Nowości z firmy SpaceX (lipiec 2017)

0

Elon Musk podał nowe informacje o Falconie Heavy i Interplanetary Transport System, a SpaceX został jedną z najwartościowszych spółek prywatnych świata

W końcu doczekamy się startu Falcona Heavy?

Kilka dni temu Elon Musk ogłosił na swoim instagramie, że dziewiczy lot Falcona Heavy odbędzie się w listopadzie tego roku.

Wcześniej w mediach społecznościowych pojawiły się amatorskie zdjęcia wszystkich trzech boosterów FH w hangarze SpaceX przy platformie 39A w Kennedy Space Center, skąd rakieta ma startować. Potwierdza to zaawansowany stan prac nad projektem.

Falcon Heavy na LC-39A / Credits: SpaceX

Głównym członem Falcona Heavy będzie zmodyfikowany Falcon 9, a boosterami bocznymi – dla oszczędności – używane pierwsze stopnie F9. Tak naprawdę FH należy traktować jako trzy F9 lecące obok siebie. Wiąże się to z ogromnym wyzwaniem w sterowaniu – jeśli którykolwiek z członów będzie miał inny ciąg, niż zostało to zaplanowane, rakieta może się po prostu rozerwać. Krytycznym momentem misji będzie równoczesny zapłon wszystkich 27 silników Merlin 1D i utrzymanie ich odpowiednich ciągów.

Inżynierowie przyznają, że sami do końca nie są pewni jak będzie wyglądał przepływ powietrza wokół rakiety podczas przechodzenia przez barierę dźwięku oraz czy rakieta wytrzyma przejście przez punkt MaxQ – moment, gdy konstrukcja jest poddana działaniu największych sił aerodyamicznych.

Przez eksperymentalny charakter lotu FH nie będzie wynosił żadnego cennego ładunku, lecz zostanie zaopatrzony w tzw. “dummy payload”. Podczas kolejnych misji oprócz wynoszenia ładunku jest planowane jest również lądowanie wszystkich członów pierwszego stopnia rakiety: główny człon na platformie na oceanie, a człony boczne na lądzie.

Musk sam przyznaje, że pierwszy lot wiąże się z ogromnym ryzykiem i jego założenia mogą nie zostać spełnione. Wyraził też nadzieję, że do ewentualnego niepowodzenia misji dojdzie już po starcie, aby nie został zniszczony kompleks 39A.

Jeśli lot się powiedzie, Falcon Heavy zostanie najpotężniejszą obecnie używaną rakietą na świecie. Będzie w stanie wynosić na niską orbitę ziemską 2,5 razy więcej ładunku niż Falcon 9.

Zmiana w konstrukcji Interplanetary Transport System

Rok temu Musk wprawił w osłupienie cały świat zapowiadając nową potężną rakietę, która będzie wysyłać ludzi na Marsa.

Główny człon ITS będzie miał średnicę 9 metrów / Credits: SpaceX

Dziś jednak szef SpaceX studzi nieco swoje plany i skłania się ku bardziej osiągalnym rozwiązaniom. Odwołał już plany misji Red Dragon, ponieważ praca przy systemach lądowania tylko na potrzeby tego wariantu Dragona jest nieopłacalne, a Musk woli się skupić na większych statkach.

Początkowo ITS miał używać 42 silników Raptor przy 12-metrowej średnicy rakiety. Pozwoliłoby to na jednorazowe wynoszenie 100-osobowej załogi na powierzchnię Czerwonej Planety. Ostatnio na Twitterze Musk stwierdził, że średnica prawdopodobnie zostanie zmniejszona do 9 metrów, bo taki rozmiar pasuje do infrastruktury ich istniejących fabryk (dla przypomnienia, średnica Falcona 9 to 3.7m). Według serwisu Ars Technica pozostawi to miejsce na 21 silników, czyli połowę wstępnie planowanych. Pozwoli to na 50% zmniejszenie masy, co uczyni projekt o wiele bardziej wykonalnym, ponieważ nie będzie trzeba budować całkowicie nowej infrastruktury.

Więcej szczegółów odnośnie przeprojektowania rakiety ITS Musk ma wygłosić we wrześniu na Międzynarodowym Kongresie Astronautycznym w Adelajdzie w Australii.

Opóźnienia w raporcie NASA o katastrofie CRS-7

NASA przeprowadza niezależne od SpaceX badania wypadku misji CRS-7. Raport jest przygotowywany od czerwca 2015 roku i wciąż nie został ukończony. NASA tłumaczy opóźnienia w pracach złożonością i stopniem zaawansowania technicznego kilkuset stronicowego dokumentu. Ważną kwestią jest też fakt, że misja była licencjonowanym lotem Federal Aviation Administration. FAA nadzoruje powstawanie dokumentu, przez co NASA nie może samodzielnie dokończyć raportu.

Sam raport nie zostanie udostępniony publicznie ze względu na występujące w nim dane poufne regulowane przez U.S. International Traffic in Arms Regulations oraz wrażliwe dane firmy. Publicznie zostanie opublikowany kilkustronicowy dokument będący podsumowaniem raportu bez ujawniania tajnych informacji.

W tym momencie nie wiadomo, kiedy raport i oświadczenie publiczne zostaną dokończone a w przypadku tego drugiego również opublikowane.

SpaceX wart 21 miliardów dolarów

Firma sprzedała ostatnio udziały za łączną sumę 350 mln dolarów, a po ostatniej wycenie oszacowano jej wartość na około $21 mld. Stawia to SpaceX w wąskim gronie prywatnych spółek wycenianych na ponad $20 mld, obok amerykańskich firm: Ubera, Airbnb, Palantir i WeWork, oraz chińskich: Didi Chuxing i Xiaomi.

Jest to ogromny wzrost w porównaniu ze stanem z 2015 roku, kiedy to Google i Fidelity inwestowały w SpaceX, gdy szacowana wartość spółki wynosiła $12 mld.

Wiceprezes SpaceX, Tim Hughes, zaznaczył ostatnio, że w 2013 SpaceX miał mniej niż 10% udziałów w kontraktach na loty komercyjne. Liczba ta wzrosła do 40% w tym roku, a według Hughes’a w 2018 będzie to 60% udziałów.

Wykres obrazujący procentowy udział SpaceX w komercyjnych lotach orbitalnych / Credits: Tim Hughes/SpaceX

(PA, AT, SFN)

Share.

Leave A Reply