Awaria części zegarów u 5 spośród 18 satelitów Galileo

0

U 18 satelitów Galileo znajdujących się na orbicie zepsuło się 9 zegarów: trzy rubidowe i sześć maserów wodorowych. Czy może to wpłynąć na europejski system nawigacji satelitarnej?

Od grudnia 2016 roku Galileo dostarcza globalnej usługi pozycjonowania. Na pokładzie każdego z satelitów są zestawy dwóch typów zegarów atomowych: rubidowe i masery wodorowe. Dzięki tym drugim, system Galileo miałby być dokładniejszy od amerykańskiego GPSa.

Osiemnastego stycznia 2018 Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) podała szczegóły problemów:

  • Każdy satelita ma po dwa wodorowe masery i dwa zegary rubidowe, co daje łączną liczbę 72 zegarów,
  • Pierwsze cztery satelity były platformami walidacyjnymi (In Orbit Validation – IOV),
  • Kolejne 14 to satelity w pełni operacyjne (Full Operational Capability – FOC),
  • Trzy awarie zegarów rubidowych wystąpiły na satelitach FOC,
  • Pięć awarii maserów wodorowych wystąpiło na satelitach IOV,
  • Szósta awaria masera wystąpiła na satelicie FOC

Obecnie wszystkie satelity mają przynajmniej po dwa działające zegary, co oznacza, że system Galileo wciąż jest sprawny (operational). ESA wraz z producentem zegarów (firma Spectratime ze Szwajcarii) oraz producentami satelitów (Airbus i Thales Alenia Space) badają przyczyny awarii. ESA pozostaje także w kontakcie z Indyjską Agencją Kosmiczną, która używa analogicznych zegarów, póki co, bez problemów.

Według oświadczenia inżynierów, awarie zegarów rubidowych są dość podobne i mają znamiona zwarcia. Z kolei awaria maserów może być poważna, związana z tym, że “zmianą charakterystyki zegara w okresie długotrwałego wyłączenia”. Z pierwszych doniesień wynika, że udało się zrestartować jeden z uszkodzonych maserów.

O awarii poinformował 18 stycznia na konferencji prasowej Dyrektor Generalny ESA, Jan Dietrich Woerner. Profesor Woerner powiedział, że obecnie trwa dyskusja czy wysłanie na orbitę kolejnych satelitów systemu powinno zostać wstrzymane. Taka decyzja skutkowałaby ryzykiem braku operacyjności w przypadku kolejnych awarii. Z drugiej strony, wysłanie na orbitę nowych obiektów przed wykryciem przyczyny może spowodować, że nowe satelity też będą ulegać awarii.

Pasywne masery wodorowe w systemie Galileo mają dawać dokładność rzędu jednej sekundy na 3 miliony lat. To przekłada się na dokładność mniej niż metr, znacznie lepszą niż ogólnodostępna funkcjonalność GPS. Przypomnijmy, że system Galileo operacyjnie działa od 14 grudnia 2016. Tydzień później 21 grudnia ekipa Blue Dot Solutions uzyskała pierwszą lokalizację przestrzenną za pomocą systemu Galileo.

(ESA)

Share.

Comments are closed.