Czy chińskie rakiety staną się głównym konkurentem SpaceX?
Autorem artykułu jest Pan Michał Solnica – serdecznie dziękujemy!
Wygląda na to, że firmie SpaceX rośnie kolejna konkurencja na rynku odzyskiwalnych rakiet.
I nie piszę tu bynajmniej o Blue Origin z ich New Glennem, czy przygotowywanego przez Rocket Lab Neutrona. Tym razem chodzi o Państwo Środka.
CZ-10B
Latem bieżącego roku Chiny przeprowadziły dwa starty rakiet, które zakończyły się próbą lądowania ich pierwszych stopni. Najpierw, w dniu 10 lipca 2026 roku doszło do debiutu Changzheng 10B (Długi Marsz 10B/CZ-10B) z wyrzutni kosmodromu Wenchang, położonego na wyspiarskiej prowincji Hainan. Jest to kolejna wersja rakiet tej rodziny, które skonstruowano pod kontem załogowego programu księżycowego Państwa Środka. Model A ma wynosić m.in. statek kosmiczny Mengzhou, którego testowy, bezzałogowy lot ma nastąpić niebawem a także lądownik lunarny Lanyue. Wariant B natomiast jest przeznaczony na rynek komercyjny i jego podstawowym przeznaczeniem jest wynoszenie sztucznych satelitów, co też miało miejsce w ww. locie, gdy na orbitę trafiły dwa satelity Xingwang Jishu Shiyan 11 (A i B).
Ale najbardziej istotne w tej misji jest to, że pierwszy stopień rakiety wylądował na specjalnej platformie Linghangzhe, znajdującej się na Morzu Południowochińskim, przy czym w przeciwieństwie do Falcona 9 nie posiadał rozkładanych podpór, lecz haki, którymi na ostatnim etapie lądowania zaczepił o system lin. Pod tym względem bliżej mu do Starshipa, który ma kończyć swój lot w metalowych ramionach „Mechazilli”. Debiutancki lot CZ-10B zakończył się sukcesem.
Zhuque-3
Ponad miesiąc później doszło natomiast do kolejnego, podobnego wydarzenia – tym razem z użyciem prywatnej (startup LandSpace) rakiety Zhuque-3, która wystartowała z kosmodromu Jiuquan (wyrzutnia nr 96), wynosząc na orbitę satelitę Honghu-03. Po separacji stopni pierwszy z nich wrócił na znajdujące się w prowincji Gansu, około 390 km od miejsca startu. Chociaż sukces nie był pełen – stopień wylądował idealnie, ale kilka godzin później przewrócił się na skutek pożaru – to należy mówić jednak o triumfie. System naprowadzania i silniki zadziałały, jak należy, więc wkrótce można spodziewać się kolejnych lotów tej konstrukcji.
Czy te konstrukcje mogą zagrozić pozycji SpaceX? Dowiemy się tego w ciągu kilkunastu najbliższych miesięcy.
(MS)