GLXP bez rozstrzygnięcia

0

Konkurs Google Lunar X Prize zakończy się bez rozstrzygnięcia.

Konkurs GLXP

Google Lunar X Prize (GLXP) to konkurs, którego głównym celem jest wylądowanie oraz przejazd komercyjnego, bezzałogowego łazika po powierzchni Księżyca. Konkurs został ogłoszony we wrześniu 2007 roku, w czasach gdy wydawało się, że pod koniec obecnej dekady człowiek wyląduje na Księżycu w ramach programu Constellation. Głównym partnerem GLXP jest firma Google a główna nagroda wynosi 20 milionów dolarów amerykańskich.

Łącznie do konkursu zarejestrowało się ponad 30 zespołów z całego świata. Do końca 2016 roku wytrwało 16 zespołów, a dziewięć z nich szczyciło się osiągnięciem „wyższego” stopnia zaawansowania prac. Tym zespołom udało się także podpisać przynajmniej wstępne umowy na wyniesienie ich łazików w przestrzeń kosmiczną. Organizator GLXP był w stanie zweryfikować część z tych kontraktów (od strony formalnej). Na ostatniej prostej zostało pięć zespołów: japoński Hakuto, indyjski Team Indus, izraelski SpaceIL, amerykański Moon Express i międzynarodowy Synergy Moon.

Wizja artystyczna lądownika na powierzchni Księżyca

Wizja artystyczna lądownika na powierzchni Księżyca / Moon Express

W 2017 roku postanowiono przedłużyć konkurs do 31 marca 2018 aby dać zespołom dodatkowy czas na dokończenie prac. Niestety już od końca 2017 roku pojawiły się kolejno informacje o dużych problemach poszczególnych zespołów. W przypadku Synergy Moon na przeszkodzie stanął brak rakiety nośnej Neptune, która do 2018 roku nie wykonała ani jednego lotu orbitalnego. Zespołom SpaceIL oraz Team Indus nie udało się zebrać finansowania, które pozwoliłoby dokończyć pracę. Co gorsza Team Indus oraz Hakuto miały udać się w kierunku księżyca na tej samej rakiecie PSLV. Brak finansowania u Team Indus zablokował lot dla drugiego zespołu. Jeszcze niedawno wydawało się, że Moon Express będzie w stanie udać się na Księżyc na pokładzie rakiety Electron, której pierwszy udany lot odbył się 21 stycznia. Okazuje się, że obecnie lądownik jest zbyt ciężki aby wykonać księżycową podróż. Jednocześnie z szeregu powodów technicznych rakieta Electron musiałaby startować z Cape Canaveral, czego również nie da się zrealizować przed 31 marca.

Dwudziestego trzeciego stycznia organizatorzy GLXP oficjalnie poinformowali, że konkurs zakończy się bez wyłonienia zwycięzcy. Jednocześnie analizowane są różne opcje dalszych prac i wsparcia uczestniczących zespołów.

Wnioski

Jaki jest najważniejszy wniosek z GLXP? Przede wszystkim prywatne (w tym komercyjne) prace nad lądownikiem i łazikiem księżycowym wymagają długiego czasu na prace badawczo-rozwojowe. Do końca 2017 roku żaden z zespołów nie wykonał bardzo zaawansowanych testów swoich konstrukcji, co oznacza wyższe ryzyko niepowodzenia w przypadku próby lądowania na Srebrnym Globie.

Lądownik Peregrine na Księżycu / Astrobotic

Jednocześnie ostatnie odkrycia na Księżycu (w szczególności długie tunele lawowe) oraz “zwrot” ku naszemu naturalnemu satelicie (m.in. Deep Space Gateway oraz Space Policy Directive 1) sugerują, że GLXP mógł być zorganizowany o kilka lat za wcześnie. Jest możliwe, że już za kilka lat, wraz z pierwszymi misjami załogowymi w pobliże Księżyca, dojdzie do kolejnych prób organizacji małych komercyjnych misji na powierzchnię Srebrnego Globu.

Paradoksalnie największe szanse na to ma zespół Astrobotic, który samodzielnie zrezygnował z konkursu GLXP aby na spokojniej zająć się pozyskiwaniem sponsorów oraz prowadzić działania badawczo-rozwojowe. W tej chwili zespół ma już podpisane partnerstwo z Vodafone oraz z Audi. Wydaje się, że lot lądownika Peregrine mógłby się odbyć przed 2020 rokiem. Szanse na lot ma również Moon Express, które współpracuje z szeregiem podmiotów – np Międzynarodowym Obserwatorium Księżycowym – aby umieścić ładunki naukowe na swojej serii lądowników.

Share.

Comments are closed.