400 konstruktorów łazików marsjańskich rywalizowało w Starachowicach

0

14 września 2018 roku rozpoczęły się zawody łazików marsjańskich European Rover Challenge. W tym roku impreza odbywała się w Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach, jest otwarta dla publiczności, a wstęp – darmowy. Wydarzeniu towarzyszyły pokazy i warsztaty związane z szeroko pojętą tematyką eksploracji kosmosu i nowych technologii.

W ceremonii otwarcia zawodów brali udział przedstawiciele władz lokalnych i państwowych, którzy razem z organizatorami wygłosili krótkie mowy powitalne. Był również obecny gość specjalny – Timothy Peake, który odbywał misję na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej jako astronauta ESA, a także wziął udział w misji NEEMO 16 jako akwanauta.

Zawody European Rover Challenge 2018 / Foto: Aleksander Fiuk

W piątek odwiedzający European Rover Challenge (ERC) mogli wysłuchać opowieści Tima Peake’a o tym, jak wygląda misja kosmiczna, a na koniec zadać mu kilka pytań, a te padały bardzo różne – od pytań o sprawy przyziemne, takie jak jedzenie w stanie nieważkości, aż po bardzo szczegółowe zagadnienia związane np. z orbitalnymi śmieciami i ochroną przed nimi lub detalami trajektorii lotu deorbitacyjnego.

Z kolei w sobotę rano wykład na temat projektu Mars Direct wygłosił Dr Robert Zubrin, założyciel Mars Society, organizacji zrzeszającej badaczy z przeróżnych dziedzin, której celem jest eksploracja i przyszłe osadnictwo na Marsie. Po prelekcji przyszedł czas na pytania, które przerodziły się w ożywioną dyskusję o ewentualnych skutkach lub komplikacjach terraformacji Marsa.

Łazik Sirius Studenckiego Koła Astronautycznego PW w akcji / Foto: Aleksander Fiuk

Najważniejszym elementem programu wydarzenia były jednak niewątpliwie same zawody łazików. W celu jak najlepszego odwzorowania warunków panujących na powierzchni Czerwonej Planety został stworzony Mars Yard – strefa, gdzie przywieziono ponad 250 ton ziemi o kolorze i własnościach mechanicznych zbliżonych do tych, jakie ma marsjański grunt. To przede wszystkim tam rywalizowały zespoły z całego świata. Najliczniejszą grupą są jednak zespoły z Polski, których występuje aż 13.

W ramach konkursu każdy łazik musiał wykonać cztery zadania terenowe, oparte o tzw. „roadmapy”, czyli projekty przyszłych misji robotycznych NASA i ESA. Podczas zmagań zdalnie sterowane roboty musiały wykazać się szeregiem możliwości i niezawodnością, ponieważ konkurencje zostały zaprojektowane, jak najbardziej wykluczając wpływ szczęścia, a promując umiejętność wykonywania zadań w sposób ciągły i powtarzalny. Jedną z konkurencji jest tor ślepej nawigacji, gdzie pojazdy muszą dotrzeć do wyznaczonego punktu całkowicie autonomicznie, korzystając z umieszczonych „drogowskazów” w formie znaczników QR. Łaziki mierzyły się również z zadaniami polegającymi na pobraniu próbek gruntu do analizy oraz odnalezieniu i przewiezieniu w docelowe miejsce ukrytego w terenie przedmiotu. Jedyną częścią zmagań, która nie odbywa się na Mars Yardzie jest tzw. Maintenance Task polegający na tym, by robot odnalazł drogę do panelu kontrolnego, dokonał pomiarów parametrów elektrycznych i przełączył włączniki do właściwych pozycji.

Różnorodność konstrukcji była ogromna, a zespoły ciężko pracowały, by wykonać każde zadanie jak najlepiej. Zawody European Rover Challenge trwały do niedzieli 16 września 2018 roku, a zwycięzców ogłoszono podczas ceremonii zamknięcia imprezy o 16:30: pierwsze miejsce zdobył Team Impuls z Politechniki Świętokrzyskiej. Drugie miejsce przypadło łódzkiej ekipie Raptors. Trzecie miejsce zostało przyznane zespołowi Robotics for Space Exploration z Kanady.

Share.

Leave A Reply