Testy podnoszenia Dream Chasera helikopterem

3

Po udanym teście kołowania firma Sierra Nevada Corporation przeprowadziła udany test podnoszenia mini-wahadłowca Dream Chaser za pomocą helikoptera.

Budowany przez Sierra Nevada Corporation (SNC) Dream Chaser będzie niewielkim wahadłowcem, czyli pojazdem, który będzie łagodnie powracał z orbity dzięki sile nośnej skrzydeł i lądował jak samolot na pasie startowym w Kennedy Space Center na Florydzie. Projekt samolotu kosmicznego był rozwijany pod loty załogowe na niską orbitę okołoziemską konkurując z kapsułami Dragon 2 (SpaceX) i CST-100 Starliner (Boeing).

Testy podnoszenia Dream Chasera helikopterem / SNC

W lipcu Dream Chaser wykonał udany test kołowania. W sierpniu nastąpił zaś test holowania pojazdu. W trakcie testów Dream Chaser został rozpędzony do prędkości rzędu 95 km/h. Zostały także przetestowane powierzchnie nośne.

W ramach kolejnego etapu testów inżynieryjny egzemplarz mini-wahadłowca został uniesiony przez helikopter na wysokość zrzutową. Był to pierwszy z dwóch testów zaplanowanych na 2017 rok podnoszenia Dream Chasera. Po wykonaniu testów pojazd będzie gotowy do kolejnego etapu – czyli kontrolowanego lądowania na pasie startowym. Ten test również powinien zostać wykonany jeszcze w tym roku.


Nagrania z testów Dream Chasera w locie / SNC

W październiku 2013 roku pierwszy egzemplarz Dream Chasera został mocno uszkodzony, po tym jak nie wysunęła się część podwozia. Nagranie z tamtego wypadku nigdy nie zostało opublikowane.

Pierwsze orbitalne loty tego mini-wahadłowca z ładunkiem powinny odbyć się około 2019 roku. W 2021 ma również zostać przeprowadzona misja dla ONZ.

(SNC)

Share.

3 komentarze

  1. Ostatnio był test holowania za pickup’em 😀 iście mordercze testy dla konstrukcji która w niedalekiej przyszłości ma być wielokrotnie wystrzeliwana jak “pocisk” i wypalana jak bieszczadzki węgiel drzewny.

    • Ostatnio był test holowania za pickup’em 😀 iście mordercze testy dla konstrukcji która w niedalekiej przyszłości ma być wielokrotnie wystrzeliwana jak “pocisk” i wypalana jak bieszczadzki węgiel drzewny.