Raport Interstellar Probe

2

Ciekawy raport dla koncepcji misji Interstellar Probe.

W Jet Propulsion Laboratory (JPL) trwają prace koncepcyjne nad misją, która w ciągu kilkudziesięciu lat dotarłaby do przestrzeni międzygwiezdnej. Start misji może nastąpić w przyszłej dekadzie. Koncepcja tworzona jest w międzynarodowym zespole naukowców.

“Sięgnąć gwiazd” – pojęcie, które często towarzyszy ludzkości i ambitnym wyzwaniom wielu z nas. Można powiedzieć, że od zarania ery kosmicznej to pojęcie coraz bardziej “oddala się” od Ziemi. Świetnym przykładem są misje sond Voyager 1 (start 5 września 1977) i Voyager 2 (start 20 sierpnia 1977).

Obie sondy przemierzały Układ Słoneczny względnie blisko siebie aż do Saturna. Od przelotu obok tej planety (listopad 1980 i sierpień 1981) kosmiczne drogi Voyagerów rozeszły się. Voyager 1, po wykonaniu obserwacji Tytana podążył po trajektorii z dala od planet. Z kolei Voyager 2 został skierowany ku dwóm ostatnim gazowym gigantom Układu Słonecznego – przelot obok Urana (1986) i Neptuna (1989).

W ostatnich latach obie sondy przekroczyły heliopauzę – “granicę” Układu Słonecznego. Sonda Voyager 1 przekroczyła heliopauzę w sierpniu 2012 roku. Z kolei sonda Voyager 2 przekroczyła heliopauzę na początku grudnia 2018 roku.

Dalej dalej!

Tak długie działanie sond Voyager jest swoistą nagrodą, gdyż sondy nie były projektowane na dekady pracy w otchłani dalekiego Układu Słonecznego. W ciągu kilku najbliższych lat prawdopodobnie obie sondy zakończą swoje misje, z uwagi na coraz słabsze źródło zasilania RTG.

Co dalej? W 2019 roku pojawiła się chińska propozycja misji do granicy Układu Słonecznego. Tymczasem w JPL trwają prace koncepcyjne nad następcą misji Voyager – z głównym celem w postaci badania przestrzeni poza heliopauzą. Koncepcja misji nosi nazwę Interstellar Probe. Prace koordynuje JPL, ale w zespole naukowców i inżynierów są także przedstawiciele z Europy.

Celem jest możliwość komunikacji sondy z Ziemią nawet z odległości rzędu 1000 jednostek astronomicznych. Dla porównania: obecnie (styczeń 2022) sondy Voyager znajdują się w odległości odpowiednio 155,8 i 129,9 jednostek astronomicznych.

Misja Interstellar Probe jest nieco żartobliwie nazywana “Voyagerem na sterydach”. Nie ma się co temu dziwić – najbardziej widocznym elementem jest duża antena, zdolna do komunikacji z Ziemią. Oprócz tego proponuje się różnego typu instrumenty pomiarowe. Aktualnie proponuje się użycie rakiety SLS do wystrzelenia sondy, wraz ze stopniem Centaur i górnym stopniem Star48. Oczywiście, z czasem ta koncepcja może się zmienić, być może nawet nastąpi zmiana rakiety nośnej.

Podstawowa wizja sondy Interstellar Probe / Credits - AGU Fall Meeting
Podstawowa wizja sondy Interstellar Probe / Credits – AGU Fall Meeting

W podstawowej koncepcji misji start miałby nastąpić w 2036 roku. Sonda, o masie startowej około 860 kg (i masie ładunku naukowego do 90 kg), powinna wykonać asystę grawitacyjną w pobliżu Jowisza. Maksymalna przewidywana prędkość to około 7 jednostek astronomicznych na rok – mniej więcej 2 razy szybciej od Voyagera 1. Inne koncepcje misji, w tym bliski przelot w pobliżu Słońca, są także analizowane.

W grudniu 2021, na konferencji AGU Fall Meeting nastąpiła dyskusja na temat tej koncepcji misji. Zbiegło się to z publikacją dużego raportu na temat tej misji.

Dyskusja o misji Interstellar Probe na konferencji AGU 2021 Fall Meeting / Credits – AGU

Misja Interstellar Probe trwałaby nawet ponad 50 lat. Oznacza to wielopokoleniową współpracę przy kontroli sondy, wyznaczaniu celów do ewentualnych przelotów (nieco podobnie do przelotu New Horizons w pobliżu 2014 MU69) czy też analizie danych.

Raport można pobrać ze strony projektu Interstellar Probe.

(AGU, JPL)

2 komentarze

  1. po co znowu powtarzać stare schematy? to tak jakby zostać przy silnikach śmigłowych w samolotach albo przy żaglowcach w rejsach dalekomorskich.
    nie lepiej byłoby zamontować jakiś innowacyjny napęd który rozpędzi sondę do prędkości nie 2 razy a 20 razy większej niż voyager. 50 lat badań kosmicznych a wszystko jakby stanęło w miejscu. gdzie są silniki jonowe? silniki plazmowe?
    podobno instalując na księżycu długie działo magnetyczne zasilane reaktorem jądrowym można by nadać sondom kosmicznym prędkość 30% c. chociaż nawet 3% prędkości światła to by było coś.
    a tymczasem ciągle stare technologie w nowych opakowaniach. zero ambicji. szkoda.

  2. Nihil novi
    w latach 80-tych to się nazywało TAU- Thousand Astronomical Units.
    Kiedy studiowałem (1998-2003) właśnie Interstellar Probe
    Potem (2007) – IIE – Innovative Interstellar Explorer
    teraz jaki chińczycy zaczęli deptać po piętach znowu odgrzano Interstellar Probe.
    Ciekawe ile jeszcze nazw się przewinie zanim Kongres klepnie jakąkolwiek kaskę.