Falcon 9 wynosi 10 satelitów Iridium (30.03.2018)

3

Trzydziestego marca rakieta Falcon 9 wyniosła dziesięć satelitów konstelacji Iridium. Niestety, nie udało się odzyskać owiewek aerodynamicznych rakiety.

Do startu Falcona 9 doszło 30 marca o godzinie 16:13 CEST z bazy Vandenberg w Kalifornii. Na pokładzie tej rakiety znalazło się 10 satelitów Iridium-NEXT, stanowiących część drugiej generacji konstelacji satelitów telekomunikacyjnych Iridium. Lot przebiegł prawidłowo i wszystkie satelity zostały prawidłowo uwolnione na odpowiedniej orbicie.

Start Falcona 9 z satelitami Iridium-NEXT / Credits – SpaceX

Dzięki temu startowi Falcona 9 na orbicie łącznie znalazło się już 50 satelitów Iridium-NEXT. Dla pierwszego stopnia Falcona 9 był to drugi i ostatni lot – w pierwszym, wykonanym w październiku 2017 ten stopień wyniósł także satelity Iridium-NEXT. W tym locie SpaceX postanowił nie próbować odzyskiwać pierwszego stopnia.
Nie udało się natomiast odzyskać osłon aerodynamicznych rakiety. W tym przypadku doszło do splątania linek spadochronów. Doprowadziło to do uderzenia w wodę z dużą prędkością. Ta nieudana próba wyraźnie pokazuje, że problem odzyskiwania osłon aerodynamicznych jest trudnym wyzwaniem, które wymagać będzie prawdopodobnie jeszcze kilku prób.

NOAA i Starman?

Start z 30 marca z satelitami Iridium-NEXT miał ciekawy aspekt. Przekaz z lotu został zakończony w 9 minucie  od startu, gdyż amerykańska agencja NOAA nie wydała zgody na przez z kamer zamontowanych na pokładzie drugiego stopnia rakiety. W tym przypadku SpaceX nie posiadał odpowiedniej “komercyjnej licencji” do wykonywania obrazów Ziemi z orbity. Agencja NOAA dodała, że wszystkie starty (amerykańskich) rakiet wymagają takiej zgody. Potrzeba tej licencji jest związana z obawą USA, że dziś technicznie jest możliwe posiadanie “prywatnego satelity szpiegowskiego”, obserwującego Ziemię bez żadnego porozumienia i zgody.
Pojawiły się jednak komentarze, że brak zgody na prezentowanie ujęć z kamery na drugim stopniu jest swoistą “karą” za przekaz pojazdu Tesli i “Starmana” z pierwszego startu rakiety Falcon Heavy. Wówczas SpaceX nie posiadał takiej zgody – i niektóre źródła sugerują, że NOAA nie była “zadowolona” z “nielicencjonowanego” prezentowania Ziemi przez kilka godzin z orbity.
(SX, NSF, PFA)
Share.

3 komentarze

  1. Nie chcą, żebyśmy dowiedzieli się, że Ziemia jest płaska… albo ma wielkie dziury na biegunach prowadzące do pustego wnętrza… albo, że w ogóle to jest wklęsła 😉

  2. A czym jest NOAA, żeby decydować o tym komu wolno transmitować obraz z kosmosu? Kto im dał takie prawo?

  3. Nielicencjonowane pokazywanie obrazu Ziemi z orbity… Potworne wynaturzenie władzy…