Chang’e 4 dotarła na orbitę okołoksiężycową

3

Chińska misja lądownika i łazika Chang’e 4 krąży już wokół Księżyca

Misja rozpoczęła się 7 grudnia 2018 o godzinie 19:23 CET z chińskiego kosmodromu Xichang. Start  rakiety CZ-3B przebiegł prawidłowo i Chang’e 4 znalazł się na prawidłowej wstępnej orbicie. Co ciekawe, strona chińska przekazała dość niewiele informacji na temat tego startu. Brak także wiadomości na temat trajektorii lotu ku Księżycowi.

12 grudnia sonda po odpaleniu silników weszła na eliptyczną polarną orbitę okołoksiężycową, gdzie periselenium – czyli punkt orbity przebiegający najbliżej powierzchni Księżyca – wynosi około 100 kilometrów. Po starcie misji planowano też przeprowadzić 3 manewry korekcyjne, jednak trajektoria początkowa była na tyle dokładna, że przeprowadzono tylko jedno odpalenie silników 9 grudnia.

Misja Chang’e 4 to druga chińska wyprawa na powierzchnię Srebrnego Globu. Poprzednia – Chang’e 3 z powodzeniem wylądowała 14 grudnia 2013 roku. Było to pierwsze miękkie lądowanie na Księżycu od 37 lat, od czasów radzieckiej misji Łuna 24.

Chang’e 4 i lądownik Yutu oraz Chang’e 4R

Schemat komunikacji misji Chang'e 4R / CAST

Schemat komunikacji misji Chang’e 4R / CAST

Na misję Chang’e 4 składać się będą łazik księżycowy, lądownik oraz wystrzelony w maju 2018 Chang’e 4R. Zarówno łazik, jak i lądownik, będą drugimi urządzeniami swojego rodzaju na powierzchni Księżyca wysłanymi przez Chiny. Miejscem lądowania będzie krater Von Karmana, znajdujący się w Basenie Biegunie Południowym – Aitken – jednym z największych, ale i najstarszych kraterów w Układzie Słonecznym. Ma on średnicę 2500km i powstał około 3,9 miliarda lat temu. Chang’e 4 będzie również pierwszą misją, która wyląduje i wykona badania po niewidocznej stronie Księżyca. Lądowanie przewidziano na pierwsze dni stycznia 2019 roku.

Jednym z zadań lądownika Chang’e 4 jest wzbicie obłoku pyłu pochodzącego z płaszcza księżycowego i przeanalizowanie jego składu. Ma on na pokładzie urządzenia pozwalające na chemiczną analizę zebranych próbek, dwie kamery, LFS (Low Frequency Spectrometer) do pomiarów związanych z rozbłyskami słonecznymi oraz LND (Lunar Lander Neutrons and Dosimetry), czyli dozymetr neutronowy. Chang’e 4 ma także wykonać serię zdjęć w niskich częstotliwościach, czego niestety nie robi się na Ziemi ze względu na to, jak zanieczyszczone elektromagnetycznie przez urządzenia elektroniczne jest otoczenie. Ponadto w lądowniku będzie znajdował się aluminiowy pojemnik, w którym zostanie podjęta próba stworzenia prostego ekosystemu. W środku umieszczone będą nasiona ziemniaka, jaja jedwabnika oraz nasiona rzodkiewnika.

Z kolei łazik wyposażony jest w aparaturę, która umożliwi mu badanie gruntu, ale również pomiar promieniowania docierającego ze Słońca lub innych regionów kosmosu, w zależności od pozycji Księżyca na jego orbicie.

Misja Chang’e 4 posłuży także do przetestowania sprzętu, który miałby zostać użyty w Chang’e 5. Planowanym głównym celem kolejnej sondy jest pobranie około dwóch kilogramów próbek z powierzchni Księżyca i powrócenie z nimi na Ziemię. Chiński program eksploracji Księżyca zakłada wysyłanie kolejnych przyrządów na ziemskiego satelitę. Zwiększenie aktywności Państwa Środka w okolicach Księżyca ma niewątpliwie na celu przygotowanie technologiczne do planowanej na czwartą dekadę XXI wieku misji załogowej na jego powierzchnię. Jednakże może to być także strategiczna próba zdominowania przestrzeni kosmicznej w okolicach Księżyca przez Chiny.

Chang’e 4R został umieszczony na punkcie libracyjnym L2 układu Ziemia-Księżyc, z którego możliwa będzie bezpośrednia komunikacja zarówno z Ziemią, jak i sondą po drugiej stronie Księżyca. Punkt L2 znajduje się około 450 tysięcy km od Ziemi i około 60 tysięcy km od planowanego miejsca lądowania Chang’e 4.

Misja Chang’e 4 jest komentowana w wątku na Polskim Forum Astronautycznym.

(PFA, SpaceNews)

3 komentarze

  1. Cześć
    Czy ktoś mógłby rozwinąć kwestię zdjęć robionych w niskich częstotliwościach. O jaki zakres widma chodzi?
    Pozdrawiam

    • Też jestem ciekawy co to za zakres widma, a ciekawszy jest hardware do zdjęć. Może chodzi o niezakłócony nasłuch na VLF , a nie “zdjęcia” ?