Powrót południowego, równikowego pasa Jowisza

0

Najnowsze zdjęcia dostarczone przez amerykańską agencję kosmiczną NASA wskazują na powrót jednego z dwóch głównych pasów chmur na Jowiszu. Do zaniku tego charakterystycznego układu z powierzchni planety doszło wiosną tego roku. Nowe obserwacje pozwolą naukowcom lepiej zrozumieć procesy interakcyjne pomiędzy wiatrami a chemią chmur piątej planety w naszym Układzie Słonecznym.

Wcześniej w tym roku astronomowie-amatorzy zauważyli, że charakterystyczna ciemnobrązowa formacja chmur zwana Południowym Pasem Równikowym (Southern Equatorial Belt) pojaśniała na tyle, że zaczęła zlewać się z białym tłem.

Na początku listopada astronom amator Christopher Go z Cebu, Filipiny, zauważył nadzwyczaj jasny punkt w jasnym miejscu na Jowiszu. Wcześniej znajdował się tam właśnie Południowy Pas Równikowy. Obserwacja ta zwróciła uwagę naukowców, m.in. tych z Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA w Pasadenie, Kalifornia. Po przeprowadzeniu kompleksowych badań przez ośrodki obserwacyjne na Hawajach, m.in. NASA Infrared Telescope Facility, Obserwatorium Kecka, Obserwatorium Gemini, naukowcy dochoszli do wniosku, iż zaginiona z powierzchni planety gigantyczna formacja właśnie rozpoczyna swój powrót do postaci widzialnej z zewnątrz.

Czynnikiem, w następstwie którego Jowisz stracił charakterystyczny, ciemnobrązowy pas, który skryty został w białych pasmach okolicznych chmur, był zanik silnych wiatrów zstępujących. W normalnych warunkach wiatry te odpowiedzialne są za powstrzymanie chmur przed napłynięciem w ten rejon. Naukowcy podczas obserwacji w podczerwieni poszukiwali dowodu potwierdzającego, iż ciemny materiał, który pojawił się na zachód od jasnego punktu zaobserwowanego przez Christophera Go, był tak naprawdę zapowiedzią przeczyszczania się pokrywy chmur. W niedługim czasie okazało się to prawdą. Rozpoczął się powrót ‘zaginionego’ południowego pasa równikowego Jowisza.

Biała pokrywa chmur, która przez kilka miesięcy zasłaniała brązowy pas, zbudowana jest z lodowych, krystalicznych cząstek białego amoniaku. Do zakrycia dochodzi w momencie, gdy brązowy materiał zaczyna być zasłaniany przez białe chmury, które wspinają się na wyższą wysokość. Mniej więcej co kilka dekad Południowy Pas Równikowy zanika pod warstwą białych chmur na okres około 1-3 lat. Zagadnienie to nurtowało naukowców od bardzo dawna. Co ciekawe ta niesamowita zmiana pogodowa na Jowiszu zawsze dotyczy tylko południowego pasa chmur, czyniąc zjawisko unikalnym dla planety czy nawet całego Układu Słonecznego.

Powyżej opisane zjawisko nie było jedyną dużą zmianą na gazowej planecie. W tym samym czasie Wielka Czerwona Plama będąca ogromnym huraganem o wielkości trzech planet rozmiarów Ziemi, szalejącym na Jowiszu od kilkuset lat, nabrała ciemniejszego koloru. Glenn Orton, badacz naukowy z Laboratorium Napędu Odrzutowego, zasugerował, iż teraz, w momencie powrotu Południowego Pasa Równikowego, plama może znowu pojaśnieć.

Południowy Pas Równikowy doświadczył lekkiego pojaśnienia stosunkowo niedawno. Doszło do tego w momencie, gdy sonda New Horizons agencji NASA przelatywała w pobliżu gazowego olbrzyma w 2007 roku, kierując się ku swojemu celowi podróży – Plutonowi. Około 3-4 miesiące później doszło do nagłego powrotu ciemnego koloru pasa. Z kolei ostatnie pełne okresy blaknięcia, a następnie powrotu ciemniejszego koloru miały miejsce w 1989-1990 oraz w 1993 roku. Bardzo podobne zjawiska uchwycone zostały wizualnie oraz fotograficznie na początku XX wieku, stąd przypuszcza się, że należą one najprawdopodobniej do długoterminowych fenomenów w jowiszowej atmosferze.

Naukowcy są zainteresowani zwłaszcza tym ostatnim zjawiskiem, z uwagi na możliwość jego obserwacji za pomocą nowoczesnych instrumentów. W ten sposób zdeterminowane mogą zostać chemiczne i dynamiczne procesy, biorące udział w kreowaniu tego fenomenu na powierzchni planety. Wszelkie uzyskane informacje pozwolą na lepsze opracowanie odpowiedzi na pytania, które postawione zostaną przed kolejną misją mającą odwiedzić króla planet – Juno. Start zaplanowany jest na przyszły rok, a u celu sonda znajdzie się po 5 latach podróży, w 2016 roku. Ten sam proces dotyczyć ma większej proponowanej misji, która będzie badać Jowisza i księżyc Europa. Jeśli dojdzie do zatwierdzenia misji, jej realizacja przypadnie na trzecią dekadę tego wieku.

Wydarzenie związane z powrotem charakterystycznego pasa na Jowiszu jest też okazją do zaznaczenia, jak wiele w dzisiejszych czasach naukowcy zawdzięczają astronomom-obserwatorom. O ich sile decyduje liczba, rozmieszczenie na Ziemi i polepszające się możliwości techniczne, dzięki którym rejestrują dynamiczne zjawiska zachodzące na planetach w Układzie Słonecznym. Skutki takich połączonych działań dają wymierne efekty, przekładające się na stan naszej wiedzy astronomicznej, fizycznej czy chemicznej.

Christopher Go, który zarejestrował pierwsze oznaki powrotu Południowego Pasa Równikowego, obserwował także jego zanik wcześniej w tym roku. Z kolei trzy lata temu, podczas wystąpienia podobnego zjawiska, był także pierwszym, który zauważył powrót pasa chmur na powierzchnię Jowisza. Doświadczenie w obserwacji tego typu fenomenów przełożyło się na uzyskane rezultaty. Dokładne obserwacje zdołano przeprowadzić w efekcie uzyskania czasu na badania przez Obserwatorium Kecka.

(JPL)

 

Comments are closed.