Jak oceniamy misję Axiom-4?
Zakończyła się misja Axiom-4, w której brał udział Sławosz Uznański-Wiśniewski. Czy był to sukces? Spytaliśmy się specjalistów!Misja Axiom-4 (AX-4) zakończyła się 15 lipca 2025 roku o godzinie 11:31 CEST. W składzie czteroosobowej załogi misji AX-4 znalazł się Polak – Sławosz Uznański-Wiśniewski – drugi astronauta z naszego kraju. Misja łącznie trwała 20 dni 2 godziny i 59 minut.
Czy misja AX-4 i w szczególności jej polska część o nazwie IGNIS zakończyła się sukcesem? Poprosiliśmy o zdanie kilku specjalistów, głównie z polskiego sektora kosmicznego.
Dr Agata Kołodziejczyk z Centrum Technologii Kosmicznych Akademii Górniczo-Hutniczej (AGH):
Pierwsza polska misja na Międzynarodową Stację Kosmiczną była wyjątkowa.
W porównaniu do misji innych astronautów, Dr. Sławosz Uznański-Wiśniewski przeprowadził eksperymenty wielu dyscyplin przygotowanych przez 12 podmiotów naukowych, edukacyjnych i przedstawicieli przemysłu. Można zatem powiedzieć, że jako Polska, nauczyliśmy się przeprowadzać eksperymenty naukowe zarówno z psychologii, jaki i medycyny, biotechnologii, fizyki, chemii, informatyki, elektroniki czy testowania urządzeń, gdzie każda z dyscyplin rządzi się w kosmosie innymi prawami, testami i zgodami Komisji Bioetycznych. Wszystko to umiemy już robić. W porównaniu do misji kosmonauty Mirosława Hermaszewskiego, do pracy eksperymentalnej dopuszczeni zostali wszyscy, którzy złożyli w terminie aplikację zgodną z regulaminem. To nie koniec. Poprzez opłacenie wysokiej składki na lot Polaka, nauczyliśmy się przygotowywać dokumentację zarówno dla ESA, dla NASA jak i prywatnej firmy Axiom Space. Można powiedzieć, że jedną misją nadgoniliśmy lata pracy innych krajów. Dwa lata przygotowań eksperymentów na ISS to przede wszystkim współpraca zespołowa, szkolenia i zdobywanie cennych doświadczeń, z którymi możemy dzielić się z całą Polską i nie tylko. Eksperymenty testowane w mikrograwitacji przez Sławosza zostały tak wyselekcjonowane, że mają szansę na komercjalizację nie tylko w kosmosie ale i na Ziemi. Filmiki z edukacyjnymi eksperymentami na ISS w mediach społecznościowych będą miały impakt nie tylko na polskich uczniów, ale na wszystkich ludzi na świecie. Misja IGNIS otwiera nowe drzwi. Poprzez nawiązanie hermetyzowanych kontaktów, przedstawiciele agencji kosmicznych poznali nas i nasz styl pracy. Nauczyliśmy się, gdzie w przyszłości trzeba będzie uprościć procedury, przyspieszyć procesy i co najważniejsze, znacząco zmniejszyć koszty przyszłych misji załogowych.
Dr hab. Grzegorz Brona, prezes spółki Creotech Instruments:
Misja Sławosza Uznańskiego Wiśniewskiego w kosmosie już się zakończyła, ale jego misja na Ziemi będzie trwać przez następne miesiące i lata. Jest to konieczne, aby trzy cele, które misja miała zrealizować rzeczywiście się urzeczywistniły. Pierwszym z nich były badania naukowe przeprowadzone przez naszego astronautę na ISS. Dane zostały zebrane, teraz poszczególne grupy badawcze, mam nadzieję, że ze wsparciem Sławosza muszą te dane przełożyć na odkrycia, publikacje, a w przypadku badań przemysłowych na realne wdrożenia zakończone wprowadzeniem nowych produktów na rynki. Drugim to działania edukacyjne. Misja miała duży wpływ na młodych ludzi, ale ten wpływ może być istotnie większy, o ile nasz astronauta, ze wsparciem wielu popularyzatorów, nauczycieli i innych specjalistów od edukacji, będzie dalej angażował się w działania w szkołach, na uczelniach, a nawet w przedszkolach. Trzecim aspektem jest budowanie zrozumienie w polskim społeczeństwie dla wysokich technologii, nie tylko kosmicznych. Potencjał wypracowany w kosmosie przez polskiego astronautę ma obecnie olbrzymią zdolność do zmiany myślenia nas samych, Polaków, o sobie. Musimy przestać myśleć o sobie jako tylko o “spichlerzu Europy” z zasobami taniej siły roboczej, a uwierzyć we własne zdolności do tworzenia przełomowych technologii o dużej wartości dodanej. Zakończony z sukcesem lot polskiego astronauty może nam w tym wybitnie pomóc.
Paweł Ziemnicki, biuro Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego:
Osobiście uważam misję IGNIS za duży sukces Sławosza, setek innych zaangażowanych w to przedsięwzięcie osób, ale i całej Polski. Pobyt naszego rodaka na pokładzie ISS pokazał, że jako kraj jesteśmy otwarci na nowe pomysły, innowacje, otwarte projekty. Mam nadzieję, że długo jeszcze będziemy korzystać z owoców tej misji. Będzie z nich korzystać przemysł – maksymalnie wykorzystując zwiększone obecnie zainteresowanie Polską na arenie międzynarodowej dla pozyskania nowych kontaktów i finalnie nowych kontraktów. Zróbmy też użytek z misji na cele edukacyjne, kierując umysły młodych ku kosmosowi, ale i szerzej – ku naukom z obszaru STEM. Przed wszystkimi, którym leży na sercu rozwój sektora kosmicznego nad Wisłą, jest teraz ogrom pracy, dla której polski astronauta dał nam właśnie najlepszą możliwą iskrę.
Maciej Urbanowicz, Project Manager & Product Owner z firmy LuxSpace, Koordynator pierwszego polskiego satelity – PW-Sat.
Polska w ostatnich latach przeżywa rozkwit sektora kosmicznego. Kwintesencją tego jest lot kolejnego Polaka – Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego – w kosmos. Ten lot, to nie tylko drugi już Polak na orbicie. To przede wszystkim tak liczne eksperymenty zaprojektowane w Polsce, a umieszczone i przeprowadzone w orbitalnym laboratorium jakim jest Międzynarodowa Stacja Kosmiczna. To także budowanie świadomości i edukacji w Polsce na temat kosmosu, który wciąż jest utożsamiany z badaniami i drogimi misjami. Mam nadzieję, że niedługo będziemy widzieli zwiększone zainteresowanie branżą nie tylko w środowisku naukowym czy wojskowym, ale przede wszystkim przemysłowym. Już teraz Polska jest określana jako średniej wielkości
gracz na arenie międzynarodowej. Jeżeli chcemy grać w pierwszej lidze, to musimy zaproponować zupełnie nowe podejście do realizacji misji kosmicznych. A lot Sławosza – komercyjny – jest doskonałym przykładem na to, jak w krótkim czasie można zrealizować dużą misję. Jestem przekonany, że koniec misji kosmicznej jest jedynie etapem w czerpaniu korzyści z przeprowadzonych eksperymentów na orbicie.
Tadeusz Kocman, Business Development Manager w spółce AROBS Polska sp. z o. o.:
Misja IGNIS Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego jest dużą szansą dla polskiego sektora kosmicznego, przede wszystkim na zbudowanie większej świadomości spraw kosmicznych wśród społeczeństwa, a co za tym idzie również wśród polityków, którzy decydują o wysokości naszej składki na programy opcjonalne do ESA. Nie może stać się jednak listkiem figowym, który przesłoni od lat niemogącego być uchwalonym Krajowego Programu Kosmicznego.
Sławosz w swoich pierwszych słowach transmitowanych podczas misji powiedział: “”Drogie Polki i Polacy, robimy dziś ogromny krok w stronę przyszłości technologicznej Polski”. Rzeczywiście, Sławosz po powrocie stanie się swego rodzaju ambasadorem kosmosu ale też szeroko pojętej inżynierii oraz nauki. To powinno, miejmy nadzieję, przyczynić się do zwiększenia zainteresowania studiami na niektórych kierunkach umożliwiających późniejszą pracę lub badania naukowe w wysoko-technologicznych sektorach gospodarki, kształtując przyszłe kadry również dla sektora kosmicznego.
Nie możemy też zapominać o radości i dumie jaką dał nam Sławosz podczas swojej misji. Sławoszu, dziękujemy za godne reprezentowanie nas na pokładzie ISS, przeprowadzenie licznych eksperymentów naukowo-technologicznych. Za wytrwałość podczas przygotowań do misji IGNIS oraz życzę, aby nie zabrakło jej teraz, gdy rozpoczynają się zadania związane z dalszą popularyzacją spraw kosmicznych wśród Polek i Polaków.
Dr inż Marian Zastawny, Polskie Towarzystwo Naukowe na Obczyźnie:
Misja Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego pokazuje, jak ogromny postęp dokonał się w Polsce od czasu lotu Mirosława Hermaszewskiego. Dziś nasze państwo nie tylko jest członkiem Europejskiej Agencji Kosmicznej, ale także Polacy aktywnie uczestniczą w międzynarodowej społeczności naukowej i technologicznej — a Sławosz jest tego znakomitym przykładem. Jego historia to inspirujące świadectwo odwagi, otwartości na świat i gotowości do podejmowania wyzwań poza miejscem urodzenia. Pokazuje, jak ważne jest korzystanie z pojawiających się szans i konsekwentne dążenie do realizacji marzeń.
Łukasz Marek Fiema, Przewodniczący Polskiej Fundacji Fantastyki Naukowej:
W moim przekonaniu jednym z najważniejszych, jeśli nie najważniejszym zadaniem misji Axiom 4 było zainspirowanie młodego pokolenia. Chciałbym, żeby dzieci i młodzież w Polsce znowu zaczęły marzyć o kosmosie tak jak wtedy, gdy pół wieku temu w przestrzeń kosmiczną poleciał Mirosław Hermaszewski, a książki Stanisława Lema pobudzały wyobraźnię całych pokoleń. Chciałbym, żeby młodzi ludzie znowu chcieli zostać astronautami, inżynierami i naukowcami, a nie wyłącznie Youtuberami czy Tiktokerami. Wierzę, że to właśnie eksploracja kosmosu, razem ze sztuczną inteligencją i biotechnologią, będą trzema filarami przyszłości. Misja IGNIS jest jedną z tych iskier, którą musimy podtrzymać, by rozniecić wielki ogień naszych ambicji.
Dr Leszek Orzechowski, LunAres:
Pierwszy od dekad lot Polaka w kosmos zakończył się sukcesem. Z tego, co wiemy, wszystkie polskie eksperymenty przygotowane zostały przeprowadzone zgodnie z planem. To nie tylko dowód świetnego przygotowania misji, ale też ogromny krok dla polskiego sektora kosmicznego, który zdobył wyjątkowy zestaw doświadczeń – od współpracy z ESA i NASA, przez opracowywanie dokumentacji, po finalną integrację z systemami ISS.
Warto podkreślić skalę przedsięwzięcia: jeden astronauta, 13 eksperymentów, dziesiątki specjalistów, którzy nauczyli się, jak wygląda rzeczywisty proces przygotowywania badań orbitalnych. To nie tylko symboliczny, ale i praktyczny sukces.
Dla mnie osobiście był to profesjonalny wielki krok bo niemal jedna czwarta wszystkich eksperymentów była wcześniej testowana u nas w analogowym habitacie LunAres. Również nasz eksperyment AstroMentalHealth, który realizowaliśmy wraz z Uniwersytetem Śląskim, Uniwersytetem Zielonogórskim, Uniwersytetem Wrocławskim i SWPS uważam świetnie oddaje skalę zaangażowania polskich naukowców. Jeden eksperyment psychologiczno-socjologiczny oznaczał współpracę pięciu polskich podmiotów, dwie misje (orbitalną i lustrzaną-analogową), współpracę z dwoma astronautami Axiom-4, otrzymanie zgód rad bioetycznych ESA i NASA i ilość zebranych danych, których analiza potrwa więcej niż rok, a przełoży się to na znaczącą liczbę publikacji o zdrowiu psychicznym, stresie i narzędziach jak radzić sobie w izolacji i ekstremalnych środowiskach. Nie dla wszystkich ta misja się zakończyła i będziemy jako naukowcy dopiero zbierać plony tej ciężkiej pracy.
65 milionów euro z budżetu krajowego może budzić emocje, ale patrząc racjonalnie – jako niemal 20. gospodarka świata możemy i powinniśmy pozwolić sobie na inwestycje tego typu. To koszt rzędu pół promila budżetu państwa, a przecież nie wysyłamy astronauty co roku. Osobiście mam nadzieję, że tego typu misje staną się w Polsce czymś cyklicznym – realizowanym co kilka lat, z jeszcze szerszym zaangażowaniem edukacyjnym i przemysłowym.Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie społeczny odbiór misji. Mimo że w internecie pojawiały się typowe komentarze sceptyczne, to w rozmowach – także z osobami, które na co dzień nie interesują się kosmosem – dominowała duma i ekscytacja. Wydaje się, że po raz pierwszy od dawna temat lotu w kosmos zjednoczył różne środowiska w jednym entuzjastycznym przekazie.
Pewnym niedosytem był fakt, że przez opóźnienia misja wypadła poza rok szkolny. Oficjalne wydarzenia edukacyjne były przygotowane profesjonalnie i z dużym rozmachem, ale ich potencjał nie został w pełni wykorzystany, bo uczniowie byli już na wakacjach. To nie jest niczyja wina – tak wygląda rzeczywistość projektów zależnych od wielu międzynarodowych czynników – ale pozostaje pewne poczucie straconej szansy, jeśli chodzi o efekt inspiracyjny dla młodego pokolenia.
Sławomir Nichczyński, koordynator ds mediów w Rafinerii Gdańskiej:
Lot Sławosza Uznanskiego-Wiśniewskiego w misji Axiom-4 to ważny krok naprzód dla polskiego sektora kosmicznego. Pokazuje, że Polska jest gotowa nie tylko do współpracy międzynarodowej, ale także do realizacji własnych projektów naukowych w przestrzeni kosmicznej. Testowanie polskich technologii na ISS wzmacnia pozycję naszego kraju jako partnera w przyszłych programach kosmicznych. To także inspiracja dla młodych naukowców i inżynierów, że kosmos jest realnym kierunkiem rozwoju kariery w Polsce.

Skład misji AX-4 jest następujący:
- Peggy Whitson (USA) – dowódczyni misji,
- Sławosz Uznański-Wiśniewski (Polska/ESA) – specjalista misji,
- Shubhanshu Shukla (Indie) – pilot misji,
- Tibor Kapu (Węgry) – specjalista misji.
Celem misji Axiom-4 (AX-4) był pobyt na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Misja miała pierwotnie potrwać około 14 dni, a łącznie trwał 20 dni, 2 godziny i 59 minut. Skład misji AX-4 jest bardzo międzynarodowy: oprócz weteranki lotów na ISS w misji wezmą udział astronauci z Polski, Węgier i Indii. Dla tych trzech państw są to dopiero drugie loty ich obywateli w kosmos*.
Misja AX-4 jest komentowana w wątku na Polskim Forum Astronautycznym.
* Pierwsze loty kosmonautów z Polski, Węgier i Indii nastąpiły w 1978 (Mirosław Hermaszewski), 1980 (Bertalan Farkas) i 1984 (Rakesh Sharma) roku, w ramach radzieckiego programu Interkosmos. Warto tu jednak dodać, że obywatel USA z węgierskim pochodzeniem – Charles Simonyi – wykonał dwa prywatnie finansowane loty na ISS w 2007 i 2009 roku.
(PFA, POLSA, A-S)