SpaceX podał przyczynę awarii Falcona 9R-Dev1

1

22 sierpnia doszło podczas testu rakiety Falcon 9R-Dev1 doszło do awarii czujnika w jednym z trzech silników Merlin 1-D. Usterka została wykryta automatycznie przez komputer pokładowy rakiety, który zdecydował o samozniszczeniu ze względów bezpieczeństwa.

Falcon 9R-Dev 1 jest następcą lądującego pionowo rakiety Grasshopper (ang. Pasikonik). Obie rakiety brały udział w testach pionowego startu i lądowania, które mają doprowadzić do pełnego odzyskiwania pierwszego stopnia rakiety Falcon 9R. Grasshopper wykonał osiem lotów, z czego ostatni osiągnął wysokość 744 metrów.  Drugi egzemplarz testowy programu, Falcon 9R-Dev1 miał docelowo wznieść się na wysokość trzech kilometrów.

Garrett Reisman, były astronauta NASA, obecnie pracownik SpaceX, stwierdził, że w przypadku startu orbitalnej wersji Falcona 9 podobna usterka nie doprowadziłaby do utraty misji. “Uważamy, że była to awaria pojedynczego czujnika. Rakieta Falcon 9 posiada ich wiele i korzysta z rożnych algorytmów“. Falcon 9 jest w stanie wykonać lot na orbitę z jednym utraconym silnikiem. W przypadku testowego Falcona 9R-Dev 1 z trzema silnikami Merlin 1-D takiej możliwości nie było.

Awaria czujnika sprawiła, iż rakieta zaczęła zbaczać z kursu. Przez cały czas trwania lotu testowego, z awarią włącznie, rakieta znajdowała się jednak w wyznaczonym obszarze lotu. Nikt nie został ranny. Cały test obserwowany był przez przedstawicieli FAA.

SpaceX odwołał jednak zaplanowany na 27 września start Falcona 9 z satelitą AsiaSat 6, aby wykluczyć inne, mniej oczywiste przyczyny, które mogły przyczynić się do ponownej awarii. Nowa data startu nie została jeszcze podana.

Jeden komentarz

  1. Wygodna odpowiedź ze względów PR, niestety jednak – nie udało im się wyjaśnić przyczyny awarii. Jedyne co mamy na ten moment to domniemania bez dowodów ani testów mogących potwierdzić lub zaprzeczyć tej wersji wydarzeń.