SLS – pierwszy start w 2021 roku

4

NASA oficjalnie potwierdziła opóźnienie pierwszego startu rakiety SLS do kwietnia 2021 roku.

Potężna rakieta SLS to podstawowy element programu Artemis – powrotu człowieka na Księżyc. To właśnie ta rakieta ma wynosić załogową kapsułę MCPV Orion do misji w kierunku Srebrnego Globu (w tym na stację LOP-G).

Rakieta SLS w podstawowym wariancie, znanym pod nazwą Block 1, będzie w stanie wynieść 95 ton na niską orbitę okołoziemską oraz około 26 ton w kierunku Księżyca). Następnie zostanie zbudowana wersja Block 1b rakiety SLS. Główną różnicą pomiędzy wariantami tej rakiety jest użycie potężniejszego górnego stopnia (o nazwie Exploration Upper Stage, EUS). Ten stopień ma wykorzystywać cztery silniki RL10. Dzięki EUS zwiększy się masa możliwa do wyniesienia w kierunku Srebrnego Globu do około 35-40 ton. Podstawowa wersja SLS ma używać znacznie mniejszego stopnia o nazwie Interim Cryogenic Propulsion Stage (ICPS), wyposażonego w jeden silnik rakietowy RL10.

Animacja pierwszego startu rakiety SLS – misja Artemis-1 / Credits – NASA’s Marshall Space Flight Center

Jeden wykonawca, droga rakieta

Aktualnie wszystkie elementy rakiety SLS są i będą budowane przez firmę Boeing. NASA dwa lata temu pytała się amerykańskiego przemysłu o możliwości alternatywnej budowy górnego stopnia. Swoją propozycję na ten stopień zgłosiła m.in. firma Blue Origin, oferując znacznie tańszy i prostszy górny stopień. Ostatecznie jednak NASA zadecydowała, że firma Boeing zbuduje EUS. Informacje na ten temat pojawiły się pod koniec października 2019. Głównym argumentem przeciwko użyciu stopnia z innej firmy niż Boeing był brak możliwości wyniesienia większego dodatkowego ładunku wraz z kapsułą MPCV Orion.

Niezależne szacunki dla startu oscylują w wartościach pomiędzy 1,5 a 2 miliardy USD dla rakiety SLS wyposażonej w EUS. Tak droga rakieta z pewnością negatywnie wpłynie na częstotliwość lotów oraz program Artemis.

Program budowy SLS przekroczył już prawdziwie “astronomiczną” wartość 35 miliardów dolarów. Pojawiają się zdania, że NASA mogłaby nabyć setki dużych rakiet do lotów ku różnym celom w Układzie Słonecznym za te fundusze. Przykładowo, NASA mogłaby powszechnie używać rakiety Falcon Heavy, w tym dla lotów załogowych (choć oczywiście przystosowanie tej rakiety do misji z astronautami wcale nie musi być “tanim” rozwiązaniem). Co ciekawe, w propozycji budżetu NASA na 2021 rok pojawiła się propozycja użycia “komercyjnej rakiety” a nie SLS w misji Europa Clipper.

Aktualnie NASA ma podpisaną umowę z firmą Boeing na przygotowanie do 10 rakiet SLS dla programu Artemis (oraz być może startu sondy Europa Clipper, w zależności od decyzji politycznych, jakie zapadną w 2020 roku). Pojawia się jednak coraz więcej głosów, w tym ze środowisk politycznych, że dobrym rozwiązaniem może być skasowanie rakiety SLS po pierwszych kilku lotach – być może po misji Artemis-3.

Opóźnienie do 2021 roku

Historia opóźnień prac nad SLS jest długa. Pierwotnie rakieta miała być gotowa to pierwszego lotu w 2017 roku. W 2016 roku NASA wskazywała na listopad 2018 roku jako datę startu. Z czasem nawarstwiło się szereg problemów, związanych m.in. a usterkami przy spawaniu zbiornika paliwowego rakiety czy opóźnieniami w budowanym w Europie modułu serwisowego dla MPCV Orion. Szereg opóźnień jest również przy pracach dotyczących infrastruktury naziemnej oraz oprogramowania dla misji. Dodatkowe problemy spowodowały również zniszczenia w zakładach w Michoud Assembly Facility spowodowane tornadem.

Do 20 lutego 2020 NASA podtrzymywała terminarz z pierwszym startem SLS jeszcze w tym roku. Aktualną nową najwcześniejszą datą startu jest kwiecień 2021. Co ciekawe, od mniej więcej miesiąca było wiadomo, że część komponentów SLS nie dotrze (po testach) do ośrodka Kennedy Space Center przed styczniem 2021 roku. Jest jednocześnie oczywiste, że końcowe złożenie pierwszego egzemplarza tej rakiety oraz seria testów potrwa kilka miesięcy. Z dostępnych źródeł wynika, że aktualnie bardziej realistyczną datą pierwszego startu SLS jest lato 2021 roku.

Czy SLS może być “przestarzałą” rakietą? Pomiędzy 2010 a 2020 rokiem nastąpiła diametralna zmiana w technologiach rakietowych – w tym w dużych konstrukcjach. W 2010 roku nie było pewne, że powstaną (lub będą projektowane) “konkurencyjne” względem SLS komercyjne rakiety (Falcon Heavy oraz New Glenn). Te rakiety będą się charakteryzować się znacznie niższym kosztem oraz możliwością (częściowego) ponownego odzyskania. Tego typu rakiety częściowo mogą zastąpić SLS już niebawem.

(NSF, NASA)

4 komentarze

  1. Wyobrażacie sobie jak by te 35-mld.$ dostał Space X i Blue Origin 9 lat temu. Myślę że Elon Musk byłby już na Marsie ,a Bezos w Bazie na Księżycu.

  2. A pierwszy lot na orbitę rakiety Starship ma się odbyć w tym roku – jeszcze jedna szpila od Spacex dla Boeinga. Jestem pewien że Starship jako pierwszy wyląduje na Księżycu a SLS w tym czasie będzie się dalej kisił w fabryce.

  3. To pokazuje, jak droga jest firma Boeing. Dotyczy to zarówno SLS jak i Starlinera.