Tesla Roadster na Falconie Heavy – wykonalne?

21

Wiadomość o wysłaniu pojazdu Tesla Roadster za pomocą rakiety Falcon Heavy zelektryzowała różne środowiska astronautyczne. Czy jest to wykonalne? A może to żart?

Od końca listopada wiadomo, że w tym roku nie wystartuje rakieta Falcon Heavy (FH) – start przełożono na najwcześniej styczeń 2018. Tuż po informacji o opóźnieniu pojawiła się bardzo zaskakująca wiadomość. Pierwszego grudnia Elon Musk poinformował, że ładunkiem w pierwszym locie FH będzie… samochód Tesla Roadster.

Ta wiadomość zelektryzowała różne środowiska astronautyczne. Szybko pojawiło się także pytanie: czy jest to technicznie wykonalne? Warto przeanalizować możliwość wysłania rakietą pojazdu takiego jak Tesla Roadster w przestrzeń międzyplanetarną.

Symulator masy?

Masa całkowita Tesla Roadster to 1235 kg. Bez wątpienia jest to masa, którą rakieta FH będzie w stanie wysłać poza niską orbitę okołoziemską (BEO).

Symulator masy Lunar Module Test Article (LTA-2R) przed instalacją do rakiety Saturn V do misji Apollo 6 (kwiecień 1968) / Credits - NASA

Symulator masy Lunar Module Test Article (LTA-2R) przed instalacją do rakiety Saturn V do misji Apollo 6 (kwiecień 1968) / Credits – NASA

Jeśli celem misji ma być jedynie wysłanie “pasywnej masy” w lot BEO, bez aktywnego systemu kontroli orientacji czy też systemu komunikacji, wówczas taki pojazd może być dobry do testów nowej rakiety. W historii astronautyki nie raz zdarzało się, że ładunkiem pierwszego lub jednych z pierwszych lotów nowej rakiety był “symulator masy”. Przykładem mogą być pierwsze loty rakiety Saturn V. Wykorzystanie takiego “symulatora masy” pozwoliło na zebranie dodatkowych informacji o zachowaniu się rakiety w trakcie lotu z ładunkiem zainstalowanym w miejscu przyszłego lądownika księżycowego.

Nie tak szybko!

Z drugiej strony podczas startu rakiety panują szczególne warunki, w których obecność nieprzystosowanego obiektu tworzy dodatkowe ryzyko. Mowa tutaj przede wszystkim o wibracjach i środowisku akustycznym podczas pierwszych minut loty rakiety. Wówczas wiele elementów bardzo mocno drga, co może doprowadzić do uszkodzenia wynoszonego obiektu. Przykładem uszkodzenia może być m.in. poluzowanie się elementu konstrukcyjnego wynoszonego obiektu. W skrajnym przypadku obluzowany element może uderzyć w konstrukcję rakiety, uszkadzając ją, co doprowadziłoby do katastrofy.

Falcon Heavy, wizja artysty / Credit: SpaceX

Falcon Heavy, wizja artysty / Credit: SpaceX

Dziś wszyscy liczący się operatorzy rakiet publikują tzw. “user manual”, w którym są opisane warunki akustyczne i wibracyjne w trakcie lotu. Jeśli satelita nie spełnia przedstawionych wymagań – zazwyczaj nie jest akceptowany do lotu na danym typie rakiety.

W przypadku wykorzystania Tesli Roadster w locie FH pojawią się pytania o ryzyko związane z tym pojazdem w trakcie startu. Przykładowe problemy to:

  • sposób mocowania Tesli do górnego stopnia FH
  • identyfikacja elementów, które mogą się poluzować lub otworzyć w trakcie wznoszenia (np. maska lub drzwi)
  • identyfikacja elementów, które mogą odpaść od pojazdu w trakcie wznoszenia (np. elementy ozdobne lub elementy kabiny)
  • przeprowadzenie modyfikacji, które ograniczą ryzyko poluzowania lub oderwania się elementów – lub też ich usunięcie
  • przeprowadzenie testów potwierdzających wytrzymałość zmodyfikowanej konstrukcji.

Podsumowując, jest prawdopodobne, że ten egzemplarz Tesli zostanie mocno zmodyfikowany, by nie wnosić dodatkowego zagrożenia podczas startu rakiety FH. Jest też możliwe, że nie będzie to “pełnowymiarowy pojazd” – może być to tylko struktura i karoseria tego modelu Tesli.

Czy Elon żartuje?

Drugiego grudnia w godzinach wieczornych pojawiła się informacja na jednym z amerykańskich serwisów technologicznych, że Elon Musk przyznał się, że opowieść o locie Tesli Roadster to żart. Jak na razie nie ma dodatkowego (oraz oficjalnego) potwierdzenia lub zaprzeczenia tego żartu…

Ważne: artykuł chroniony prawem autorskim, co oznacza że wszelkie prawa, w tym Autorów i Wydawcy są zastrzeżone. Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie tego artykułu w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody ze strony właściciela serwisu Kosmonauta.net – firmy Blue Dot Solutions. Napisz do nas wiadomość z prośbą o wykorzystanie. Niniejsze ograniczenia dotyczą także współpracujących z nami serwisów.

Share.

21 komentarzy

  1. Czytam te komentarze i z podziwu wyjść nie mogę…..
    Jak bardzo niektóre osoby troszczą się o to, co na swoim prywatnym portalu pisze Pan Krzysiek na temat poczynań prywatnej firmy SpaceX i jej szefa…

    Zacznijcie może pisać megamerytoryczne artykuły do kosmonauta.net albo własnych portali, albo nie zawracajcie głowy smętnymi komentarzami czytelnikom, którym taka formuła odpowiada – i jest ich większość!

    Przecież skoro to tak infantylne i niefachowe – to czytajcie co innego….Tylko, że inne portale albo piszą to samo – albo (najczęściej) nic nie piszą. Wolę codziennie przeczytać kilka artykułów o być może różnym poziomie naukowej zawartości, niż czekać tydzień na “fachowy” wpis.
    Panie Krzyśku – pełen szacun dla Waszej pracy!

  2. Aegis Maelstrom on

    “Ta wiadomość zelektryzowała różne środowiska astronautyczne.”

    Czy szanowny autor może wskazać kogo w ogóle to obeszło? Tak na poważnie, bo mnie najwyżej wkurzyło, że niby doświadczone w branży media łykają i powtarzają tę bzdurę i kręcą Muskowi reklamę, o którą mu chodzi.

    Litości, szanujmy swój czas – zwłaszcza, że artykuł zakończono zastrzeżeniem praw autorskich. 🙂

    Proponuję te tematy odpuścić albo zrobić im sekcję ZOO i tam pisać o tych wszystkich Mars One, desperackich blagach przy okazji X Prize czy o cudacznych start-upach. I nie bać się nazywać rzeczy po imieniu, a nie gdy ocenzurowaliście wpisy o Mars One, bo jakiś pieniacz zrobił hurr durr.

    Sekcja ZOO ma wysoki potencjał, polecam. 🙂

    • Bzdura czy nie pisały o tym nie tylko mass-media ale nawet branżowe portale zagraniczne. Patrząc po burzy komentarzy na forach i innych socjalach to też raczej boty tego nie napisały, więc kogoś to obeszło. Rozgłos dla Tesli świetny, nawet jeśli to nie poleci, to Janusz zapamięta, ze Tesla gdzieś tam miała lecieć w kosmos i zapamięta markę, bo przecież na przekonaniu mas zależy Muskowi a nie wąskiej grupy poważnych specjalistów kosmo.

      • Aegis Maelstrom on

        No i właśnie.

        Reklama się przypuszczalnie opłaca i to bardzo, bo wielu Mirków usłyszało (Janusze są chyba ponad to) ale właśnie, to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że to marka dla Mireczków i Grażynek.

        Brand jest tak pozycjonowany, że dla mnie ma już wartość przygruntową i zaraz będzie ujemna, a pod względem opcji modeli i ceny produkcja elektryków w Chinach nakrywa ich czapeczkami. A jeśli ktoś musi z Zachodu, to modeli elektrycznych coraz więcej a do tego nie ma siary.

        • “marka dla Mireczków i Grażynek”
          ” jeśli ktoś musi z Zachodu, to modeli elektrycznych coraz więcej a do tego nie ma siary.”

          Piłeś – nie pisz.

        • Z tym Januszem to mi bardziej chodziło o jego amerykańskiego czy tam zachodnioeuropejskiego odpowiednika. Taki przedstawiciel klasy średniej który zastanawia się nad nowym samochodem, budowanie świadomości istnienia takiej marki. Grażyny czy Mirka na Teslę długo jeszcze nie będzie stać, ale takiego Richarda czy Susan już prędzej.

    • Krzysztof Kanawka on

      Ojej! Straszne to, że na portalu koszmaronautycznym odważyliśmy się rozpatrzyć techniczną możliwość takiego lotu! Prosimy o wybaczenie!

    • Świetnie, że o tym napisaliście. Tak się robi postęp. Bo gdyby nie było Januszów i Marianów wgapionych w szklany ekran to, żaden Apollo by nie wystartował nigdy. Elony o tym dobrze wiedzą. Tylko Aegisy takich mechanizmów społecznych nie rozumieją.

      Owszem, było by fajnie gdybyście też pisali więcej np. o tym co się dzieje w misjach NASA, ale to drobiazg.

      • Krzysztof Kanawka on

        Owszem, Pani Ergo Sum wielokrotnie w komentarzach napisaliśmy, że zapraszamy do współpracy, odpowiedzi nie było, ale to drobiazg. Najłatwiej krytykować, nie łatwo wesprzeć – lub co gorsza! – od czasu do czasu podziękować!

    • Aegis Maelstrom on

      Ale wtedy nie pompowaliby reklamy innej firmy Muska, która desperacko potrzebuje pomocy, bo nie może ruszyć z poważną produkcją a wciąż notuje straty! 🙂

      Spodziewaj się częstego bicia piany, jak przy Virgin, X Prize i innych takich. 🙂

  3. “Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie tego artykułu w jakiejkolwiek formie” – Wy się na pewno dobrze czujecie ? – nie można go zlinkować na TT ???? To już jakiś absurd!

    • Krzysztof Kanawka on

      Linkowanie to nie to samo jak kopiowanie całości tekstu na jakąś inną stronę lub portal. Mamy prawo mieć do tego, że niektóre nasze teksty pojawiają się tylko u nas. Oczywiście zapraszamy do linkowania do tego artykułu za pomocą fejsbuczka, tłittera czy innych mediów. 🙂

      Tak w zasadzie widzę, że Pani Ergo Sum ma problemy z nami. To jest nasza prywatna strona, mamy prawo stawiać takie jakże “wygórowane wymagania”. Proszę skończyć z bezsensownymi komentarzami.

      • Cóż… nie odnosiłem się do tego, bo to Wasza strona i możecie robić co chcecie, śle skoro temat już wypłynął, to może zamiast tej osobliwej stopki pod każdym tekstem, dać w menu sekcję „zastrzeżenia prawne”, ale… to tylko taka moja mała uwaga… jak jyz powiedziałem, to Wasza strona.

        • Krzysztof Kanawka on

          Przecież nie jest pod każdym tekstem. Jest tylko pod tymi, nad którymi się mocno napracowaliśmy. Większość tekstów jest naprawdę mocno dostępna.

      • “Rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie” z całą pewnością odnosi się też do linkowania. W zasadzie to nie powinniśmy nawet nikomu o tym mówić bo to też jest rozpowszechnianie. I to jest chyba oczywiste dla każdego że takie opisanie sprawy może budzić nie tylko zdziwienie.

        To o czym Pan pisze to jest kopiowanie lub wykorzystywanie i to jest oczywiste, że materiały objęte prawem autorskim nie mogą być tak używane. To czy piszecie o tym pod artykułami to Wasza sprawa, ale zrozumcie że TAK napisana notka może budzić obawy o bezpieczeństwo u osób, które zgodnie z normami i uczciwie korzystają z Waszego serwisu.

        Zamiast tracić czas na odgryzanie się, po prostu proszę pomyśleć o precyzyjniejszych formach wypowiedzi.

        • Krzysztof Kanawka on

          Kurcze, na wielu portalach, np. ekonomicznych jest to często stosowana notka – więc powyższe posty traktuję jako szukanie dziury w całym i naprawdę bezsensowne próbowanie dokopania. Naprawdę głupie to, szczególnie, że swoje gorzkie żale zawsze z nami można wyjaśnić za pomocą kontaktu z nami. Można nawet i nas odwiedzić, ale po co? Lepiej wylewać swoje frustracje i obrażać w sieci, nieprawdaż?
          To może teraz ja pociągnę teorię spiskową – może Pani Ergo Sum kopiuje teksty na jakiś ze swoich blogów i używa jako własne? Może o to tu chodzi?

  4. Taki szczegół, to ma być stara Tesla Roadster (I generacja z 2008) należąca do Muska, więc to foto nie pasuje.

  5. Wartość tesli opiera się w głównej mierze na spekulacjach i reklamie, sama firma nie jest w stanie nawiązać poważnej konkurencji z wielkimi koncernami samochodowymi. Nie zdziwiłbym się gdyby to było celowe zagranie aby media jeszcze przez kilka tygodni nagłaśniały nowy model tesli.

Leave A Reply