ICEYE – drugie miejsce w rankingu “Najbardziej Innowacyjna Firma” Fast Company

9

Duże wyróżnienie dla fińsko-polskiej firmy ICEYE.

Fińsko-polska firma ICEYE, specjalizująca się w produkcji i szerokim wykorzystaniu satelitów wyposażonych w radary z syntetyczną aperturą (Synthetic Aperture Radar – SAR) zajęła drugie miejsce w prestiżowym rankingu najbardziej innowacyjnych przedsiębiorstw w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce.

Specjalizujący się w dziedzinie stałego monitoringu z wykorzystaniem radarowego obrazowania satelitarnego oraz w zakresie rozwiązań na rzecz zwalczania skutków klęsk żywiołowych koncern ICEYE znalazł się na prestiżowej dorocznej liście najbardziej innowacyjnych spółek świata. Chodzi o zestawienie za 2022 rok przygotowane przez firmę Fast Company. Przedsiębiorstwo ICEYE zajęło drugie miejsce w kategorii Najbardziej Innowacyjna Firma w regionie obejmującym Europę, Bliski Wschód i Afrykę.

Lista Fast Company wyróżnia firmy, które wywierają największy, kompleksowy wpływ na swoją branżę i całą związaną z nią kulturę pracy, działając w nieustannie zmieniającym się globalnym otoczeniu. Przedsiębiorstwa te już dziś kreują przyszłość, wykorzystując w swojej działalności najbardziej inspirujące osiągnięcia XXI wieku. Oprócz 50 najbardziej innowacyjnych światowych firm wyróżniono także 528 organizacji w 52 różnych kategoriach.

„Jesteśmy niezwykle zaszczyceni, że znaleźliśmy się na dorocznej liście najbardziej innowacyjnych firm świata Fast Company” – powiedział Rafał Modrzewski, CEO i współzałożyciel ICEYE – „na przestrzeni ostatnich kilku lat nasz zespół w ICEYE intensywnie pracował, aby zbudować solidną reputację, dostarczając naszym klientom sprawdzone wyniki, realizując usługi terminowo i na wysokim poziomie. To niesamowite, że innowacje wypracowane przez nasz zespół zostały docenione na tak prestiżowym szczeblu”.

(Materiały prasowe ICEYE)

9 komentarzy

  1. Warto tutaj ustosunkować się do tego co pisze POLSA:
    https://polsa.gov.pl/wydarzenia/pierwszy-dzien-wizyty-w-waszyngtonie-delegacja-polsa/

    1. Prezes POLSA lobbuje za Galileo – panie Prezesie przypominam, ze programy kosmiczne UE odpowiada KE i Agencja ds Programow Kosmicznych UE a nie państwa członkowskie!
    2. Nie ma czegoś takiego jak wąskie gardło wynoszenia obiektów z Polski. POLSA nie wynosi a to co jest wynoszone jest komercyjnie za to jest małe. Koszty ustawicznie spadają. Pojawia się pytanie na jakiej podstawie prawnej wspiera Pan jedna firmę Virgin Galactic, kogo interes Pan realizujesz?
    3. POLSA wcale nie wysyła najwiecej danych w EUSST, naprawdę? Czy ktoś cokolwiek rozumie w tej Agencji?

    Innymi słowy dwa zgrzyty dyplomatyczne z KE w zakresie Galileo i EUSST. Gratuluję subtelności prowadzenia europejskiej polityki kosmicznej:) Dla tych co nie wiedza za dissemination w EUSST nie podpowiadam Polska!

    Takie babole świadczą o kompletnym oderwaniu się POLSA od Ziemi. Prezes, dyrektor i rzecznik, wszyscy do puszczają takie bzdury i kłamstwa bardziej szkodzą Polsce a nie pomagają. Za takie podstawowe braki proponuje podać się do dymisji 😉 … może faktycznie przeniesienie Agencji do MEiN nie jest zła opcją

  2. Wiewiórka on

    Czy kiedyś doczekamy się czasów gdy polskie firmy lub fundusze zaczną inwestować w takie firmy?
    Zasada jest dość prosta: inwestujesz w firmę a firma inwestuje w kraj a jak się rozwija to inwestycja się pomnaża.

    Tymczasem w Polsce wydajemy wielkie pieniądze na niekończące się projekty BiR na niedorajdy kosmiczne pokroju realizują projekt przez lata (np. Creotech), które uznały ze będą robić biznes w kosmosie na nieustannych projektach badawczych (pokazują makiety:).

    Czas wpuścić zagraniczne startupy na polski rynek to może coś drgnie.

    • No, ale kto ma inwestować w te firmy zagraniczne i właściwie dlaczego ma to robić? I najważniejsze, czy firmy zagraniczne rzeczywiście potrzebują i chciałyby wziąć pieniądze z tak egzotycznego kraju jak Polska???

      A tak na marginesie 1, mamy całkiem sporo tych zagranicznych firm, w które inwestuje Polska. Dajmy na to GMV, Sener, Airbus, Thales i kilka innych.

      A tak na marginesie 2, to chyba jest kilka programów przyciągania zagranicznych startupów do Polski. I jak na razie nic konkretnego z nich nie wyszło, przynajmniej nic nie słychać o zagranicznym jednorożcu, który się spolonizował.

      • Mylisz się, tak samo jak kiedyś w bankowości trzeba przyciągać innowacyjne firmy do kraju, podkreślam innowacyjne 🙂

        Firmy które wymieniłeś, tj. hiszpańskie Sener i GMV to firmy które mają taki model, że rozwijają oddziały w Europie i tak pomogły uczestniczyć polskim podmiotom w ESA. Niestety to nie są firmy z dużym potencjałem innowacyjnym.

        Inną kategorią stanowią Airbus i Thales. Airbus ma przedsiębiorstwa lotnicze w Polsce, a samolot CASA to teraz należy i do Airbusa. Airbus z tego co pamiętam posiada także udziały w polskich firmach kosmicznych chyba w firmie Astri ma udziały razem z CBK (udziały CBK lub jego pracowników w różnych firmach to temat na oddzielny obszerny wątek:). Firma Thales też sprzedaje w sektorze obronnym (rakiety do śmigłowców).

        Airbus i Thales jako liderzy rynku kosmicznego w Europie planowały w kraju wiele inwestycji kosmicznych w Polsce, w tym także proponowały linię produkcyjną do OneWeb, czy proponowały nazwijmy to systemowy transfer technologii tak jak to robili w Turcji czy Kazahstanie ale nasza nieogarnięta administracja uznała i uznaje, że “jak to zaraz przeskoczymy technologicznie” cały świat.

        Aha, jak ktoś coś analizuje to widać gdzie i jakie firmy pojawiają się w USA czy Europie i dlaczego idą do takiego czy innego kraju. Te firmy nie mają charakter narodowego ale są to korporacje międzynarodowe. Dobrym przykładem tego podejścia jest np. Luksemburg – da się zarabiać na sprzedawaniu usług nie trzeba budować satelitów aby być potęgą w kosmosie.

        Wracając do głównego wątku to nie ma w Polsce żadnej polityki kosmicznej ani w zakresie przemysłowym, ani obronnym ani naukowo-technologicznym. Całe to towarzystwo jawi mi się jak grupa “MAŁPEK” wyrywających sobie co chwila stery z coraz to bardziej abstrakcyjnymi pomysłami (co wynika z braku wiedzy i działań podpowiadaczy).

        • Jak najwięcej takich firm w Polsce. W naszym interesie jest aby w Polsce były ciekawe i innowacyjne miejsca pracy z sektora kosmicznego – w przeciwnym wypadku dobrze wykształceni Polacy będą wyjeżdżać z kraju.

        • Chętnie usłyszę trochę więcej o tych propozycjach Airbusa i Thalesa ( czy to ta firma, która dozbrajała ostatnio Rosjan? ). Na czym polegał ten transfer (do kogo miał być?), co było przedmiotem transferu, co podmioty chciały w zamian (przecież to nie dobrzy wujkowie zza granicy), czy była to odpowiedź na konkretna wyartykułowaną potrzebę Polski, czy też na potrzebę sprzedaży swoich rozwiązań przez Francuzów, jakie linie produkcyjne miały powstać i kto miał za nie zapłacić?

          Proszę również o odpowiedź co konkretnie w PL rozwinęły trwałego takie firmy jak Sener, czy GMV, oprócz zassania składki polskiej z ESA (GMV jest główną firmą w PL, która otrzymała kasę z dedykowanego Polsce programu rozwoju krajowych technologii PLISS).

          Każda firma rozwija się i inwestuje tam, gdzie osiągnie maksymalne zyski. Nie ma w tym nic złego, to norma na której działa przecież wolny rynek. I to zadaniem ministerstw, czy agencji rządowych, jest takie poprowadzenie kontaktów z podmiotami międzynarodowymi, aby maksymalnie zabezpieczyć technologię i zmaksymalizować wpływy do budżetu. Nie jest nim robienie dobrze…

          • Jak się ma coś w ofercie to można sprzedawać 🙂 – takie są zasady liberalnego kapitalizmu w który żyjemy. Akurat Polska nie ma co sprzedać … albo inaczej … sprzedaliśmy jabłka rosyjskim żołnierzom, którzy dlatego są tacy zdrowi 🙂 i budowaliśmy wojsko Rosji, kupują oprócz jabłek m.in. ropę, gaz, węgiel. Jakbyś zbilansował przepływy między państwami to na bank Ci wyjdzie, że także mamy krew na rękach, być może nawet więcej.

            Co do drugiej części, to najpierw zwróć uwagę jak budowano kosmos w innych państwach. W jaki sposób transferowano technologie. Przykłady Turcja, Kazachstan, Korea itd./itp. (proszę przeczytaj zanim odpowiesz):

            1. https://www.airbus.com/en/newsroom/press-releases/2017-11-airbus-to-build-turksat-5a-and-5b-satellites
            albo
            2. https://www.sstl.co.uk/space-portfolio/customer-training-programmes
            3. https://www.thalesgroup.com/en/worldwide/space/press-release/thales-alenia-space-transfers-technology-brazilian-space-industry

            Przypomnę SSTL należy do Airbusa.

            Innymi słowy cały cywilizowany świat tak robi i cały cywilizowany świat ma sukcesy. Nie ma dowodu na tezę odwrotną, tj. że ww. firmy jakieś państwo oszukało. Postawiłeś tezę, że Airbus czy Thales to oszuści a tak nie jest!

            Druga sprawa. Podejście realizowane przez Polskę nie ma żadnych, zero, null, sukcesów. Za to mnóstwo kasy poszło dosłownie w powietrze, kasy za którą dawno bylibyśmy w innymi miejscu.

            Trzecia sprawa. Nie zbudowano tego w Polsce to zbudowano to gdzie indziej https://www.airbus.com/en/newsroom/press-releases/2019-07-oneweb-satellites-and-partners-oneweb-and-airbus-transform-space. Nasze państwo nie umie policzyć przedsięwzięcia to trudno. Nie umie też przyciągnąć inwestycji które poszły do innych panstw Mercedesa na Węgrzech, Tesli w Niemczech, Intela które prawdopodobnie też przejdzie nam koło nosa.

            Czwarta sprawa “wyartykułowana potrzebę Polski” … może sprecyzuj. Nigdy nie widziałem czegoś takiego jak “potrzeba Polski” jest potrzeba konkretnych osób i nie z administracji ale z firm i instytucji naukowych. Dla przykładu wielokrotnie widziałem jak jeden podmiot blokował wartościowe inicjatywy bo widział w nich swoje zagrożenie.

            Co wniosły Sener i GMV, ano wniosły coś takiego co się nazywa know-how, którego w Polsce nie było. Innymi słowy bez nich byłoby jeszcze gorzej. Przeszkolili kadry i realizowali konkretne produkty w standardach międzynarodowych. Zainwestowały w zaplecze techniczne i współpracują z innymi polskimi firmami. W mojej ocenie są istotym elementem budujący polski ekosystem kosmiczny. Te kadry istnieją na rynku i mogą zakładać własne inicjatywy – ale niestety nie ma programu dla zakładania kolejnych startupów kosmicznych. Ogólnie nie rozumiem tego argumentu, jak my mamy oddział za granicą to ok. jak inne państwa mają oddziały w Polsce to źle. Wszystkie te firmy płacą podatki i tak funkcjonuje świat. Argument o GMV i Sener podnoszony jest bez sensu przez wiele lat i nic nie wnosi do dyskusji. Te dwie firmy to też nie oszuści! Jak weźmiesz lupkę to zobaczysz inne firmy, które dostają kupę kasy i nie dowożą. I co się wtedy dzieje? Ono dostają znowu kasę i znowu nie dowożą. I tak nawet po kilka razy.

            Nie jest prawdą, że firma inwestuje tam gdzie osiągnie maksymalne zyskim. Zysk jest oczywiście głównym czynnikiem napędzającym firmy ale firmy redukują koszty, tworząc sieci międzynarodowe, i tworząc oddziały tam gdzie są przewagi konkurencyjne. Czynniki redukujące koszty to m.in. tania dobrze wykształcona siła robocza, zachęty finansowe, otoczenie regulacyjne np. https://www.money.pl/gospodarka/ministerstwo-zachwala-polska-to-swietne-miejsce-do-inwestowania-rzad-pis-od-lat-ma-z-tym-wielki-problem-6719157727890304a.html

            Firmy zagraniczne, które inwestują w Polsce nie produkują dla Polski a sprzedają produkty w świat https://www.pb.pl/ranking-zagranicznych-inwestorow-1105508. Bez tych firm mielibyśmy taką sytuację jak Rosja z chwilę. Firmy takie wnoszą know how, którego NIGDY nie wygenerujemy wewnętrznie. I firmy te płacą podatki w Polsce https://www.forbes.pl/rankingi/ranking-podatkowych-gigantow-wiemy-kto-zasypuje-budzetowa-dziure/7rzp7kw ale co jeszcze ważniejsze firmy powiązane płacą większy podatek (np. dostawcy części).

            Metoda budowania kosmosu wyłącznie w oparciu o polskie podmioty i wyłącznym udziałem w rynku publicznym, tj. metoda realizowana przez “nigdy nie wyartykułowaną potrzebę Polski” jest zwyczajnie błędna i za tą pseudo politykę już płacimy podatek.

            Polski PUBLICZNY rynek kosmiczny ze względu na wielkość gospodarki oraz wielkość finansowania kosmosu jeszcze przez długie dziesięciolecia będzie na poziomie innych państw, w skali takiej jak np. Szwecja (takie samo PKB). Cała nadzieja w polskim kosmosie to “włączenie drugiego płuca” inwestycji komercyjnych ze świata, w innym wypadku ktoś inny przyciągnie inwestycje 🙂

          • Aha swoja droga inwestując w firmę taka jak ICEYE mielibyśmy np. „z urzędu” preferencyjny dostęp do zobrazowań (z całej konstelacji), moglibyśmy budować stacje odbioru w kraju (jedna z wielu), jednocześnie rozwijać technologie (komercyjnie). Szybko tanio i na temat.

            Powinna zainwestować firma państwowa taka jak Orlen lub podoba.

  3. Zaraz fińsko-polska. Kapitału rodzimego jest tam jakieś 0,5%. W tej chwili większość to kapitał amerykański już. Oczywiście jeden z założycieli jest Polakiem, ale Polska kopnęła go kiedyś, tak że musiał wylądować w Finlandii, żeby się realizować. Tak, mają część biur w Polsce, ale tylko dlatego, że tu koszty pracy są niskie i o dofinansowanie łatwiej. Centrum działalności mają zlokalizowane gdzie indziej. Podobnie jak rynek, technologię i podatki.