w Lucernie i ogłoszeniu Polskiej Strategii Kosmicznej wydawało mi się, że wreszcie sektor kosmiczny w Polsce zacznie się dynamicznie rozwijać, zgodnie z obietnicami wszystkich odnośnych władz. A jak wyszło? PSK jest tylko na papierze, 5 lat minęło i większość ze wskaźników planowanych do osiągnięcia w 2020r. nie zostało zrealizowanych. W zeszłym roku PSPA opublikowało raport na ten temat – i od tamtej pory nic się niestety nie zmieniło. Nie ma KPK, nie ma zwiększonej składki do ESA, nie ma analizy nisz technologicznych… Ba, nie ma nawet ESA BIC w Polsce, który chyba co roku był zapowiadany, ani ustawy o KROK. Rząd potrafi inne ustawy napisać i przegłosować w parlamencie w kilka dni, a nad tą ustawą pracuje już chyba z 10 lat? Jakoś dziwnym trafem ani MR, ani Polsa nie opublikowały żadnego podsumowania stanu wdrożenia PSK, mimo że zgodnie z tym dokumentem taka ewaluacja powinna być w 2020…
    Skoro nie jest realizowana odgórna polityka państwa w sektorze kosmicznym, to jest polityka oddolna – czyli każdy ciągnie w swoją stronę…

    Do MAC – abstrahując od zawartości merytorycznej ostatniego projektu KPK, nie udało mi się uzyskać odpowiedzi na stawiane kilkukrotnie na tym forum pytanie o źródła finansowania. To ma być w sumie 2,5 miliarda złotych – skąd? Zakłada się znaczne zwiększenie składki opcjonalnej do ESA, mają się do tego dokładać różne resorty i to w dużych kwotach – gdzie to jest wpisane w ustawie budżetowej? Ktoś może mi to wyjaśnić, wskazać konkretne pozycje?

    Do redakcji – jakie jest źródło stwierdzenia „W najbliższych dniach POLSA ogłosi pierwszy nabór propozycji projektów w ramach nowego mechanizmu.”? Przecież ESA sama prowadzi swoje przetargi, bez pośrednictwa agencji narodowych? Tak w każdym razie wdrażany był PLIIS, coś się zmieniło?

      • Do MAC – dziękuję za linka o sektorze kosmicznym w Czechach, ciekawa ale przygnębiająca lektura… Szczególnie smutne są wykresy na str. 4 i ich porównanie do polskiej sytuacji (zwłaszcza biorąc pod uwagę wielkość obu krajów). Można stwierdzić, że 5 lat temu byliśmy mniej więcej na zbliżonym poziomie tylko że od tamtej pory Czesi ostro poszli do przodu, a my stanęliśmy w miejscu, a wręcz zaczęliśmy się cofać. Brak realnych, konkretnych działań przykrywa coraz bardziej absurdalny i oderwany od rzeczywistości PR. Dla mnie osobiście najgorsze jest to, że to wcale nie jest kwestia pieniędzy, tylko całkowitego braku tzw. woli politycznej. Gdyby te miliony złotych zmarnowane przez ostatnie 5 lat na egzotyczne wyjazdy zagraniczne i pensje dla „krewnych i znajomych królika” zatrudnionych w Polsie i kolejne miliony z NCBiR przyznane w różnych grantach na „kosmiczne” projekty, które poza intensywną reklamą w mediach nie przyniosły żadnych konkretnych i działających produktów zamiast tego wydać na wyrównanie polskiej składki opcjonalnej do ESA do deklarowanego w PSK poziomu 1:1 z obowiązkową, to jeszcze zostałoby na nieduży third party programme, podobny do Czech, a polski sektor kosmiczny byłby na zupełnie innym poziomie rozwoju…

        • No i mamy wojnę, może ktoś otrzeźwienie – ciekawe czy ktoś zacznie rozliczać tych nierobów wojskowych w Agencji i Ministerstwie za nieudolność i szkodzenie interesowi Kraju co się dzieje od lat?

          • Przeciez juz niejaki Paweł Ch zbudował w Agencji z lego całe siły kosmicznej RP 🙂

          • A ja zobaczyłbym zdjęcia z polskich satelitów SatRevo z terytorium Ukrainy. Porównałbym je sobie z tymi co dostarcza MAXAR.

            … dopuszczam również syntetycznie generowane … wtedy przydałoby się pokazać te z satelitów PIAST Creotech

            … Boże broń nas przed polskimi satelitami dla wojska w formie prac badawczych

  2. Jak czytam komentarze to aż się człowiekowi odniechciewa. Płacze, kwiki, żale że mało Wam dali … jak w przedszkolu. A co Wy proponujecie? jakie programy, które mogą konkurować – co starty rakiet?!!!! Może by tak najpierw faktycznie coś kluczowego zaproponować, zająć się jakąś branżą inną niż komiksowa astronautyka, stać się pionierami w branżach, które wkrótce będą kluczowe dla rozwoju działań kosmicznych?! Te śmieszne projekty realizowane na uczelniach – to ma być nowoczesność? przyszłość? Większość potrafi tylko zbierać granty i produkować nikomu niepotrzebne prace, aby uzyskać jakieś punkty naukowe. Żenada. Ale pretensje o kasę – ogromne!

    • Ależ pełna zgoda tylko tyle ze …
      Polska myśl programowa w kosmosie nie istnieje i a ruchy administracji są chaotyczne.

      Przykłady:
      1. Do końca roku 2022 trzeba będzie zaplanować polskie ambicje na kolejna radę ministerialna ESA i nic się nie dzieje. W innych państwach dyskusja trwa od początku 2021 roku gdy ESA przedstawiła pierwsze propozycje. W mojej ocenie 70% zadan jest podzielonych. A w Polsce nie słyszałem o żadnym warsztacie dotyczącym tych kwestii. Z drugiej strony nie mówią nic o możliwych środkach. Nie ma podsumowania aktualnych zwrotów w poszczególnych programach. Skończy się jak 3 lata temu gdy jedynym wyznacznikiem było to kto był bardziej wyszczekany na miesiąc przed radą.

      2. KPK przeczytałem ten dokument. Nie ma w nim żadnej rzetelnej analizy rynkowej i technologicznej w Polsce. De facto przedstawia on archaiczne podejście do kosmosu prze pryzmat nie rozwojowy ale operacyjny. Innymi słowy pisany był pod tezę narzucona przez jedna osobę.

      Podsumowując chętnie by pogadał o programach ale i tak nikt mnie nie wysłucha a na formy nie mam zamiaru. Jeśli administracja wykona konsultacje branżowe jak należy to chętnie się włączę – ale na podpis. W przypadku ESA linia programowa jest logiczna i ustalona przez ESA (pewność jakości) i wystarczy wejść do sklepu i wybrać mądrze a nie pisać od konkretne podmioty.

    • Ciekawa jestem czy tym razem znowu „wrzucą” rakiety na Radę Ministerialna ESA – patrząc na „kompozycję” administracyjna i wrzucanie co chwila kwestii rakietowych w artykułach idę o zakład ze tak – choć to całkowicie bez sensu. Podobie będzie z PRODEXem.

      Doświadczenie mówi mi, ze przy takim rozdaniu środki z Rakiet pójdą w 90% do ILOT i również w min. 90% na CBK – odpowiednio 🙂

  3. No tak jest się czym pochwalić 🙁

    Kiedyś chwalono się mniej ale rzeczami bardziej konkretnymi a teraz z każdej “pierduły” robi się wielkie halo.
    Np. jak zrobiono Polską Strategię Kosmiczną, przedłużono okres przejściowy w ESA o 2 lata, czy podnoszono składki do programów w trakcie ich trwania to było COŚ (czasy Anna N-K i Beaty M-Z).

    A teraz? Bardzo proste pytanie ile dorzucono do składki do programów opcjonalnych w trackie ich trwania? No proszę śmiało podać? – właśnie kończy się trzeci rok od ostatniej Rady Ministerialnej ESA?

    W mojej ocenie wydajemy mniej niż wcześniej o min. 10-15M dolarów rocznie. Dowód proszę za Euroconsult
    2021 – 73M
    2020 – 91M
    2018 – 90M

    To co zabraliście z sektora 10 mln w ciągu jednego roku i może dacie 5,4 mln w 3 lata – no po prostu szacun, inżynieria finansowana najwyższej wagi 🙂

    Jest to naprawdę żenujące co więcej Prezes nie umie nawet wydać kasy którą dostał w Komisji Europejskiej 5,2M euro (niegospodarność!), drugi rok nie umie przeprowadzić przetargu jednocześnie przepalając jakby nie brać publiczne pieniądze na wyjazdy “wesołych delegacji” po świecie z których wszyscy się śmieją – cytuję “grup młodych nieprzygotowanych ludzi”. Cyrk.

    Tak naprawdę wyglądają liczy w polskim kosmosie.

  4. Może spójrzmy na to z tej strony (wyliczenia zgrubne)
    1. składka Polski do ESA to 30mln euro
    2. składka obowiązkowa to 2/3 czyli 20mln euro
    3. czyli składka za 3 lata to 60mln euro

    Czyli to co „dostaliśmy” z ESA to 5,4 z 60 ok. 9% maks.
    Innymi słowy ze składki obowiązkowej wróci 9% do polskich podmiotów – to była jedna strona medalu.

    Teraz druga, składka opcjonalna jest przeznaczana na badanie technologii po przyszłe misje naukowe ESA (na niskich TRL). Niemniej jednak ponieważ administracja nie wspiera rozwoju technologii poprzez ESA (brak matchingu technologii często pozakosmicznej z mechanizmem finansowym ESA) polskie podmioty nie aplikują w tym mechanizmie. Niestety polski przemysł kosmiczny praktycznie nie tworzy nowych technologii (z bardzo nielicznymi wyjątkami) jedynym beneficjentem składki obowiązkowej jest CBK formatując administrację, ze jest wyjątkowy na rynku – zabezpieczając swój interes. W rzeczywistości zadania takie powinny być kierowane głównie do politechnik i łukasiewicz ale nawet MEiN nie chce tego zmieniać. Opis przedstawiony przez ZPSK jest zatem zgodny z rzeczywistością.

    Jeśli bylibyśmy państwem z dojrzała polityka przemysłowa to ustalony byłby SZTYWNY współczynnik inwestycji w naukę do inwestycji w przemysł byłby w proporcjach np. 20 do 80 i nie byłoby takich wrzutek a spośród tych 80% min 50% szło by do SME.

    Pojawia się jeszcze dość oczywiste pytanie jaki jest poziom zwrotu Polski na programach obowiązkowych i kto odpowiada, ze jest taki niski i jak się to ma do ITPF (o ile faktycznie następuje zwiększenie zwrotu w stosunku do mechanizmów nominalnych)? Warto przedstawić to w liczbach i podmiotach:)

  5. Pewnie CBK znowu wypłakało środki na naukę. Jak się przyjrzeć wydatkowaniu na kosmos to cały świat inwestuje w przemysł a u nas tylko PRODEXy i programy naukowe.

    Polska polityka przemysłowa w obszarze kosmosu po prostu nie istnieje jest tylko wydzieranie sobie nawzajem pieniędzy a ze CBK ma najbliżej do Ministerstwa to rzesze profesorów idą z pielgrzymkami, płaczą o kaskę to jakoś zawsze ich jest na wierzchu. To projekt z NASA finansowany z MEiN tu, PRODEX, tutaj grant aparaturowych, tam znowu pozakładane spółeczki zależne, inne „ważne” projekty (wazne bo mówimy to my z CBK, a CBK zawsze ma racje, choć jak wejdziesz w detale to same kłamstwa) – tak się w Polsce dzieje nauka, tak się w Polsce kręci lodziki.

    Idę o zakład, ze kasa będzie szla na CBK no nie daj jeszcze Bóg żeby to ktoś oceniało grono „ekspertów” z POLSA.

  6. Przelewanie z pustego w próżne, ale dobre i to. Panie Prezesie cud na miarę Kany Galilejskiej 🙂 Kiedy rzeczywiste zwiększenie składki na programy opcjonalne do ESA jakby zamknąć POLSA to pojawiłoby się automatycznie min. 2,5 mln euro rocznie na przemysł.

    Swoją droga jak ludzie z SST przynieśli 1,8+5,2 mln euro z całkowicie zewnątrz (a nie własnych pieniędzy Polski) to za pana zgoda wylecieli z firmy i pozatrudniał Pan swoich. Na marginesie, pieniędzy których nie potrafi Pan wydać!!! Pana przetargi i zapytania ofertowe są jednocześnie śmieszne i straszne, czytam i nie wierzę ze mamy taką Agencje co nawet nie umie opisać teleskopu!!!

    Aha wyrażam szczerą nadzieje ze Pana wiekopomne osiągniecie zostanie uznane w ten sam sposób. Na marginesie pieniędzy których nie umie Pan nawet wydać czy z IPTF ratuje Was ESA. 🙂

    Redakcji jak piszecie MRiT, MEiN i POLSA to rozumiem ze ci pierwsi zasłużyli się bardziej – skąd zatem logo POLSA?