Start JWST opóźniony do 2021

3

NASA poinformowała o opóźnieniu startu kosmicznego teleskopu JWST do 2021 roku.

We wrześniu 2017 roku NASA zadecydowała o opóźnieniu startu kosmicznego teleskopu Jamesa Webb’a (JWST) do 2019 roku. Wówczas opóźnienie miało związek z planowanym startem misji BepiColombo. W międzyczasie JWST wykonał serię testów, w tym krytyczny test w komorze termiczno-próżniowej. Te testy zakończyły się na początku 2018 roku.

28 marca 2018 NASA poinformowała, że nie będzie w stanie przygotować JWST do wystrzelenia w przyszłym roku. Wówczas przewidywano z 70% pewnością, że teleskop będzie gotowy do startu w maju 2020 roku. Oznaczało to oficjalne opóźnienie startu misji.

Pod koniec czerwca 2018 amerkańska agencja kosmiczna poinformowała o kolejnym opóźnieniu misji. Aktualnie przewiduje się, że JWST będzie gotowy do startu w marcu 2021 roku. Ponadto, całkowity koszt projektu wzrósł z 8,8 miliarda USD aż do 9,7 miliarda USD, wliczając koszty startu oraz prowadzenia misji przez pięć lat.

Wzrost kosztów misji JWST będzie wymagać “re-autoryzacji” przez amerykański Kongres. NASA ma nadzieję, że formalna zgoda na finalizację prac nad JWST zostanie dołączona do budżetu agencji na rok fiskalny 2019. Jest to najwcześniejsza możliwość zapewnienia kontynuacji projektu. W USA rok fiskalny zaczyna się 1 października i aktualnie trwają negocjacje co do akceptacji budżetu NASA, jako elementu budżetu federalnego Stanów Zjednoczonych. Negocjacje powinny zakończyć się we wrześniu i wówczas także powinno zapaść głosowanie nad całkowitym budżetem federalnym USA.

Po wystrzeleniu za pomocą rakiety Ariane 5 JWST zostanie skierowany do punktu L2 układu Ziemia-Słońce, znajdującego się około 1,5 mln km za naszą planetą. Podróż do orbity “halo” wokół punktu będzie trwać prawie miesiąc. W tym czasie JWST rozwinie wszystkie swoje elementy oraz uruchomi najważniejsze instrumenty pokładowe. JWST będzie operować poza zasięgiem obecnie istniejących pojazdów załogowych, co oznacza, że możliwości naprawy teleskopu po wystrzeleniu będą niewielkie.

(NASA)

Share.

3 komentarze

  1. Powiedzmy sobie szczerze, że możliwości naprawy będą żadne. Jak coś pójdzie nie tak to mało prawdopodobne aby znalazły się środki na misję “ratunkową”.

    No chyba, że załogowe loty kosmiczne na inne planety staną się czynnością rutynową jak lot samolotem.
    Ale takie rzeczy to tylko w książkach Lema.

  2. Ciekawe na ile ma to związek z ostatnio śmiało roztaczanymi planami powołania kolejnego osobnego rodzaju sił zbrojnych USA, w ramach którego to procesu celebryta Trump widzi ważne miejsce dla NASA. Podobno z wzajemnością, no cóż militaryzacja w warunkach ograniczonych zasobów nie sprzyja badaniom naukowym nie związanym z obronnością 🙁 chyba żeby przekonać decydenta że ten nowy teleskop to taki prototyp Gwiazdy Śmierci 🙂