Chiny przetestują następcę Shenzhou

0

Li Ming , wiceprezes Chińskiej Akademii Techniki Kosmicznej (CAST), zapowiedział na 2019 rok pierwszy bezzałogowy lot testowy pełnowymiarowej kapsuły, która ma zastąpić pojazdy Shenzhou.

Plany Chin odnośnie wprowadzenia nowego statku do użytku w przyszłym roku ogłoszono na Międzynarodowym Kongresie Astronautycznym, który odbywał się w Bremie na początku października 2018 roku. Ważąca 20 ton kapsuła ma zostać wystrzelona rakietą CZ-5B. Jest to konfiguracja CZ-5 przystosowana do wynoszenia dużych modułów nowej chińskiej stacji kosmicznej na niską orbitę okołoziemską (LEO).

Grafika stacji Tiangong / Credits: CMSE

W 2016 roku Chińczycy przeprowadzili próbę na modelu nowej kapsuły w mniejszej skali, który wynieśli za pomocą rakiety CZ-7 i zbadali przebieg procesu ponownego wejścia w atmosferę oraz lądowania. Do testu planowanego na przyszły rok ma zostać wykorzystana pełna wersja modułów powrotnego i orbitalnego, będą one jedynie pozbawione systemów podtrzymania życia, ponieważ próba skupić się ma na przeanalizowaniu działania układów sterowania, osłon termicznych, procesów oddzielania się modułów i lądowania.

Następca Shenzhou, którego 7.8-tonowa konstrukcja lądownika oparta jest na rosyjskim Sojuzie, ma umożliwić wysyłanie chińskich astronautów poza LEO – na Księżyc lub Marsa. Będzie to musiała być zupełnie nowa maszyna, zdolna ochronić ludzi przed dużo większym promieniowaniem oraz niebezpieczeństwami towarzyszącymi wejściu w ziemską atmosferę z ogromną szybkością.

Planowane są dwie wersje nowego pojazdu – jedna 14-, a druga 20-tonowa, mogące pomieścić do 6 osób załogi. Nie podano szczegółowej daty przewidywanego pierwszego lotu załogowego, jednak Li zapewnił, że kapsuła na pewno będzie szybko gotowa do misji na LEO, m.in. odwiedzając Chińską Stację Kosmiczna Tiangong. Następca Shenzhou będzie w dużej mierze wielorazowego użytku, podobnie jak kolejne wersje Tianzhou, czyli bezzałogowego pojazdu logistycznego zaopatrującego stacje orbitalne. Ma to poważnie zmniejszyć koszty operowania Tiangong i wysyłania ludzi w kosmos.

W tej chwili dużo zależy od właściwego powrotu rakiety CZ-5 do lotów po awarii z połowy 2017 roku. Zaważy to nie tylko na planach budowy stacji orbitalnej przez Państwo Środka. Kolejne niepowodzenie CZ-5B mogłoby opóźnić oczekiwaną w 2020 roku chińską misję na Marsa, a także przyhamować program księżycowy Chang’e.

Plany Chin z pewnością nabierają kształtów, a prace nie zwalniają tempa. Jednakże, jak szybko zostaną zrealizowane, okaże się po kolejnych próbach najnowszych osiągnięć chińskiej techniki kosmicznej.

Share.

Leave A Reply