Phoenix nadal milczy

0

Sonda Mars Odyssey rozpoczęła w poniedziałek drugą fazę nasłuchu sygnałów z lądownika Phoenix Mars Lander, który miał małe, acz niezerowe, szanse przeżycia marsjańskiej zimy. Przez pierwsze 10 orbit nie odebrano jednak żadnych transmisji.

Odyssey będzie nasłuchiwała Phoenixa jeszcze przez 50 przelotów nad nim, do 26 lutego. 21 stycznia 2010 roku pisaliśmy o pierwszych, nieudanych próbach kontaktu z tym lądownikiem.

Phoenix wylądował na Marsie 25 maja 2008 roku i pracował dwa miesiące dłużej niż planowano (pięć zamiast trzech miesięcy). Statek przestał działać, gdy ilość docierających do niego promieni słonecznych spadła poniżej poziomu uniemożliwiającego dalszą pracę.

Nad terenem gdzie znajduje się lądownik panuje teraz połowa wiosny. Phoenix jest oświetlany przez 22 godziny marsjańskiej doby. Odpowiada to ilości światła słonecznego jaka była dostępna robotowi pod koniec jego podstawowej, 3 miesięcznej misji.

PML nie był konstrukcyjnie przystosowany do przetrwania ekstremalnie niskich temperatur marsjańskiej, arktycznej zimy. Jednak, gdyby ją przeżył i był zdolny do stabilnego zasilania się, powinien pracować w trybie okresowego włączania się i prób komunikacji z którymkolwiek sztucznym satelitą Marsa.

Trzecia kampania prób nawiązania łączności potrwa od 5 do 9 kwietnia 2010, gdy Słońce będzie znajdowało się nad horyzontem lądownika przez całą dobę.

(NASA)

Comments are closed.