NASA potwierdza opóźnienie pierwszego lotu SLS

3

Amerykańska Agencja Kosmiczna oficjalnie potwierdza, że pierwszy lot nowej rakiety SLS odbędzie się najwcześniej w 2019.

Oświadczenie to na piśmie przedstawił William Gerstenmaier, dyrektor ds lotów załogowych i operacji kosmicznych. Pismo zostało opublikowane 27 kwietnia jako załącznik w raporcie GAO (amerykańskiego odpowiednika Najwyższej Izby Kontroli), stwierdzającym iż pierwszy lot rakiety SLS nie odbędzie się w listopadzie 2018 roku.

Przyczyny opóźnienia

Dotychczas NASA twardo trzymała się stanowiska, że termin lotu SLS nie jest zagrożony, mimo pojawiających się od wielu miesięcy nieoficjalnych komentarzy z przemysłu. Przesunięcie pierwszej misji rakiety SLS (Exploration Mission 1) wynikają z kilku przyczyn:

  • opóźnienia w budowie modułu serwisowego statku kosmicznego Orion
  • opóźnienia w budowie pierwszego stopnia rakiety, wynikające ze szkód w zakładach Michoud Assembly Facility po przejściu tornada w lutym 2017
  • opóźnienia przy integracji oprogramowania wszystkich komponentów misji
  • opóźnienia prac przy budowie i testach systemów kontroli naziemnej

Trudna sytuacja NASA

Oznacza to, że pierwszy lot Space Launch System będzie mógł odbyć się nie wcześniej, niż w drugiej połowie 2019 roku. Co więcej, NASA nie upubliczniła jeszcze wyników studium wykonalności, w którym określała możliwości wyniesienia załogi na lot wokółksiężycowy już w pierwszym locie nowej rakiety. Duże naciski na przeprowadzenie takiej misji są wysyłane przez administrację Białego Domu. Pierwszy lot SLS z astronautami na pokładzie prawdopodobnie wymusiłby dalsze opóźnienia, o co najmniej rok. Wyniki wspomnianego studium wykonalności zostały już przedstawione administracji Białego Domu. Decyzja o ostatecznym kształcie pierwszego lotu SLS powinna zostać podjęta jeszcze w tym roku.


Wizualizacja lotu EM-1, jeszcze w wersji bezzałogowej (NASA)

NASA również znajduje się pod presją malejące budżetu, który nie będzie równoważony wraz z wzrostem inflacji, jak i rozwoju nowych ciężkich rakiet przez przemysł prywatny. O ile sama SLS, jak i debiutujący w tym roku Falcon Heavy (SpaceX) to jednak całkiem inna klasa rakiet nośnych, to w raz z ich rozwojem sektora prywatnego, w tym planowanymi konstrukcjami Blue Origin, w ciągu kolejnej dekady NASA będzie musiała się zmierzyć z wieloma pytaniami o rentowność Space Launch System.

(NASA, SpaceNews)

Share.

3 komentarze

  1. Przecież tornado nie uszkodziło sls tylko dach po którym nie znajdowały się moduły rakiety ,

  2. Jak się nie ma jak tłumaczyć NASA ze swoich nieudolności w produkcji Rakiety SLS i Oriona na którego już wydała 22-mld.$ w czasie już 12-lat ,to się zwala na kooperantów ESA i Tornada. Jest to żałosne ,a ile jeszcze mld.$ NASA wyda do czasu 1-go EM-1 w 2020r.? To chyba będzie rekord Świata w czasie produkcji 17-lat i kosztach 1-szej Rakiety SLS o udźwigu na LEO 71 t. około 15-mld.$ i kosztach 1-go Startu pełnego na LEO około 1-mld.$ i czasie produkcji 1-Rok. To wszystko na Komponentach Promu ,jak silniki główne, Bostery boczne i zbiornik też z Promu ,mając całe oprzyrządowanie w Fabrykach gotowe do ich produkcji ,a silniki główne gotowe z odzysku z promu. Jak porównamy udźwig na LEO Falkona Heavy i SLS -wersja I ,oraz ich cenę produkcji i Startu to Falkon Heavy wychodzi na tym zdecydowanie opłacalnie. Dodać do tego należy jeszcze czas produkcji ,to wychodzi to dla Falkona Heavy jeszcze lepiej. SLS -czas produkcji 1-en rok do Startu i koszt 1-mld.$ -Udźwig na LEO 71-t. Falkon Heavy, czas produkcji nie jest jeszcze podany ,ale myślę że 3-na rok całkiem nowych to dadzą radę ,koszt 1-go egzemplarza to może być z 300-mil.$ ,udźwig na LEO bez odzysku około 63-t. z odzyskiem Stopni 3- I -szych, około 53t. Wychodzi na to że , w koszcie 1-go SLS -a można wysłać 3-Falkony Heavy w tym samym czasie bez odzysku i mamy na LEO blisko 190-t. ,a SLS 71-t. Jak z odzyskiem Stopni F.H. ,to mamy na LEO blisko 160-t. i o znacznie tańszych kosztach ,bo Stopnie 3-lecą ponownie i wynoszą tą samą ilość ton na LEO. Przy dzisiejszych możliwościach Dokowania wszelakich Modułów wynoszonych na LEO ,sądzę że nie potrzebna jest tak droga SLS -I przy wynoszeniu tylko 71-t. dla Oriona ,bo okazuje się że ona do niego jest za mocna i NASA musi do każdego startu z Orionem dokładać jakiś moduł o wadze około 10-t. ,bo inaczej było by też marnotrawstwo $ i NASA wymyśliła Stacje w p.L-2 Cis Lunar żeby do Oriona który tam poleci z Załogą doczepiać jeszcze mały moduł tej stacji, dlatego będą stosunkowo MALUTKIE o pojemności m3. Sprytnie,żeby ich Kongres nie skreślił.