Plany Lockheed Martin na orbitalną stację księżycową DSG

6

Lockheed Martin opublikował szczegóły dotyczące budowy Deep Space Gateway, stacji kosmicznej orbitującej wokół Księżyca.

Jeden z elementów załogowej eksploracji Układu Słonecznego

Deep Space Gateway (DSG) będzie orbitującą wokół Księżyca bazą wypadową i serwisową załogowego statku kosmicznego Deep Space Transport (DST). Astronauci na pokładzie DST w kapsule Orion MPCV będą wysyłani na misje do systemu Marsa w celu eksploracji jego księżyców oraz powierzchni Czerwonej Planety.

Lockheed Martin jest jedną z sześciu firm, które przystąpiły do przetargu na konstrukcję komponentów do DSG. Prace są realizowane w ramach drugiego etapu kontraktu z NASA, Next Space Technologies for Exploration Partnerships (NextSTEP).

Ponieważ przez większość czasu będzie niezamieszkała, DSG ma być zautomatyzowaną stacją, której akcje będą kontrolowane z zewnątrz. Oprócz roli stacji bazowej dla misji marsjańskich będzie też wykorzystywana do księżycowych misji robotycznych i załogowych.

Render habitatu NextSTEP z kapsułą Orion jako stacja Deep Space Gateway / Credits: Lockheed Martin

Założenia i wymagania

“Deep Space Gateway będzie wyposażona w magistralę zasilającą, część dokującą, śluzę powietrzną, mały habitat poszerzający przestrzeń dla załogi oraz logistyczne moduły badawcze” mówi NASA. “Do napędzania stacji wykorzystywany jest elektryczny system napędowy zarówno do utrzymywania jej na orbicie oraz transferu DSG między orbitami księżycowymi. Trzy najważniejsze moduły: zasilający, habitat oraz moduły logistyczne zostaną wyniesione na pokładzie SLS w początkowych misjach, planowo od EM-2. Śluza powietrzna, która może poszerzać możliwości stacji będzie wysłana w kolejnych misjach. Budowa stacji DSG pozwoli inżynierom na wprowadzenie nowych rozwiązań oraz rozwinięcie doświadczenia przy projektowaniu ISS.”

“Nie jest trudno stawić czoła problemom, które spotykają nas wszystkich na co dzień, zaś nowo wybrani astronauci staną przed zupełnie nowymi i unikatowymi wyzwaniami” mówi Bill Pratt, manager projektu NextSTEP w Lockheed Martin. “Czynności tak proste jak zadzwonienie do swojej rodziny odbywają się kompletnie inaczej, gdy jest się poza niską orbitą ziemską” dodaje. “Podczas budowy habitatu musimy zachować podejście, które pozwoli na wybranie rozwiązań zapewniających astronautom bezpieczną podróż na Marsa oraz zapewni im prawidłowy stan zdrowia i produktywność w tej długiej podróży.”

Plany na niedaleką przyszłość

Firma szacuje, iż uda się zbudować pełnowymiarowy prototyp modułu w przeciągu 18 miesięcy modernizując Donatello, jeden z trzech Multi-Purpose Logistics Module (MPLM) używanych do transferu ładunku na ISS w programie wahadłowców kosmicznych. Inżynierowie chcą wykorzystywać techniki wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości w tworzeniu prototypu, by na bieżąco móc wychwytywać wszelkie błędy, niedociągnięcia, przyspieszyć prace i obniżyć koszty.

Lockheed Martin zbuduje też Deep Space Avionics Integration Laboratory w Houston w celu zademonstrowania systemów kontroli i komunikacji pomiędzy Orionem i Deep Space Gateway. Laboratorium pozwoli na minimalizację ryzyka związanego z krytycznymi interfejsami przesyłania danych pomiędzy modułami DSG oraz zapewni astronautom środowisko do ćwiczeń różnych scenariuszy misji.

Pozostałe 5 firm wybranych do stworzenia prototypów do stacji Deep Space Gateway to

  • Bigelow Aerospace of Las Vegas
  • Boeing of Pasadena
  • Orbital ATK of Dulles
  • Sierra Nevada Corporation Space Systems
  • NanoRacks of Webster

(AmericaSpace, NSF)

Share.

6 komentarzy

  1. Nie zgadzam się, spokojnie można zrobić to jednym skokiem tyle że to w cholerę będzie kosztowało, i NASA nie mając rozdmuchanego budżetu jak w latach 60-tych próbuje coś robić żeby pokazać że idą do przodu, niby jest postęp ale malutki. Musk widocznie to zrozumiał że Mars będzie go kosztował znacznie więcej niż LEO i nic na tym nie zarobi. Niech narazie opanuje tanie wysyłanie ładunków na LEO – na pewno ktoś się znajdzie kto będzie chciał wysłać napędy NEP czy żagle magnetyczne i może coś się ruszy. Jednak system słoneczny stanie otworem dopiero jak będziemy latać za pomocą plazmy. Wysyłając teraz ludzi znów będziemy mieć sytuacje jak 50 lat temu – wbicie flagi, badania i powrót a potem długo, długo nic.

    • Co jest lepsze – wysłać drogo jednym skokiem paru ludzi by jak sam piszesz wbić flagę, zrobić nic nie znaczące badania i trochę zdjęć a potem długo nic, czy tanio ale długo i stale posuwać się do przodu małymi kroczkami na każdym etapie zarabiając konkretne pieniądze. Na początku na turystyce kosmicznej , potem na serwisie satelitów na orbitach wokół Ziemi, potem budując następne hotele z surowców sprowadzonych z asteroidy np. Psyche, potem teleskopy na orbitach okołosłonecznych, elektrownie słoneczne, hotele na orbitach następnych planet, itd. To wszystko można już realizować na poziomie istniejącej już techniki i technologii, aż dziw bierze że NASA nie idzie tą drogą, a może Elon Musk już idzie tą drogą?

      • EJL– Trochę racji to masz z tymi małymi kroczkami. 1-szy) Hotelowa Stacja Firmy Bigelow ,z której dochodów można by potem wybudować Stację Hotelową( 2-gi )na orbicie księżyca w p. L-2 Ziemia -księżyc. 3-ci kroczek z tych zysków pomału budować Hotel na Powierzchni Księżyca metodą Druku-D-3 już z Księżycowego Regolitu ,wykorzystując Wodę z Lodu w Kraterach na Biegunach. To pozwoli zasilać ten hotel w Energię nie tylko z Paneli Słonecznych ,a i z Wodoru i Tlenu i Ludzi w tych Hotelach w Wodę i Tlen ,a to już by był 4-ty Twój etap do autonomii w Kosmosie .Woda pozwoli uruchomić w Szklarniach przy tych hotelach na Księżycu produkcję Żywności i tlenu przy okazji ,a to pozwoli już na pewne większe bezpieczeństwo dla ludzi ,bo już by były dwa Źródła Tlenu. Następnym etapem ( małym kroczkiem ) mogły by być wyprawy z tej Stacji p.L-2 do Asteroid (Psyche ) i innych Planetoid po metale ,ale opłacalne mogą być tylko Planetoidy -Samorodki ,bo w Kosmosie w nieważkości obyło by się bez przemysłu przetwórczego i Automatyczne ,bez udziału Ludzi. Samorodek np.20-m. można by Zholować do p.L-2 i tam Metal proszkować i w Drukarkach d-3 Drukować automatycznie Pojazdy i Stacje Kosmiczne do innych Planet. Na początek Bazę Mieszkalną -Hotelową na Phobosa Marsjańskiego ( to kolejny Twój mały kroczek) ,z zysków można potem budować BAZĘ Hotelową Dochodową na Marsie itd.

  2. Czytając o tego typu planach podboju kosmosu nieodparcie nasuwa mi się analogia z trójskokiem, w którym pierwszy krok to skok na orbitę okołoziemską , drugi to skok na orbitę około…(księżycową, marsjańską) trzeci to skok z orbity np. księżycowej na powierzchnię Księżyca czy z orbity około marsjańskiej na powierzchnię Marsa. Każdy z tych skoków (etapów ) posiada swoistą specyfikę problemów, rozwiązanie których jest niezbędne by przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem.
    Dotychczasowe plany np. kolonizacji Marsa proponowane przez Elona Muska zakładały wykonanie jednego długiego skoku zamiast wykonania pojedynczych skoków wykonywanych po kolei. Jak nierealne były to plany potwierdza jednoznacznie fakt wycofania się z tych planów.
    Powyższe plany, o których mówi Bill Pratt, manager projektu NextSTEP w Lockheed Martin są, trzymając się terminologii trójskoku, jedynie dwuskokiem z pominięciem rozwiązania problemów sztucznego ciążenia i problemu zaopatrywania załogi w pożywienie przez czas trwania podróży do celu i z powrotem. O ile podczas podróży do Księżyca można te dwa problemy zignorować to nie da się tego zrobić podczas podróży na orbitę Marsa czy jakichkolwiek innych. Gromadzenie zapasów pożywienia na czas podróży w warunkach braku ciążenia, w dłuższej perspektywie jest po prostu nierealne.
    Spodziewam się, że już niedługo firma Lockheed Martin dopuści rozum do głowy i zrozumie, że aby wykonać „dwuskok” najpierw trzeba wykonać skok pierwszy i skupi się na rozwijaniu technologii ziemskich stacji orbitalnych, które w naturalny sposób stanowić będą swoisty „przyczółek” w procesie zdobywania niebezpiecznego terytorium jakim jest kosmos. Dopiero po rozbudowie „przyczółka” na orbicie Ziemi będzie można pomyśleć o zdobyciu następnego przyczółka na orbicie Księżyca. Z kolei dopiero po ustanowieniu stałej komunikacji między tymi przyczółkami i systematycznej ich rozbudowie można będzie z kolei realnie pomyśleć o zdobyciu następnego przyczółka na orbicie np. Marsa.
    Strategia podboju kosmosu polegająca na systematycznym zdobywaniu przyczółków, ich rozbudowie i ustanawianiu stałej komunikacji między nimi, moim zdaniem jest jedyną alternatywą dla dalszego rozwoju ludzkości dającą szansę uchronienia się przed unicestwieniem gatunku ludzkiego.

    • EJL–nie ,nie ,nie.Stacja na LEO już istnieje ,rozbudowywana i stale zasiedlona 17-lat . Komunikacja z nią stała istnieje.To masz 1- den przyczółek z głowy. Stacja na Orbicie Księżyca ,Międzynarodowa Planowana wspólnie z NASA do roku 2030 ma być Stale zasiedlona ,z ciągłą komunikacją z Ziemią i ze stacją na LEO .Ta stacja będzie tak rozbudowywana żeby Moduły tej stacji można było w odpowiednim momencie zamienić na Moduły Pojazdu Transferowego na Marsa z możliwością założenia Stacji Przesiadkowej na jego Orbicie ,albo na Phobosie jego Księżycu . To masz 2-gi przyczółek i 3-ci z głowy .Jest w tych Twoich założeniach małych Kroczków jeden szkopuł ,te stacje nie są i nie będą Samowystarczalne pod względem Wody ,Tlenu i jedzenia. A żeby to zapewnić ,to jak piszesz trzeba je Rozbudowywać ,a to jest Technicznie -Stanie w miejscu , w Czasie – bez końca ,a finansowo Bankructwo. W tych założeniach Twoich ,to Wylądowanie i zasiedlenie na stałe Marsa ,nastąpiło by pod koniec tego XXI-w. Wiadomo ,Człowiek jest niecierpliwy i chce wszystkiego na już ,bo chce jak najszybciej znaleźć się na Marsie ,tak jest jego Ciekaw.

      • Gość H- Nie, nie i nie! Pozostając w terminologii wojskowej ISS jest jedynie odległym stanowiskiem rozpoznawczym. Właściwa stacja powinna być rozbudowywana o możliwości autonomicznego zaopatrywania załogi i podróżnych transferowych w żywność oraz o możliwości najpierw składania statków międzyplanetarnych z modułów dostarczanych z Ziemi, a następnie produkcji tychże we własnym zakresie. Wymaga to zainstalowania przemysłu przetwórczego na takiej stacji i systemu zaopatrywania go w surowce z asteroid. To będzie proces rozciągnięty w czasie. Na początek może to być budowa hotelu, która da impuls do dalszej rozbudowy, najpierw przemysłu turystycznego a następnie coraz bardziej cięższego. Realizacja takiej drogi rozwoju daje w przyszłości potencjalną możliwość wyboru planety zamieszkania każdemu człowiekowi . Realizacja rozwoju w/g nakreślonego przez Ciebie pomysłu z przemianowaniem modułów stacji na moduły pojazdu międzyplanetarnego daje możliwość niezbyt licznej załodze na jednorazowe osiągniecie orbity Marsa czy jego powierzchni. Już baza na powierzchni wymagać będzie wielokrotnego pokonywania odległości między Ziemią a Marsem przez tysiące ludzi a to wymagać będzie określonej dość znacznej infrastruktury w której będą stałe stacje przesiadkowe i pojazdy krążące między nimi.
        Jeśli chodzi o te moje stacje to one muszą być autonomiczne pod względem wody , tlenu , jedzenia,… przez cały okres podróży, więc muszą być odpowiednio duże. Strategia opracowana przez mnie zakłada określony optymalny kompromis między rozmiarami obiektów a związanymi z tym kosztami. Uważam, że realizacja strategii podboju kosmosu metodą małych kroczków jest optymalną strategią ponieważ pozwala rozłożyć koszty w czasie.
        Każdemu niecierpliwemu mogę jedynie poradzić, że jeżeli chce jak najszybciej znaleźć się na Marsie to niech zacznie od pierwszego kroczku i uczyni wszystko by zbudować pierwszą stację orbitalną z prawdziwego zdarzenia.
        Dobrze byłoby też gdyby każdy niecierpliwy spojrzał na strategię podboju kosmosu z punktu widzenia ludzkości jako gatunku a nie z punktu widzenia pojedynczego człowieka. Z punktu widzenia gatunku ludzkiego nawet tak odległy termin jak koniec XXI-wieku jest terminem błyskawicznym.