Prawdopodobnie pierwszy taki przypadek.
Satelita Starlink-35956 doznał fragmentacji w dniach 17-18 grudnia 2025. Jest to prawdopodobnie pierwszy przypadek fragmentacji satelity Starlink.Aktualizacja (21 grudnia 2025, 11:30 CET): satelita WorldView-3 sfotografował satelitę Starlink-35956 z odległości 241 km.
Imagery collected by Vantor’s WorldView-3 satellite about 1 day after the anomaly shows that @starlink Satellite 35956 is largely intact. The 12-cm resolution image was collected over Alaska from 241 km away. We appreciate the rapid response by @vantortech to provide this… https://t.co/8OcTZsk5Gx pic.twitter.com/1PafjFwuRP
— Michael Nicolls (@michaelnicollsx) December 20, 2025
Wg stanu na 16 grudnia 2025 roku firma SpaceX wystrzeliła już 10783 satelity Starlink. 9347 z tych satelitów funkcjonuje, zaś 8026 satelity jest na operacyjnej orbicie.
Firma SpaceX przeprowadziła jeden ze startów satelitów konstelacji Starlink w dniu 23 listopada 2025. Na pokładzie rakiety Falcon 9 znalazło się 28 satelitów Starlink w wersji V2 Mini Optimized. Lot przebiegł prawidłowo.
Jeden z satelitów wyniesionych w tym starcie, Starlink-35956, doznał fragmentacji 17/18 grudnia 2025. Kontakt z satelitą został urwany. Z dostępnych informacji wynika, że fragmentacja doprowadziła do uwolnienia do kilkunastu szczątków. Fragmentacja nastąpiła na wysokości około 418 km. Anomalia doprowadziła do spuszczenia zbiornika paliwa satelity Starlink.
Po anomalii satelita jest w dużej mierze nienaruszony, obraca się w sposób niekontrolowany. Firma SpaceX przewiduje, że w ciągu kilku najbliższych tygodniach ten satelita zejdzie z orbity i spłonie w atmosferze.
Jak w przypadku większości tego typu przypadków, brak informacji co do przyczyn fragmentacji. Zwykle czynniki mogą być wewnętrzne (np. przegrzanie i eksplozja elementu satelity, np w systemie zasilania) albo zewnętrzne (np. kolizja ze śmieciem kosmicznym).
Jest to prawdopodobnie pierwszy przypadek fragmentacji satelity konstelacji Starlink. Dotychczas satelity Starlink, które przestały funkcjonować zwykle szybko płonęły w atmosferze. Nie doszło jak na razie do sytuacji, w której od satelity Starlink oddzieliłoby się kilka lub nawet kilkanaście szczątków.
Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) poinformowała, że Centrum Operacyjne tej Agencji monitoruje orbitę satelity Starlink-35956, także pod kątem możliwej deorbitacji.
Warto tu dodać, że kilka dni wcześniej, około 12 grudnia, doszło do niebezpiecznego zbliżenia nowego chińskiego satelity z satelitą Starlink-6079. Minimalna separacja mogła wynieść około 200 metrów i zmusiła firmę SpaceX do wysłania komendy wykonania manewru przez satelitę Starlink-6079.
Duże konstelacje satelitów (tzw. megakonstelacje) mogą stanowić rosnące zagrożenie tworzeniem nowych “śmieci kosmicznych”.
(POLSA, PFA)