Jurij Gagarin w popkulturze

2

7 kwietnia 2011 roku Zgromadzenie Generalne ONZ ustanowiło 12 kwietnia Międzynarodowym Dniem Załogowych Lotów Kosmicznych. Była to o tyle istotna decyzja, że pięćdziesiąt lat wcześniej, 12 kwietnia 1961 roku Jurij Gagarin został pierwszym człowiekiem w kosmosie. Choć lot Gagarina nie trwał zbyt długo (ledwie godzinę i 48 minut), sam fakt, że był to pierwszy człowiek wystrzelony w przestrzeń kosmiczną, już stanowił nie lada wyczyn.

Autorką artykułu jest Zuzanna Patkowska – serdecznie dziękujemy! 🙂

Oczywiście wkrótce po tym wyczynie Gagarin stał się jednym z najsłynniejszych ludzi w historii Rosji. Niebawem zaczęto nazywać ulice jego imieniem (a nawet przemianowano miasto Gżacka w pobliżu rodzinnej wsi kosmonauty na Gagarin), powstawały pomniki oraz znaczki z jego podobizną. Ale na tym jego popularność się nie kończy, albowiem Jurij Gagarin pojawił się również w kulturze masowej.

Gagarin w muzyce

Jeśli chodzi o popkulturę, to pierwszy człowiek w kosmosie najbardziej widoczny jest w muzyce, zwłaszcza sowieckiej (a później rosyjskiej). Przyjaciele kosmonauty, kompozytorka Aleksandra Pachmutowa i poeta Nikołaj Dobronarow, skomponowali kilka utworów upamiętniających Gagarina, z czego piosenka Neżnost (Delikatność) zyskała popularność, dzięki filmowi Tri topolya na Plyushchikhe. Piosenka wykonywana była potem jeszcze przez wielu piosenkarzy, w tym – Jasona Kouchaka, Marca Almonda i Thomasa Andersa.

Inną słynną piosenką o kosmonaucie jest utwór rosyjsko-ukraińskiego zespołu Undervud Gagarin, ja was lubila (Gagarin, ja pana kochałem). Opowiada ona o przedwczesnej śmierci Gagarina w wypadku lotniczym w 1968 roku. Słowa piosenki z jednej strony malują obraz pierwszego kosmonauty w historii jako przystojnego mężczyzny o białych zębach i rudych włosach, który podbił Drogę Mleczną; a z drugiej – zderzają go z „płonącymi skrzydłami” i „latającymi odłamkami”. Wszystko po to, aby podkreślić ironię w tym, że pierwszy człowiek w kosmosie zginął w katastrofie samolotu.

Gagarinem inspirowali się również Jean-Michel Jarre (z jego elektronicznym utworem Hey, Gagarin), londyńska grupa Public Service Broadcasting (Gagarin, gdzie muzyka przeplata się z historycznym komunikatem radiowym o locie Gagarina), 0Top One oraz XS Project.

Zbudujmy sobie rakietę!

Gra komputerowa Darkwood polskiego Acid Wizard Studio jest jednym z najbardziej ciekawych survival horrorów ostatnich lat, po części ze względu na to, że przyjmuje perspektywę z lotu ptaka, a po części dlatego, że czerpie z polskiego folkloru. Główny bohater zostaje uwięziony w chacie w środku lasu, z którego nie ma wyjścia. Za dnia przemierza las w poszukiwaniu zasobów, ludzkich osad i wyjścia z lasu, a w nocy musi się bronić przed dziwnymi istotami, które kręcą się po lesie.

W pewnym momencie protagonista dociera do wioski, a jednym z jej mieszkańców jest mechanik Piotrek, który idealizuje Jurija Gagarina i marzy o tym, aby wylecieć w kosmos. Piotrek próbuje sam zbudować z dostępnego w lesie złomu rakietę kosmiczną, którą wydostanie się z lasu. W zależności od różnych czynników (czy protagonista pomoże Piotrkowi, czy będzie go sabotować; czy odwiedzi wysypisko w Rozdziale 2, czy nie), szalony plan Piotrka będzie miał różne skutki.

Źródło: https://darkwood.fandom.com/wiki/Postcard_With_a_Portrait_of_a_Man

W zachodniej produkcji Piotrek zapewne idealizowałby Neila Armstronga, niemniej jednak ponieważ Darkwood dzieje się w latach osiemdziesiątych, w komunistycznej Polsce, Gagarin ma po prostu większy sens (chociaż w zasadzie ciekawe jest to, że Piotrek nie wspomina o pierwszym Polaku w kosmosie; być może jest to kwestia tego, że w tym odciętym od świata lesie docierają tylko niektóre wieści… a być może twórcy uważali, że Hermaszewski nie przemówiłby aż tak do zagranicznego odbiorcy, jak radziecki kosmonauta).

USS Gagarin

Kiedy Star Trek: Oryginalna Seria stał się sukcesem po swoim pierwszym sezonie, rosyjscy krytycy nie omieszkali zwrócić uwagi na to, że serial jest bardzo amerykańsko-centryczny, chociaż to Rosjanie pierwsi wyruszyli w kosmos. Te przytyki zaowocowały tym, że w drugim sezonie pojawił się chorąży Czechow, twierdzący, że wszystko zostało wynalezione w Rosji (przy czym warto też zwrócić uwagę na to, że Czechow miał też przyciągnąć nastoletnią widownię).

Przeważnie rosyjski wkład w podbój kosmosu nie był w uniwersum Star Treka jakoś szczególnie uznawany, chociaż sam serial, i zawierał postaci Rosjan (jak przybrani rodzice komandora Worfa), i głosił ideę pojednania USA i ZSRR po Zimnej Wojnie. W końcu jednak w serialach pojawiły się dwa statki Federacji nazwane po Gagarinie – pierwszy z nich wspominany jest w odcinku Miara człowieczeństwa (Star Trek: Następne Pokolenie); drugi USS Gagarin pojawia się dopiero w Star Trek: Discovery (w odcinku Si Vis Pacem, Para Bellum), gdzie jest jednym z trzech statków, które padły ofiarą ataku Klingonów.

Niemniej jednak fanowska Wikipedia Memory Beta wyszczególnia zarówno kilka statków noszących nazwę Gagarin i pojawiających się w powieściach z uniwersum Star Treka, jak i całą klasę statków kosmicznych nazwanych imieniem pierwszego człowieka w kosmosie. Po sześćdziesięciu latach od swojego słynnego lotu Jurij Gagarin nadal przemawia do wyobraźni. Trudno, aby było inaczej – to w końcu od niego zaczął się nasz podbój kosmosu, a poza tym jako człowiek był bardzo interesującą postacią.

(ZP)

2 komentarze