John Young (1930-2018)

1

W wieku 87 lat zmarł John Young, legenda amerykańskiego podboju kosmosu.

Jeżeli mówić o niesamowitej astronautycznej biografii, to życie Johna Younga należało do najciekawszych w historii całej astronautyki. Stał się wręcz legendarną postacią za życia, które obejmowało praktycznie większość amerykańskich programów kosmicznych.

Urodził się w 1930 roku w San Francisco. Po ukończeniu licencjatu z inżynierii lotniczej na Georgie Institute of Technology wstąpił do amerykańskiej marynarki wojennej. Jako pilot uczestniczył między innymi w kampanii podczas wojny koreańskiej. Od 1959 roku służył jako pilot doświadczalny, oblatując myśliwce wojskowe, zaś w 1962 roku został wybrany do drugiej grupy astronautów NASA.

Zdjęcie Younga przed lotem w Gemini III / NASA

Pierwszy lot kosmiczny wykonał w 1965 roku z Virgilem Grissomem. Podczas misji Gemini III po raz pierwszy w locie załogowym przetestowany został nowy amerykański statek kosmiczny Gemini, posiadający zdolność manewrowania na orbicie z dwuosobową załogą. Podczas misji Young dostał dużą reprymendę. Przeszmuglował na pokład kanapkę dla dowódcy bez wiedzy kontroli lotów.

Drugi raz poleciał w kosmos w 1966 roku w ramach Gemini X wraz Michaelem Collinsem. Wówczas przetestowano cumowanie do górnego stopnia rakiety Agena, symulując manewry cumowania do tworzonego lądownika księżycowego LM. Agena wyniosła pojazd Gemini na wyższą orbitę eliptyczną wynoszącą 294 x 763 km. Wówczas (do czasu misji Gemini XI) była to najwyższa orbita, na której znaleźli się ludzie. Następnie ponownie uruchomiono silniki Ageny, zmniejszając wysokość orbity statku Gemini. Sam pojazd zbliżył się jeszcze do niedziałającego, innego stopnia Agena, który doznał awarii podczas misji Gemini VIII, doprowadzając do przedwczesnego zakończenia misji. Michael Collins przeprowadził jeszcze dwa spacery kosmiczny, m.in. pobierając próbki z niedziałającej Ageny, po czym po niecałych trzech dniach w kosmosie astronauci wrócili na Ziemię.

Trzeci lot zabrał Younga w okolicę Ksieżyca. W maju 1969 roku podczas misji Apollo 10 wraz Thomasem Staffordem i Eugene Cernanem przeprowadzili ostatnie testy przed lądowaniem człowieka na Księżycu. Podczas gdy Cernan i Stafford zbliżyli się na 15 kilometrów od powierzchni Księżyca, Young po raz pierwszy samodzielnie pilotował statek Apollo na orbicie okołoksiężycowej. Podczas powrotu załogi pobity został kolejny rekord, kapsuła Apollo 10 uzyskała największą prędkość pojazdu załogowego w historii: 39 897 km/h .

John Young na Księżycu / NASA

Young ponownie wrócił na Księżyc podczas misji Apollo 16 w kwietniu 1972. Tym razem, jako dziewiąty człowiek w historii stanął na powierzchni Srebrnego Globu. Wraz z Charlesem Duke wykonał wówczas trzy spacery po jego powierzchni, kapsułą Apollo na orbicie księżyca sterował zaś trzeci członek załogi Thomas Mattingly.

Jako jeden z niewielu astronautów programu Apollo John Young pozostał w NASA po zakończeniu programu księżycowego. W 1981 odbył piąty lot kosmiczny, jako dowódca misji STS-1, pierwszego lotu wahadłowca Columbia, testując całkowicie nową konstrukcję w przestrzeni kosmicznej i otwierając nowy rozdział lotów załogowych w NASA.

Young podczas misji STS-1 / NASA

Ostatnim lotem Younga była misja STS-9, pierwsza międzynarodowa misja wahadłowca, w której przetestowano również modularne laboratorium Spacelab, które można było dostosowywać do poszczególnych potrzeb naukowych misji. W locie brał udział również Ulf Merbold z RFN, pierwszy astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej.

W 1986 został przydzielony do kolejnego lotu wahadłowca, który miał wynieść Teleskop Hubble’a. Po katastrofie Challengera głośno krytykował jednak NASA za nieprzestrzeganie procedur, aby spełnić bardzo napięty harmonogram lotów. Przydział Younga do lotu został odwołany i w kosmos już więcej nie poleciał, w agencji pracował jednak jako aktywny astronauta aż do 2004 roku.

Łącznie Young spędził 34 dni w przestrzeni kosmicznej. Jako pierwszy wykonał sześć lotów w kosmos. Pilotował cztery różne statki kosmiczne: Gemini, Apollo, lądownik LM oraz wahadłowiec Space Shuttle. Zmarł 5 stycznia 2018 roku.

Obecnie żyje jeszcze tylko pięciu z dwunastu uczestników misji Apollo, którzy chodzili po Srebrnym Globie.

 

 

Share.

1 komentarz

  1. Imponujący życiorys… Gdyby wyniósł Hubble`a to byłby życiorys jak z bajki… Szkoda, że za poglądy tak go pokarali. Z drugiej strony musiał być naprawdę dobry jeśli zatrzymali go aż do 2004 roku.