Charles Bolden – koniec kadencji

4

Wraz z zaprzysiężeniem nowego prezydenta USA, kończy się kadencja obecnego administratora NASA i byłego astronauty Charlesa Boldena.

Charles Bolden w lipcu 2009 roku zajął stanowisko administratora amerykańskiej agencji kosmicznej NASA po zakończeniu kadencji (oraz jej nie przedłużeniu) poprzedniego administratora Michaela Griffina. Charles Bolden został nominowany przez rozpoczynającego urzędowanie Barracka Obamę.

Przez kolejne siedem lat Charles Bolden kierował NASA. Początki były bardzo trudne i burzliwe – amerykański program załogowego powrotu na Księżyc o nazwie Constellation borykał się z potężnymi problemami. W pierwszych miesiącach 2010 roku Biały Dom zaproponował zakończenie tego programu i rozpoczęcie „Flexible Path”. Rozpoczęła się wielomiesięczna batalia, głównie na szczeblu politycznym, w której musiał uczestniczyć także Charles Bolden. Dopiero w dalszej części jego kadencji zmalał opór wobec nowego kierunku rozwoju NASA. Jednakże Bolden był wciąż krytykowany za różne działania, takie jak propozycję misji ARM.

Pożegnanie Charlesa Boldena / NASA

Wkrótce po wyborze Donalda Trumpa na nowego prezydenta USA stało się jasne, że dotychczasowy administrator NASA nie znajdzie uznania u nowej administracji Białego Domu. Rozpoczęła się praca zespołu o nazwie „transition team”, który potem zamienił się w „landing team”, mającego na celu sprawne wprowadzenie NASA pod nową administrację. Wypłynęło także kilka nazwisk potencjalnych kandydatów na nowego administratora agencji, jednak żadne z nich nie zostało potwierdzone.

Na pewien czas „stery” nad NASA przejął Robert Lightfoot, w roli pełniącego obowiązki administratora. W tej chwili nie wiadomo kiedy poznamy nazwisko nowego administratora amerykańskiej agencji kosmicznej – może to potrwać nawet kilka miesięcy. W międzyczasie być może poznamy nowe plany NASA – wiele wskazuje na to, że administracja Donalda Trumpa zaproponuje skupić się na załogowych lotach w kierunku Księżyca. Nieoficjalne informacje sugerują, że rozważany jest lot przyśpieszony załogowy w kierunku Srebrnego Globu już podczas pierwszej misji rakiety SLS. Dotychczas lot Oriona z astronautami na pokładzie planowano na lata 2021-2023.

(NASA)

Share.

4 komentarze

  1. Trump może chcieć “wygrać” rywalizację z Chińczykami o księżyc.

    Chociaż śmieszna to rywalizacja w której Chińczycy póki co musza nadrobić kilkadziesiąt lat.

    Ale wpisywałoby się to w ogólną wizję Trumpa.

    Szkoda, że NASA jest tak upolityczniona… realizacja kompleksowej strategii trwa znacznie dłużej niż kadencja Prezydenta… strategia nie zdąży się rozkręcić na dobre… a już przygotowuje się kolejną… Constellation…. Flexible Path… żadna nie rozkręciła się na dobre…. chociaż Path ma ten atut, że SLS i Orion mogą być użyte do różnych celów… w tym do powrotu na księżyc.

    Ciekawe co wydarzy się dalej.

    • O tym co piszesz ,to jeżeli chodzi o Księżyc to tu Chiny mogą wylądować 1-si, bo co do dogonienia Techniki Kosmicznej NASA ,to myślę że oni są już blisko .Chiny mają kilka kompleksów wynoszenia wszelakich Rakiet ,program zatwierdzony długofalowy nie zależny od wyborów Władzy w Chinach i to jest wielki + ,a jeszcze mają ukończoną wielką Fabrykę wszelakich Rakiet Kosmicznych i to metodą Taśmową. Tego niema żadne państwo,no może Komercyjny Space X. Czytałem obecnie z wiarygodnych źródeł że NASA 1-lot w okolice Księżyca Orionem i Rakietą SLS chce połączyć z 2-im i lecieć od razu z Załogą. To by znacznie przyspieszyło NASA do lotów w okolice księżyca p.L-2 i na sam Księżyc ,bo dotychczas NASA planowało 1-lot z Załogą dopiero w 2021-23 r. Trumpa Chiny trochę denerwują z tym co wyprawiają w Kosmosie i myślę że on nie dopuści do tego żeby Chińczycy z penetrowali miejsca na Księżycu 6-ciu lądowań NASA programu Apollo.Robi się ciekawie w najbliższych 5-latach.

  2. Wcale bym się nie zdziwił ,jak by Boldena zastąpił jeden z liderów Komercyjnych którzy rozwijają swoje techniki Kosmiczne.