ESA dopadają skutki kryzysu

0

Skutki kryzysu zaczynają dosięgać Europejską Agencję Kosmiczną. Nowe budżety 18 krajów członkowskich mogą wywołać poważne skutki w działalności agencji w latach 2011-2012

Ludwig Kronthaler, dyrektor ESA ds. zarządzania zasobami, odpowiedzialny za finanse agencji, przekazał, że nowy budżet agencji może mieć poważne konsekwencje w nadchodzących latach. Na razie ESA nie opóźnia żadnej z misji. Nie są również zagrożone tegoroczne kontrakty. Dyrektor ostrzegł, że w latach 2011 i 2012 agencja musi liczyć się ze zmniejszonym budżetem. Agencja chce na dwa najbliższe lata zamrozić budżet na poziomie tegorocznego, tj. 3,35 mld. euro, ok. 4 mld. USD. W praktyce mniejsze finansowanie będzie wynikało z modyfikacji kontraktów. ESA myśli o odsunięciu płatności wymaganych przez kontraktobiorców, aby nie zmniejszać swojej aktywności w przemyśle.

Kronthaler nie może jednak kategorycznie odrzucić wprowadzenia ewentualnych opóźnień misji agencji, gdyż kraje członkowskie nadal debatują nad swoimi budżetami. Decydująca będzie tu druga połowa roku, gdy prace nad budżetami są intensyfikowane.

Preliminarze budżetowe na lata 2011/2012 zwierają “dziurę budżetową”, ale na tym etapie ich planowania jest to jeszcze normalne zjawisko, podkreśla Kronthaler. Francja zamierza nawet zwiększyć fundusze na ESA o 12%, jednak nie wiadomo jakie decyzje podejmą pozostałe kraje.

Na pierwszą “ofiarę” kłopotów z pieniędzmi typuje się program Meteosat Third Generation, czyli satelity meteorologiczne 3. generacji, których budową zarządza ESA na zlecenie ich przyszłego operatora, EUMETSAT. ESA zapewnia również 25% budżetu projektu. Budowa nowych satelity pogodowych jest też areną zmagań politycznych między Francją a Niemcami. Niemcy zarzucają ESA nieodpowiedni podział zleceń między oba kraje. ESA przyznała główne wykonawstwo francuskiej Thales Alenia Space, na liczył niemiecki EADS Astrium.

Źródło: Space Flight Now

Share.

Comments are closed.