SpaceX: budowa drugiego lądowiska w LZ-1

4

W maju rozpoczęły się prace związane z budową drugiego lądowiska dla powracających rakiet firmy SpaceX w Landing Zone-1 na Florydzie.

Landing Zone-1 (LZ-1) to miejsce, gdzie na dobre rozpoczęła się era powracających rakiet. To właśnie w LZ-1 po raz pierwszy udało się firmie SpaceX odzyskać pierwszy stopień rakiety Falcon 9R. To wydarzenie nastąpiło 22 grudnia 2015 roku.

Pierwsze lądowanie w LZ-1 / Credits – SpaceX

Do dziś w LZ-1 pierwsze stopnie rakiet Falcon 9R lądowały łącznie pięć razy. Jak na razie aktywne jest tam tylko jedno lądowisko, ale wraz z wejściem do służby rakiety Falcon Heavy pojawi się potrzeba używania kilku lądowisk. Dlatego też w maju 2017 rozpoczęły się prace nad drugim lądowiskiem dla powracających rakiet.

Prace budowlane w okolicy LZ-1 / Credits - Planet

Prace budowlane w okolicy LZ-1 / Credits – Planet

Jedna z animacji lądujących w LZ-1, gdzie jest kilka lądowisk / Credits - SpaceX

Jedna z animacji lądujących w LZ-1, gdzie jest kilka lądowisk / Credits – SpaceX

Aktualne plany firmy SpaceX są następujące: nowe lądowiska mają mieć średnicę 122 metrów, z czego betonowa środkowa część ma mieć średnicę 86 metrów. Wokół tych lądowisk powstanie dodatkowa infrastruktura, w tym drogi i urządzenia do obsługi stopni po lądowaniu. Na LZ-1 planowane są także testy statyczne kapsuł Dragon.

(PFA)

Share.

4 komentarze

  1. Rakiety wracające praktycznie bez paliwa eksplodują tylko na filmach klasy B

    • Powracające I stopnie Falconów 9 dwa razy przewróciły się po lądowaniu na barce (w jednym przypadku jedna z nóg się nie zablokowała). Było coś na kształt małego wybuchu czy bardzo szybkiego spalania oparów paliwa. Barki wytrzymywały to dość dobrze – naprawy były potrzebne ale bez przesady.

  2. 4 lądowiska obok siebie… Chyba nie przemyśleli sprawy… jeżeli lądowanie któregoś z kilku lądujących stopni zakończy się niepowodzeniem i eksplozją to pozostałe mogą zostać uszkodzone – mimo że wylądowały poprawnie…

    • Bez przesady, przecież te lądowiska są oddalone o kilkaset metrów, a po drugie brak miejsca, ponieważ musieliby wynajmować kolejne stanowisko, a to dodatkowe niepotrzebne koszta.