Co z kosmicznymi zarazkami?

0

Ciasne, słabo wentylowane obiekty takie jak Międzynarodowa Stacja Kosmiczna lub kosmiczne statki i kapsuły są doskonałym domem dla biologicznych patogenów. Osłabiona odporność astronautów oraz warunki mikrograwitacji jeszcze bardziej służą zarazkom. Jak poradzić sobie z takim zagrożeniem w trakcie długich misji załogowych?

Dr. Leonard Mermel w swojej pracy naukowej stara się przedstawić sposoby na wyeliminowanie wysokiego ryzyka zachorowania w ekstremalnych warunkach kosmicznych.

Warunki mikrograwitacji – tak “niewygodne” dla organizmów wyższych – nie tylko osłabiają ich układ immunologiczny ale także czynią patogeny bardziej zjadliwymi i odpornymi na leki. To nie wszystko, ponieważ przy braku ciążenia “masywniejsze” bakterie uwalniane przy kichaniu lub kaszlu nie będą opadać na podłoże lecz unosić się w przestrzeni statku. Grozi to rozprzestrzenienim się ich na dużym obszarze i możliwości osiadania na wielu obiektach w otoczeniu astronauty.

Stosowanie metod znanych na Ziemi (niektórych środków odkażających oraz higienicznych) nie wchodzi w rachubę, ponieważ mogą wydzielać się z nich cząstki gazów, które nie zostaną odpowiednio rozproszone przy oszczędnej (energetycznie) wentylacji kabin statków kosmicznych. Ze względów technicznych nie można sobie pozwolić na zbyt skomplikowaną filtrację całej objętości powietrza w pojeździe.

Statystyki NASA wskazują na to, że w trakcie lotów wahadłowców (106) nastąpiło 29 infekcji wśród 742 załogantów. Nie pojawiały się one często. Jednakże w trakcie przyszłych, dłuższych lotów kosmicznych ryzyko zachorowania wzrasta z czasem. Co w takim wypadku mają zrobić astronauci, którzy być może, nie będą mogli szybko powrócić na Ziemię?

Ważna jest profilaktyka. Już teraz astronauci przygotowywani są do lotów na różne sposoby: szczepieni są przeciwko grypie i gruźlicy, spożywają selektywnie napromieniowywane jedzenie i korzystają ze zdezynfekowanych chusteczek, masek chirurgicznych i oddechowych. Na pokładzie znajduje się wiele antybiotyków (choć ich skuteczność spada w warunkach kosmicznych).

Według dr. Mermela szczepienia można poszerzyć o zwalczanie takich zarazków jak meningokoki oraz pneumokoki. Ciało astronautów może zostać przeskanowane przed lotem w poszukiwaniu gronkowca złocistego, a stolec może być badany na obecność pałeczek salmonelli. Projektowanie nowych statków powinno uwzględniać także higienę osobistą załogantów. Miejsca, w których umieszczone są dozowniki wody i bezwodne środki higieniczne muszą być chronione przed “osiadaniem” bakterii, lepsze systemy wentylacji i filtracji pozwolą na stosowanie nowych preparatów – to zadania stojące przed inżynierami NASA.

W rachubę wchodzą także urządzenia i mechanizmy pozwalające na prostą samodiagnozę ludzi w przestrzeni kosmicznej. Astronauci powinni zdobyć podstawowe przeszkolenie z zakresu chorób zakaźnych.

Jedzenie, aktualnie sterylizowane selektywnie, może być napromieniowywane całkowicie. Choć jest to drastyczny krok, raczej nie uwzględniany przez NASA, dr. Marmel twierdzi, że długie podróże kosmiczne wymagają takich środków. Ziemskie patogeny rozprzestrzeniają się także w pożywieniu i stanowi ono niebezpieczeństwo w głębokiej przestrzeni kosmicznej. Autor opracowania stwierdza także, że sterylizacja pożywienia może mieć także niezwykle negatywne konsekwencje dla flory jelitowej człowieka. Bez wielu gatunków bakterii zamieszkujących nasze jelita, homeostaza organizmu zostaje poważnie zakłócona.

W medycynie kosmicznej pojawia się więcej takich dwuznaczności, co dr. Marmel podkreśla w swojej pracy. Nie wiadomo, czy mikrograwitacja rzeczywiście sprzyja zakażeniom – nie przeprowadzono bezpośrednich badań, wszystkie prace opierają się na pośrednich obserwacjach. Nie wiadomo także, co mogłoby stanowić najlepszą powłokę antybakteryjną na statkach kosmicznych, uniemożliwiającą niechcianym lokatorom osiedlanie się “gdzie popadnie”. Inżynierom medyczym pozostaje opracowanie najlepszych urządzeń do higieny osobistej oraz prostych w obsłudze urządzeń diagnostycznych. Lekarze i mikrobiolodzy muszą określić, jakie badania epidemiologiczne najlepiej przeprowadzić na pokładzie statków kosmicznych lub ISS. Ostetcznie należy zbadać mechanizm spadku odporności załogantów i wzrostu zjadliwości zarazków.

Pozostaje pytanie: czy jeśli NASA ogłosi w najbliższym czasie misję na Marsa, to będzie sens wysyłania na nią ludzi, co będzie wiązało się z wieloma badaniami (kosztami) związanymi z medycyną kosmiczną, czy lepiej do eksploracji Układu Słonecznego wykorzystywać roboty?

Źródło: Brown University

Comments are closed.