Przegląd rozwoju indyjskiego programu kosmicznego

0

Indie uważane są obecnie za szóstą potęga kosmiczną świata. Na indyjski przemysł kosmiczny składają się m.in. rakiety PSLV oraz GSLV, a także nowe, bezzałogowe misje naukowe, które już niebawem się rozpoczną. W najbliższych kilku miesiącach zrealizowanych ma zostać łącznie 12 indyjskich startów rakiet i misji naukowych.

Indie umieściły własnego satelitę na orbicie za pomocą własnej rakiety nośnej w 1980 jako szósty kraj świata i tę pozycję jako „potęgi kosmicznej” zachowały do dziś. Jednak indyjski program kosmiczny koordynowany przez Indyjską Organizację Badań Kosmicznych (ISRO) odstaje znacząco poziomem od programów takich potęg jak Stany Zjednoczone (NASA), Europa (ESA), Rosja (Roskosmos) czy Chiny. Jedynym krajem, do którego Indie mają szanse przybliżyć się ze swoim potencjałem kosmicznym i osiągnięciami jest Japonia.

Rakieta nośna GSLV MkII

Lokomotywą indyjskiego przemysłu kosmicznego, również w aspekcie komercyjnym, jest nieduża rakieta nośna PSLV (Polar Satellite Launch Vehicle). Nie wystarcza ona jednak na umieszczanie większych satelitów na orbicie, zwłaszcza geostacjonarnej. W związku z tym Indie zbudowały większą rakietę o nazwie GSLV (Geosynchronous Satellite Launch Vehicle), która w pierwotnej wersji wykorzystywała rosyjski trzeci stopień. Podjęte zostały również prace nad zastąpieniem tego stopnia indyjską konstrukcją. Projekt zmodernizowanej rakiety nazwano GSLV MkII (Mark II).

Niestety, w 2010 roku pierwsza próba startu tej rakiety zakończyła się niepowodzeniem, co spowodowało znaczne opóźnienia w całym indyjskim programie kosmicznym, którego niezawodna, ale zbyt mała rakieta PSLV nie jest w stanie dalej uciągnąć. Obecnie nowy egzemplarz GSLV MkII jest już w trakcie integracji i na 19 sierpnia planowany jest start. Będzie to bardzo ważna próba dla Hindusów, decydująca o najbliższej przyszłości ich programu kosmicznego.

Rakieta nośna GSLV MkIII

Jednocześnie prowadzone są prace nad jeszcze silniejszą rakietą o nazwie GSLV MkIII, która będzie w stanie umieścić na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO) ładunek o masie 10 t. Jest to praktycznie całkowicie nowa konstrukcja, która poza nazwą ma niewiele wspólnego ze swoim poprzednikiem. W styczniu 2014 roku ma odbyć się pierwszy test. Drugi stopień w tej misji będzie pasywny, nadając misji charakter testu atmosferycznego.

Pierwszy lot orbitalny jest przewidziany dopiero na 2017 rok. Należy mieć na uwadze, że rakieta GSLV MkIII będzie dysponować udźwigiem, który zakwalifikuje ją zaledwie do klasy średnich rakiet, z porównywalnym udźwigiem do dobrze znanych konstrukcji, takich jak Sojuz czy Falcon 9 firmy SpaceX.

Rodzina rakiet ULV

Indie myślą nad zastąpieniem obecnego zestawu rakiet nośnych PSL, GSLV, GSLV MkII i przyszłej GSLV MkIII, jedną rodziną rakiet Unified Launch Vehicle (ULV), które będą powstawać w wyniku różnych konfiguracji standardowych stopni. Stopień pierwszy i drugi będą opierać się na konstrukcjach SC160 i C25, natomiast poszczególne modele będą różnić się boosterami (dopalaczami), którymi będą mogły być S12, S60, S138 i S200. Hindusi wbrew ogólnym tendencjom koncentrują się na wykorzystaniu głównie paliwa stałego w swych rakietach, zamiast płynnego, jak prawie we wszystkich konstrukcjach tej wielkości. Najsilniejszy zestaw będzie mógł wynieść na LEO 15 ton na LEO. Jednak Hindusi sami przyznają, że na razie jest to program bardzo przyszłościowy.

System wielokrotnego użytku

W ramach indyjskiego programu kosmicznego prowadzone są też prace nad pojazdem, który będzie mógł wielokrotnie startować na orbitę, a następnie wylądować na lotnisku, podobnie jak amerykańskie wahadłowce. Obecnie program rozwoju takich pojazdów znajduje się na wczesnym etapie. Został opracowany Reusable Launch Vehicle – Technology Demonstrator (RLV-TD), czyli niewielki demonstrator, który będzie służył do testów atmosferycznych. Zostanie on wyniesiony na odpowiednią wysokość rakietą sondażową. Test ma odbyć się w przeciągu najbliższego roku. O dalszych etapach projektu na razie nie wiele wiadomo.

Orbiter Marsa

Prace nad pierwszą, indyjską sondą planetarną Mangalyaan są już praktycznie ukończone i niebawem odbędzie się start, prawdopodobnie pomiędzy 21 października a drugim tygodniem listopada. Będzie to orbiter Marsa (druga grafika tego artykułu), który wejdzie na eliptyczną orbitę wokółmarsjańską o parametrach 80×372 km. Sonda osiągnie Czerwoną Planetę we wrześniu 2014 roku.

Zaawansowana misja księżycowa

Po osiągnięciu sukcesu przeprowadzonej w 2008 roku pierwszej misji księżycowej sondy Chandrayaan, Hindusi planują o wiele ambitniejszą misję o nazwie Chandrayaan 2. We współpracy z Rosjanami przeprowadzona ma zostać misja z orbiterem, rosyjskim lądownikiem i łazikiem. Chandrayaan 2 ma polecieć na rakiecie GSLV MkII, po co najmniej dwóch udanych startach tej rakiety. Ze względu na opisane wyżej kłopoty z tą rakietą nie można mówić jeszcze o dacie startu. Jednak według Hindusów znacznie większą niewiadomą jest terminowość strony rosyjskiej, gdyż istnieją obawy co do dotrzymania uzgodnionych terminów dostarczenia gotowego lądownika.

Program załogowy

O ile jeszcze kilka lat temu Indie głośno mówiły o rozwoju własnego programu załogowego w perspektywie kilku lat, obecnie na skutek trudności z rakietą GSLV MkII, która miał być podstawą tego projektu, program został odłożony praktycznie na czas nieokreślony. Nie są kontynuowane na przykład prace nad technologią odzyskiwania statków z orbity – po udanym eksperymencie SRE w 2007 roku, następny o nazwie SRE-2 od kilku jest odkładany.

Źródła: wywiad z K. Radhakrishnanem, dyrektorem ISRO, dla magazynu „Frontine”; strona Indyjskiej Organizacji Badań Kosmicznych ISRO.

{module[346]}

Orbiter Marsa Mangalyaan / Źródło: www.frontline.in

Share.

Comments are closed.