Łazik Scorpio Infinity uczestniczył w różnych studenckich konkursach i zawodach.
Redakcja serwisu Kosmonauta.net serdecznie dziękuje Pani Amelii Krysa za przesłany artykuł.
Niedawno minął rok od premiery naszej najnowszej konstrukcji, Scorpio Infinity. Z tej okazji chcielibyśmy przypomnieć o osiągnięciach jego poprzednika, Scorpio 7, które z pewnością na zawsze pozostaną w naszej pamięci.Narodziny nowego łazika
Historia Scorpio 7 zaczyna się znacznie wcześniej niż jego oficjalne złożenie w lutym 2022 roku. W 2020 roku, w czasie gdy świat wkraczał w rzeczywistość pandemii Covid-19, rozpoczęły się prace projektowe nad nowym łazikiem. Nasze plany, choć ambitne, musiały dostosować się do nowej rzeczywistości. Zamknięcie warsztatów i ograniczenia w kontaktach zmusiły nas do przeniesienia działań do przestrzeni wirtualnej. Regularne zdalne spotkania stały się normą, a nasi członkowie z pasją omawiali szczegóły konstrukcji, dzielili się pomysłami i rozwiązywali pojawiające się wyzwania. Po dwóch latach teoretycznych przygotowań, w końcu nadeszła pora na praktyczne realizacje.
Testy i pierwsze sukcesy
W lutym 2022 roku z radością powitaliśmy Scorpio 7 w naszym warsztacie. Już wkrótce nasz łazik wyruszył na testy, podczas których skupiliśmy się na zasięgowych oraz operacyjnych aspektach jego działania. Kluczowym udoskonaleniem był rotor antenowy, który znacznie poprawił jakość komunikacji radiowej. Problemy z sygnałem to częsty kłopot w zawodach, dlatego inwestycja w ten element okazała się kluczowa.
Dużą zmianą w stosunku do poprzedniej generacji łazika była też zmniejszona masa. Skupiliśmy się na obniżeniu środka ciężkości, jednocześnie zwiększając przestrzeń na elementy elektroniczne. Głównym wykorzystanym materiałem było aluminium, maszty podobnie jak aktualnym łaziku, Scorpio Infinity, wykonane były z włókna węglowego i służyły do montażu systemu wizyjnego oraz radiowego. Były one jednak umieszczone z prawej strony, a nie tak jak aktualnie na tyle. Koła podobnie jak w poprzedniej generacji, Scorpio X, wykonane były z Cordury (materiał klasy wojskowej) i wypełniony pianką pamięciową. Łazik wyposażony został w ramię robotyczne o sześciu stopniach swobody (6 DOF). Do kluczowych połączeń użyte zostały przekładnie harmoniczne, natomiast do mniej obciążonych połączeń – przekładni ślimakowe i pasowe. Zasilany był przez cztery akumulatory litowo-polimerowe połączone równolegle, dające łączną pojemność 16 000 mAh i około 2 godziny pracy. Jednocześnie trwały prace nad całkowitą restrukturyzacją kodu sterującego łazikiem oraz tworzeniem aplikacji wykorzystywanej do kontroli Scorpio 7. Z biegiem czasu nasza aplikacja zaczęła dostarczać różnorodnych danych, takich jak wykresy napięcia i prądu, transmisję wideo z kamer pokładowych, logi, odczyty czujników, wykresy historyczne.
Nasze starania szybko przyniosły efekty. Scorpio 7 reprezentował naszą uczelnię na licznych wydarzeniach, zdobywając nagrody i uznanie. Zostaliśmy docenieni na Dniach Aktywności Studenckich oraz prezentując naszą konstrukcję przed Wiceministrem Nauki i podczas dni otwartych na Wydziale Mechanicznym Politechniki Wrocławskiej. W marcu 2022 roku nadszedł moment, na który wszyscy czekaliśmy – ogłoszenie zakwalikowanych drużyn do finału University Rover Challenge (URC), najbardziej prestiżowych zawodów łazikowych na świecie. Jako jedna z zakwalikowanych drużyn zmagaliśmy się z problemami technicznymi, ostatecznie zajmując14. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Międzynarodowe wyzwania
Po powrocie do Polski czekała na nas niemiła niespodzianka. Podczas transportu skrzynia, w której podróżował Scorpio 7, została zgubiona. Sytuacja była trudna, szczególnie w obliczu zbliżających się finałów Anatolian Rover Challenge w Turcji. Nie poddaliśmy się jednak. Zespół włożył ogrom pracy w przygotowanie się do zawodów, i efekt naszych starań nie mógł być lepszy. Wróciliśmy z workiem medali: wygraliśmy kategorie Material Selection i Autonomii, zajęliśmy drugie miejsce w kategoriach Science i Sample and Launch Mission oraz trzecie w Rescue. A na deser – pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej całych zawodów! W tym samym dniu dostaliśmy informację o odnalezieniu naszej zgubionej skrzyni.
Rok 2023 przyniósł nowe możliwości. Wzięliśmy udział w Australijskiej edycji łazikowych zawodów, Australian Rover Challenge. Zawody te były wyjątkowe nie tylko ze względu na malowniczą lokalizację, ale także nietypowe konkurencje, które skupiały się na misjach księżycowych. Przygotowania były intensywne, a nasz zespół miał na celu nie tylko udział, ale i rywalizację z najlepszymi. Tak się właśnie stało – Scorpio 7 zdobył srebrny medal w klasyfikacji generalnej oraz cztery medale w poszczególnych konkurencjach.
Nasz zapracowany łazik niespełna dwa miesiące później znów wyruszył w drogę, tym razem do Utah w USA. Zmiana lokalizacji oznaczała nowe wyzwania, a Scorpio 7 poradził sobie doskonale, osiągając 14. miejsce wśród 105 konstrukcji z całego świata. Oprócz standardowych zmagań, w jego wyposażeniu znalazł się nowy spektrometr Ramana, co dodatkowo podniosło poprzeczkę.
Zasłużona emerytura
Aż nastał czas, gdy Scorpio 7 postanowił, że zasłużył na odpoczynek. Ostatnie zawody w Ankarze w Turcji, podczas których obroniliśmy tytuł mistrza z poprzedniego roku, były ukoronowaniem jego kariery. Zespół wrócił z 7 nagrodami, w tym 3 złotymi medalami w różnych kategoriach oraz 3 nagrodami specjalnymi. To był znakomity sposób na zakończenie przygody Scorpio 7.
Dziś nasz łazik cieszy się zasłużoną emeryturą, ale wciąż dzielnie reprezentuje nas na wielu wydarzeniach i konkursach w kraju, obserwując liczne sukcesy jego następcy, Scorpio Infinity. Jego historia pozostanie dla nas inspiracją, a każdy nowy projekt będzie nawiązywał do wartości, które wyznaczał przez te wszystkie lata.
(SCORPIO)