Rakietowa środa (25.07.2018)

2

W środę 25 lipca odbyły się dwa starty rakietowe. Arianespace wyniosła cztery kolejne satelity konstelacji nawigacyjnej Galileo zaś SpaceX wystrzelił 10 satelitów konstelacji Iridium-NEXT.

Arianespace

Pierwszy start odbył się z kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej. O 13:25 (CEST) wystartowała rakieta nośna Ariane 5ES, która wyniosła cztery satelity nawigacyjne europejskiego systemu nawigacji satelitarnej Galileo o oznaczeniach Tara, Samuel, Anna oraz Ellen. Po 3 godzinach i 34 minutach lotu trafiły one na orbitę kołową na wysokości 22922 km i nachyleniu 57°.


Nagranie startu Ariane 5 z 25.07.2018 / Arianespace

Europejska konstelacja satelitów nawigacyjnych Galileo zaczęła fazę operacyjną 15 grudnia 2016 i rozpoczęła wstępne oferowanie usług przeznaczonych dla odbiorców cywilnych oraz rządowych. Są to m.in. dostęp do otwartej usługi Galileo, wsparcie dla działań służb ratunkowych, synchronizacja oraz usługi dla użytkowników sektora publicznego. W ten sposób, po amerykańskim systemie GPS, rosyjskim GLONASS i chińskim Beidou, Galileo stał się czwartą konstelacją nawigacji satelitarnej o globalnym zasięgu (ang. global navigation satellite system, GNSS). Docelowo system będzie się składał z 24 satelitów operacyjnych oraz 6 zapasowych.

SpaceX

Drugi lot rozpoczął się o 13:39. Rakieta nośna Falcon 9 startując w gęstej mgle z kosmodromu Vandenberg wyniosła 10 satelitów konstelacji telekomunikacyjnej Iridium-NEXT o numerach 56-65. Satelity były sukcesywnie odłączane po 51 minutach od lotu.

Nagranie startu Falcona 9 z 25.07.2018

Udało się również odzyskać pierwszy stopień rakiety, który wylądował na barce Just Read The Instructions na Pacyfiku. Lądowanie było szczególnie utrudnione ze względu na złe warunki na morzu i wysokie fale. Jednocześnie nie udało się odzyskać opadających na spadochronach owiewek ładunku przy pomocy statku Mr Steven. Szacuje się, że koszt zbudowania kompozytowych owiewek wynosi 6 milionów dolarów. Ich ponowne wykorzystanie pozwoli na dalsze obniżenie kosztów lotów w SpaceX.

(LK, PFA)

Share.

2 komentarze

  1. Z SLS będzie tak, jak z Syreną Sport za „komuny”… powstanie jeden prototyp, który potem potną na żyletki ;-P

  2. SpaceX, skubańce startują i lądują jak chcą i to co parę dni. Pełen szacun. NASA ze swoim SLS będzie miała tylko ciężko (w końcu 100 ton to lekkie nie jest)