Nowa Szkocja będzie miała swój port kosmiczny?

0

W kanadyjskiej Nowej Szkocji może powstać ośrodek startów rakiet. Nowo założona firma ma korzenie amerykańsko-ukraińskie.

W Kanadzie trwają rozmowy na temat założenia ośrodka przeznaczonego pod realizację startów rakiet orbitalnych. Nie jest to pierwsze tego typu przedsięwzięcie, jednak zaangażowana grupa osób odznacza się dobrym doświadczeniem, przez co inicjatywa wygląda na dość prawdopodobną. Operatorem portu kosmicznego miałaby być firma Maritime Launch Services (MLS), która została powołana w Nowej Szkocji przez trzy amerykańskie firmy.

Proponowana lokalizacja kanadyjskiego portu kosmicznego. Źródło: Google Maps

Proponowana lokalizacja kanadyjskiego portu kosmicznego. Źródło: Google Maps

Wspomniana grupa zaangażowanych osób wybrała dobre miejsce na lokalizację takiego ośrodka. Nowa Szkocja na wschód od swoich wybrzeży ma tysiące kilometrów pustki – Ocean Atlantycki. Miejsce umożliwia więc wystrzeliwanie satelitów na niskie orbity wokółziemskie (LEO) oraz synchronizowane słonecznie (SSO).

Prezes firmy, Steve Matier, ma za sobą 30 lat doświadczenia w komercyjnym sektorze kosmicznym. Pomógł między innymi na rozwinięcie ośrodka Spaceport America w Nowym Meksyku (USA). Teraz wraz z grupą doświadczonych osób stara się dokonać podobnej rzeczy w Kanadzie. W 2016 roku grupa przyjrzała się około 15 potencjalnym miejscom na zlokalizowanie kanadyjskiego portu kosmicznego.

Obszar pod lupą w Nowej Szkocji nosi nazwę Canso-Hazel Hill (hrabstwo Guysborough) i znajduje się na południe od znajomo brzmiących mieścin Sydney i (New) Glasgow. Co ciekawe sama Kanadyjska Agencja Kosmiczna parę lat temu przeprowadzała rekonesans na miejsce startu rakiet – i nie szukała daleko, gdyż ówcześnie wskazywano na Przylądek Breton, położony nieco bardziej na północ.

Ukraińska rakieta Cyklon 4M / Źródło: Encyclopedia Astronautica

Ukraińska rakieta Cyklon 4M / Źródło: Encyclopedia Astronautica

Obecnie trwają przygotowania do wydzierżawienia odpowiedniego terenu pod potencjalny port kosmiczny. Firma Maritime Launch Services przeprowadziła wcześniej pomyślne rozmowy z kanadyjskim rządem na ten temat. Według założeń firmy, port oferować ma loty z ładunkami o średniej masie. W tym celu ma być wykorzystana ukraińska rakieta Cyklon 4M.

Wykorzystanie wspomnianej rakiety z tego miejsca startowego umożliwiłoby osadzanie na orbitach LEO o wysokości do 600 kilometrów nad Ziemią ładunków o masie do 5000 kilogramów. Cena za start z takim ładunkiem wynosiłaby 45 mln dolarów, a więc stanowiłaby atrakcyjną ofertę na rynku. Analogicznie za taką samą wartość możliwe byłoby osadzenie ładunku o masie 3350 kg na orbicie synchronizowanej słonecznie. W tym wypadku ładunek musiałby zostać wyniesiony nieco wyżej (600-800 km), stąd jego niższa masa.

Wybudowanie odpowiedniego stanowiska startowego oraz hali montażu rakiet wiązałoby się z wartością około 100 mln dolarów. Przy zabezpieczeniu odpowiedniego finansowania start pierwszej rakiety mógłby nastąpić z Nowej Szkocji już pod koniec 2019 roku. Wstępną zaś „przepustowość” tego ośrodka ocenia się na osiem startów na rok.

Za dostarczanie rakiety Cyklon w nowym wariancie 4M miałoby odpowiadać Biuro Konstrukcyjne Jużnoje oraz Zakłady Jużmasz (obie jednostki z Ukrainy). Osłona aerodynamiczna oraz drugi stopień miałyby zostać zapożyczone z rodziny Cyklon, natomiast pierwszy stopień – zasilany kerozyną (RP) oraz ciekłym tlenem (LOX) – z rodziny rakiet Zenit. Warto dodać, że w ramach rodziny Cyklon wystrzelono pomyślnie 221 rakiet.

Konkurencja na kontynencie nie jest duża. Amerykańskie firmy SpaceX oraz United Launch Alliance nie posiadają w ofercie rakiet tej klasy (średniej). Najbliżej jest do rakiet Angara 1.2 (rosyjska), Antares (amerykańska) oraz indyjska PSLV (Polar Satellite Launch Vehicle). Ta ostatnia ma najlepszą opinię (najwięcej startów spośród wymienionych) i niższą cenę, jednak MLS zakłada, że kwestie logistyczne i administracyjne będą przekonywały na ich korzyść przy walce o klientów na kontynencie amerykańskim.

Rynek usług związanych z wynoszeniem mniejszych satelitów rośnie w interesującym tempie. Czytelnikom przypominamy, że już 17 lutego odbędzie się start indyjskiej rakiety PSLV-XL, która oprócz trzech głównych satelitów będzie miała za zadanie wynieść na orbitę 101 małych jednostek typu CubeSat. Jeśli dodamy do tego plany takich firm jak Planet Labs, które zamierzają co 2-3 lata odświeżać zasoby swojej konstelacji, to planowanie uruchomienia nowego portu kosmicznego wydaje się zasadne.

Warto również wspomnieć o najmniejszych inicjatywach celujących w segment wynoszenia CubeSatów i mikrosatelitów. W Stanach Zjednoczonych w ten trend wpisuje się firma Vector Space, natomiast w Nowej Zelandii głośna ostatnimi czasy firma Rocket Labs. Nie jest to bezpośrednia konkurencja dla MLS, jednak firmy te mogą „podbierać” satelity, które leciałyby „w grupie” na Cyklonie 4M. Ich przewagą ma być zapewnienie bardzo krótkiego czasu pomiędzy podpisaniem umowy na wyniesienie małego satelity, a jego startem na nosicielu.

W marcu status dalszego rozwoju Maritime Launch Services ma być już znany. W najbliższym czasie nacisk położony jest na rozmowy, w tym z lokalnymi mieszkańcami, przedstawicielami miejscowej administracji i wspomnianego wcześniej kanadyjskiego rządu.

(SPQ, CBC)

Share.

Leave A Reply