Udany, ale nie do końca drugi start rakiety Vulcan.
Czwartego października po raz drugi wystartowała rakieta Vulcan. W tym locie doszło do “anomalii” w jednej z rakiet pobocznych na paliwo stałe.Rakiety Vulcan to następca rakiet rodziny Delta IV i rodziny Atlas V, które obsługuje amerykański United Launch Alliance (ULA). Ta rakieta jest już projektowana, budowana i testowana od połowy poprzedniej dekady. W 2014 roku planowano pierwszy start rakiety Vulcan w 2019 roku – opóźnienia w tym projekcie łącznie sięgnęły pięciu lat. Niemniej jednak ta rakieta ma być zdolna do lotów dla amerykańskiego wojska oraz pojazdów kosmicznych CST-100 Starliner oraz Dream Chaser. W zależności od konfiguracji (w tym rakiet pobocznych) Vulcan ma być w stanie wynosić od 10800 do 27200 kg na niską orbitę okołoziemską oraz od 2300 do 12100 kg na trajektorię księżycową.
Pierwszy start rakiety Vulcan nastąpił 8 stycznia 2024. Od tego czasu trwały przygotowania do drugiego startu. Pierwotnie planowano, że w drugim locie rakiety Vulcan nastąpi orbitalny debiut mini-wahadłowca Dream Chaser, jednak ten test przełożono na początek 2025 roku.
Drugi start z anomalią
Do drugiego startu rakiety Vulcan doszło 4 października 2024. Rakieta wystartowała z Florydy, z wyrzutni LC-41. W tym locie użyto “symulator masy”, który miał być skierowany na orbitę heliocentryczną. Oznaczenie tego lotu to “Cert 2”.
Tuż po starcie, w 37 sekundzie lotu, doszło do anomalii w jednej z rakiet pobocznych na paliwo stałe (SRB). Na obrazach można zobaczyć w tym momencie nieregularną kulę odłamków. Przez dalszą część pracy za rakietą pojawiały się wyraźnie widoczne odłamki w strumieniu ognia. Pomimo tego nie doszło do dezintegracji rakiety Vulcan i udało się prawidłowo odrzucić rakiety SRB w odpowiednim momencie. Z dostępnych informacji wynika, że za “anomalię” była odpowiedzialna dysza rakiety SRB, która została rozerwana.
Co ciekawe, pod koniec pracy rakiet SRB wyraźnie można było zobaczyć dużą różnicę w wielkości płomieni – jedna z rakiet SRB kończyła pracę wcześniej.

Pomimo tej anomalii rakieta Vulcan wykonała swoją misję i uwolniła symulator masy. Nie jest jednak pewne, czy ten lot pozwoli ULA na rozpoczęcie regularnej służby dla amerykańskiego wojska czy zwiadu.
Drugi start rakiety Vulcan jest komentowany na Polskim Forum Astronautycznym.
(PFA, ULA)