Misja Zuma – start 16 listopada 2017

2

Najbliższa misja rakiety Falcon 9R to tajemniczy satelita Zuma. W ostatnich dniach kilka dodatkowych informacji n zostało opublikowanych a temat tego lotu.

W połowie października informowaliśmy, że firma SpaceX przeprowadzi w listopadzie start rakiety Falcon 9R z satelitą o którym praktycznie nic nie wiadomo. Wówczas jako datę startu podawano zazwyczaj 10 listopada, przewidywano również powrót pierwszego stopnia rakiety do lądowiska LZ-1 i pojawiła się nazwa satelity – “Zuma”. Wówczas nic więcej nie było znane – było jednak dużo spekulacji. Podstawowym wnioskiem ze spekulacji było przeznaczenie satelity Zuma – albo wojskowe albo rządowe.

Obecnie wiadomo nieco więcej, jednak wciąż przeznaczenie tego startu jest zagadkowe. Znana jest bardziej precyzyjna data startu, znany jest wykonawca oraz odbiorca satelity. O samym satelicie nadal praktycznie nic nie wiadomo.

Aktualnie (1 listopada) wiadomo, że start planowany jest na 16 listopada. Start odbędzie się z platformy LC-39A. Okienko startowe ma długość dwóch godzin i zaczyna się o 02:00 CET. W momencie startu na Florydzie będzie już wieczór. Taka długość okienka startowego jest dość zaskakująca – zwykle misje w kierunku orbity geostacjonarnej transferowej (GTO) mają długie okienka startowe (kilka godzin), zaś te w kierunku niskiej orbity okołoziemskiej (LEO) zazwyczaj są krótkie (albo “natychmiastowe”, albo do kilkunastu minut). Ma to związek z ułożeniem docelowej orbity – w przypadku LEO mowa tutaj m.in. o kwestiach oświetlenia w docelowej orbicie. Jednakże, lądowanie w LZ-1 pierwszego stopnia Falcona 9 sugeruje raczej orbitę LEO, chyba że satelita Zuma jest względnie lekki (np 2 tony masy startowej). W takim przypadku może być możliwe lądowanie w LZ-1 dla lotu po trajektorii do GTO. Lot satelity Zuma na LEO przy dłuższym okienku startowym może sugerować, że ten satelita ma przeznaczenie bardziej testowe lub demonstracyjne niż operacyjne. Czy Zuma jest zatem satelitą nowej generacji lub konstrukcji?

Odbiorcą satelity Zuma jest rząd USA, jednak nie wiadomo, która z agencji. Agencja wywiadowcza National Reconnaissance Office (NRO) zaprzeczyła, by Zuma miał być skonstruowany dla nich. Jest wciąż jednak możliwe, że ten lot będzie dla NRO, gdyż w określonych przypadkach satelity nie otrzymują “typowego” oznaczenia tej agencji. Innym podmiotem, dla którego Zuma mógł być zbudowany, to amerykańskie siły powietrzne USAF lub Departament Obrony (DoD). Odbiorca satelity Zuma poinformował, że Zuma ma polecieć na LEO.

Wiadomo już także, że wykonawcą satelity jest firma Northrop Grumman (NG). W przeszłości firma NG dostarczała już satelitów dla amerykańskiego rządu. Ta firma zbudowała m.in. satelity dla detekcji i monitorowania ruchu pocisków balistycznych (m.in. zintegrował satelity wczesnego ostrzegania GEO). Firma NG posiada także w ofercie satelity lub platformy satelitarne dla obserwacji Ziemi. Z dostępnych informacji wynika, że budowa satelity Zuma przebiegała w firmie NG według najbardziej restrykcyjnego trybu produkcji, z maksymalnie ograniczoną interakcją pracowników oraz różnych działów firmy. To zwykle sugeruje albo użycie najnowszych technologii (np. dla wojskowego satelity testowego) albo też ważną misję operacyjną dla bezpieczeństwa USA.

Jest możliwe, że w ciągu dwóch najbliższych tygodni zostanie opublikowanych więcej informacji na temat satelity Zuma. Jest możliwe, że dopiero po starcie poznamy przeznaczenie tego satelity – dzięki obserwatorom-amatorom, którzy namierzą ten obiekt na orbicie.

(NSF, PFA, SYQ, Tw)

Share.

2 komentarze