Zwolnienia w Planetary Resources

6

Planetary Resources, amerykańska spółka planująca w przyszłości wykonywać szereg usług z tak zwanego górnictwa kosmicznego redukuje kadry i wyprzedaje część sprzętu.

Planetary Resources to spółka założona przez Petera Diamandisa, która próbuje opracować technologie, będące w stanie zidentyfikować ciekawe asteroidy jak również przeprowadzić na nich prace wydobywcze.

Pierwszy satelita firmy – Arkyd 3R (reflight) został wyniesiony ku ISS w 2015 roku przy okazji misji CRS-6. Spółka nie pochwaliła się jednak żadnymi wynikami z pięciomiesięcznej misji tego CubeSata 3U. Wcześniej utraciła zaś debiutanckiego Arkyda 3 podczas eksplozji rakiety Antares w 2014 roku. Drugim satelitą spółki był demonstrator Arkyd 6A, wyniesiony w styczniu 2018 roku.

Planetary Resources planowała także wejść na rynek sprzedaży obrazowania Ziemi, aby zebrać dalsze finansowanie potrzebne do rozwoju technologii górniczych. Jednocześnie w rozmowach kuluarowych na targach branżowych można było również usłyszeć opinie, że rynek obrazowania Ziemi miał być pierwotnym punktem oparcia dla rozwoju spółki, zaś duża akcja marketingowa związana planami wydobycia materiałów z asteroid miała przede wszystkim pozwolić zebrać duże środki od środowisk inwestycyjnych.

Kolejnej rundy inwestycyjnej nie udało się jednak pozyskać, a redukcja kadry, jak również wyprzedaż części sprzętu, takiego jak obrabiarki CNC, laptopy i drukarki 3D, a nawet krzesła, jest dowodem na obecnie bardzo trudną sytuację spółki. Sprzęt będzie licytowany na aukcji internetowej pod koniec sierpnia.

W technologie kosmicznego górnictwa mocno już inwestuje Luksemburg. Rynek kosmicznego górnictwa prawdopodobnie będzie mocno się rozwijał za dwie-trzy dekady. Oznacza to, że obecne spółki górnictwa kosmicznego (np Deep Space Industries) stawiające pierwsze kroki w tej branży będą musiały znaleźć szereg źródeł finansowania lub formę świadczenia usług, które umożliwią im przetrwać.

(Geekwire)

Share.

6 komentarzy

  1. Smutna wiadomość ale już poprzednie artykuły na temat pierwszej generacji firm wydobywczych jak Planetary Resources studziły entuzjazm. Może faktycznie jest za wcześnie albo nie ma inwestorów myślących w odpowiednio długiej perspektywie. Z drugiej strony jeśli czas górnictwa kosmicznego ma nastąpić za 20-30 lat to teraz musi być budowana baza technicznego know-how. Choćby kosztem takich upadłych firm jak PR. Inżynierowie i naukowcy bogatsi o dzisiejsze doświadczenia znajdą zatrudnienie w przyszłości. To oni będą stanowili o sukcesie czy porażce tego typu przedsięwzięć. Czuję się niecharakterystycznie optymistyczny jeśli o to chodzi. Chyba dlatego że alternatywa jest straszna więc nie ma sensu się na niej skupiać.

    • Nie doczytałeś artykułu… górnictwo dla PR to trik marketingowy, jednym słowem to oszuści.

      • Ja przeczytałem artykuł starannie, ale słowo “oszuści” jest zdecydowanie na wyrost. To, że górnictwo miało dla nich duże znaczenie marketingowe nie oznacza wcale, że nie zamierzali tego robić.

      • Doczytałem, doczytałem 😊 Czytałem też w szczegółach co planowali. Nie obiecywali gór złota z kosmosu ani diamentów. Chcieli eksploatować asteroidy węglowe i pozyskiwać wodę. Woda po elektrolizie to wodór i tlen. A z tego paliwo rakietowe, uzupełnienia dla systemów podtrzymywania życia i.t.p. Najbardziej sensowny scenariusz a krótkiej perspektywie. Nie przeczę że jak w każdej nowej gałęzi przemysłu i tu są startupy od pierwszego dnia planowane jako oszustwo. Ale nie ma żadnych technologicznych przeszkód żeby górnictwo kosmiczne nie stało się rzeczywistością. Ja osobiście nie będę miał na to wpływu bo jestem biedny jak kościelna mysz 😊 Ciebie również nic nie zmusza do ryzykowania rodowej fortuny. Przypominają mi się natomiast historie z początku ery parowej kiedy rzucano takie same oskarżenia które ty rzucasz i ostrzeżenia o zawrotnych prędkościach mających urywać głowy pasażerom pociągów. To że coś wydaje się niektórym ludziom niemożliwe bo nie chce im się wnikać w szczegóły jeszcze nic nie znaczy.

          • W późniejszym okresie (dziesięciolecia). A inwestorzy są jak rozkapryszone dzieci. Gigantyczne zyski mają być teraz-zaraz. Inaczej płacz i rzucanie nocnikiem po ścianach 🙂