Gdzie są oni? Możliwe, że już ich nie ma!

12

W grudniu 2020 ukazała się ciekawa publikacja sugerująca, że wiele cywilizacji technicznych… zwyczajnie siebie zniszczyło. Miliardy lat temu.

Czy nasza Droga Mleczna jest pełna ruin pradawnych cywilizacji? Czy wokół wielu gwiazd krążą pozostałości dawnych imperiów, które same się zniszczyły?

Taką odpowiedź na paradoks Fermiego zaproponowali niedawno naukowcy z Santiago High School, Jet Propulsion Laboratory (JPL) i California Institute of Technology (Caltech). Zespół naukowców postanowił skupić się na statystycznej analizie powstania, rozwoju i prawdopodobieństwa upadku (a nawet “samo-anihilacji”) inteligentnego życia w naszej Drodze Mlecznej na przestrzeni miliardów lat. Naukowcy uznali, że prawdopodobieństwo upadku jest ważnym parametrem dla wyliczenia ilości inteligentnych cywilizacji i ich wieku w naszej Galaktyce.

Grafika prezentująca prawdopodobny wygląd naszej Drogi Mlecznej / Credits - NASA/Adler/U. Chicago/Wesleyan/JPL-Caltech
Grafika prezentująca prawdopodobny wygląd naszej Drogi Mlecznej / Credits – NASA/Adler/U. Chicago/Wesleyan/JPL-Caltech

Co ciekawe, w stworzonym modelu powstał “pierścień cywilizacyjny”, w którym znajdowało się największe skupisko cywilizacji technicznych. Ten pierścień to region około 4 kiloparseków od centrum Drogi Mlecznej. Stworzony model sugeruje, że najwięcej cywilizacji technicznych mogło istnieć około 8 miliardów po Wielkim Wybuchu. Dużą rolę pełni tu ryzyko “samo-anihilacji”, nawet jeśli to prawdopodobieństwo ustalono w wyliczeniach na niskim poziomie.

Co te wartości oznaczają? Po pierwsze, Układ Słoneczny znajduje się dalej od centrum naszej Galaktyki (ok 8 kiloparseków). Po drugie, mogły już upłynąć miliardy lat od momentu, w którym w naszej Drodze Mlecznej istniało najwięcej cywilizacji technicznych. Po trzecie, prawdopodobnie większość cywilizacji technicznej w naszej Galaktyce jest młodych (mniej niż 500 mln lat, a nawet mniej niż 10 mln lat), o niskim poziomie technologicznym, co utrudnia ich detekcję.

Z pewnością te studia nie są pełne i oparte o dużą część założeń. Przykładowo, każda cywilizacja techniczna świadoma ryzyka unicestwienia z powodu pobliskiej supernowej, może spróbować “wysłać” jakąś swoją drobną część poza niebezpieczną sferę. Ponadto, nawet kilkanaście milionów lat rozwoju technologicznego to bardzo długi okres, pozwalający na loty międzygwiezdne nawet przy niskich prędkościach. Z drugiej strony – niektóre cywilizacje – zamiast “samo-anihilacji” cywilizacje mogą doświadczyć fragmentacji i utracić wiedzę oraz możliwości rozwoju.

Ciekawym dodatkowym wnioskiem wydaje się być obserwacja, że większość cywilizacji technicznych może powstawać znacznie bliżej środka Drogi Mlecznej niż pozycja Układu Słonecznego. Sugeruje to, by programy poszukiwania cywilizacji (SETI) skupiać bardziej na nasłuchu centrum naszej Galaktyki niż pozostałej części widocznego z Ziemi nieba.

Jest to jedna ze współczesnych odpowiedzi na paradoks Fermiego. Inną, zaproponowaną w ostatnich latach jest… lód.

(Arxiv)

Ważne: artykuł chroniony prawem autorskim, co oznacza że wszelkie prawa, w tym Autorów i Wydawcy są zastrzeżone. Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie tego artykułu w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody ze strony właściciela serwisu Kosmonauta.net – firmy Blue Dot Solutions. Napisz do nas wiadomość z prośbą o wykorzystanie. Niniejsze ograniczenia dotyczą także współpracujących z nami serwisów.

12 komentarzy

  1. Nie bez znaczenia jest fakt że nawet w przypadku cywilizacji która nie “unicestwiła się” (jak piszą autorzy) od razu tylko miała trudności, “reset” cywilizacji może być bardzo trudny. Przykładowo – wszystkie łatwo dostępne a więc takie które cywilizacja na poziomie naszego 17 -19 wieku może niskim nakładem energetycznym wydobyć – te łatwo dostępne (bliższe powierzchni) źródła rud metali, ropy, węgla i ważnych minerałów – są już wyczerpane. Dlatego sięgamy po gaz/ropę łupkową, a ceny miedzi, stali i ważnych technicznie metali rosną (nie tylko przez rosnący popyt). Dlatego rozglądamy się za szukaniem surowców na asteroidach i wiercimy coraz głębiej lub mniej opłacalnie.
    W przypadku “resetu” cywilizacji czy nawet cofnięcia się zasobów sprzętu (bo wojna, bo katastrofy naturalne) nie będzie łatwych metod pozyskiwania cennych zasobów a na trudne metody nie będzie sprzętu lub wiedzy…

    • Jest małe ale… mało co ma wartość teraz utrzyma ją po tym resecie. Weżmy np. takie złoto i zastanówmy się co można zrobić (oprócz dźwigania) z nim w takim postapo?

      • Bezpośrednio po resecie zgoda, ale w 100 lat po resecie – trzymanie jakiejś łatwo dostępnej rezerwy pozwalającej na tezauryzację wypracowanego kapitału (jeżeli nie da się go reinwestować natychmiast w rozwijającej się cywilizacji “post-apo” na Wyspie Pomorskiej (np. myta za przepływ statków przez kanał Notecki do pełnomorskiego portu w Warszawie) wydaje się być całkiem rozsądne – poza tym trzeba będzie czymś opłacać wojska (lub budowę dronów o ile taka technologia się zachowa – a zapewne tak będzie) żeby bronić niepodległości Wyspy Pomorskiej przez zakusami Imperium Polurkaińskiego dla którego Warszawski port to jedno z najważniejszych okien na świat i myta mogą być bardzo Imperium nie na rękę.

        • Abstrahując od tej beki z Wyspy Pomorskiej to zwracam uwagę na to, że poważna rezerwa w złocie zaczyna się na kilkunastu kilogramach, a to już trudno przechowywać i transportować, a z zalet można zaliczyć, że to surowiec do produkcji błyskotek… już bym prędzej za walutę postapo widziałbym materiały pędne (należy przewidywać, że rezerwy ropy i rafinerie zostaną zniszczone atakami rakietowymi) + węgiel i żywność.

  2. Jeżeli gwiazda centralna może przekształcić się w supernową to jest bardzo masywna, skoro jest bardzo masywna, to krótko przebywa na Ciągu Głównym (a już na pewno nie aż 5 mld. lat) skoro tak a jedyna znana cywilizacja techniczna powstała po 4,5 mld. lat ewolucji, to szansa że jakakolwiek “cywilizacja” bardziej złożona niż prymitywne bakterie będzie potrzebowała “przesiadki” do innego systemu jest hmmm…. szalenie optymistyczna.
    Cywilizacje cywilizacje powstanie naszej na poziomie paleolitu było tak nieprawdodpodobnym zbiegiem okoliczności że – jak istnieje tuzin cywilizacji technicznych w całym Wszechświecie to i tak dużo.

  3. Nawet na ziemi mogła istnieć cywilizacja miliard lat temu. Nic po takim czasie nie znajdziemy. Cywilizacje mogły powstawać i upadać od miliardów lat a np. teraz jest ich mniej i dlatego nic nie wykrywamy. Poza tym mieszkamy na zadupiu galaktyki.

  4. Marcin Niewalda on

    Przepraszam, ale to jest draństwo. Dwa lata temu opublikowałem artykuł w którym pisałem o tym, że zagłada jest nieuniknioną konsekwencją rozwoju cywilizacji. Nie przedstawiałem tego jako czarny scenariusz spiskowy lecz jako prosta konsekwencja potencji cywilizacji – w tym potencji do destrukcji – i potrzeby wykładniczo rosnących nakładów na zabezpieczenia. Były to rozważania teoretyczne przedstawiające wniosek, że “nie widzimy ich” bo wymarli i że praktycznie brak możliwości zabezpieczenia się przed takim scenariuszem. Wówczas nikt, dosłownie nikt nawet nie zająknął się nad tym artykułem (ale było kilka lekceważących komentarzy). Teraz naukowcy publikujący praktycznie to samo, są publikowani jako “odkrywcy” we wszystkich mediach.

    • Romuald Pawlak on

      Na długo przed Pana komentarzem ten problem podjęło wielu autorów fantastyki, w tym Stanisław Lem we “Fiasku” (1986). I problem był dyskutowany również przez naukowców 🙂

  5. Wszechświat powstał po WW około 13,8 mld.lat temu . Nasza Galaktyka i nasz US oraz Ziemia w nim powstała 4,5 mld.lat temu i do rozwoju Cywilizacji Technicznej jaka jest obecnie na Ziemi .To potrzebny czas do tego po WW to 9,3 mld lat. Ni jak się to ma do tych badań i przypuszczeń o Cywilizacjach które w naszej Galaktyce powstawały miliardy lat wcześniej od naszego US. Wszechświat się po WW rozszerzał równocześnie we wszystkich kierunkach ,raczej równomiernie, to wydaje się wręcz niemożliwe żeby cywilizacje w naszej Galaktyce powstawały miliardy lat wcześniej.

    • Krzysztof Kanawka on

      Droga Mleczna ma wiek podobny do wieku Wszechświata. Tylko nasz Układ Słoneczny ma znacznie młodszy wiek.