Swiss Space Systems ogłasza bankructwo

3

Szwajcarska firma z branży kosmicznej – Swiss Space Systems ogłosiła bankructwo 14 grudnia.

Szwajcarska Swiss Space Systems Holding SA (S3), z siedzibą w Payerne, została założona przez inżyniera i pilota – Pascala Jaussi w 2012 r. (oficjalna inauguracja miała miejsce 13 marca 2013 r.) Miała się ona specjalizować w rozwoju tanich i częściowo odzyskiwalnych pojazdów kosmicznych, przeznaczonych do wynoszenia małych satelitów.

W 2013 r. przedsiębiorstwo ogłosiło, że zaczyna pracę nad konstrukcją suborbitalnego samolotu kosmicznego – SOAR – którego celem było wynoszenie satelitów (do 250 kg) na niska orbitę okołoziemską. Koncepcja zakładała, że SOAR początkowo wystartuje na „grzbiecie” Airbusa A300, potem oddzieli się od niego i na wysokości ok. 80 km uwolni swój ładunek. Po spełnieniu misji SOAR wyląduje na Ziemi.

Plany S3 były bardzo ambitne. Już w 2014 roku miały się rozpocząć pierwsze testy rakietoplanu, a następnie miał powstać europejski port kosmiczny do lotów S3. Loty testowe i kwalifikacje zaplanowano na 2017 rok.

W 2013 r. S3 podpisała list intencyjny z portem kosmicznym w Kolorado, na mocy którego potencjalne przyszłe starty S3 miały się odbywać z tego miejsca. Nawiązano również kontakty w Rosji i w Chorwacji. W 2014 r. S3 nawiązała współpracę z Canadore College (Kanada), w zakresie przeprowadzania pierwszych testów i rozwoju prototypów SOAR.

W międzyczasie S3 rozpoczął prace nad przystosowaniem samolotu pasażerskiego do względnie tanich „turystycznych” lotów parabolicznych, w których na krótkie momenty można by doświadczyć mikrograwitacji. Dopiero na początku tego roku firmie udało się pozyskać odpowiedni samolot (Airbus A340). Ten obecnie stacjonuje na Malcie i nie wiadomo, do czego może on być wykorzystany.

Na początku września pojawiły się doniesienia, że sytuacja finansowa S3 była bardzo zła. Już w zeszłym roku część kadry zakończyła pracę w tej firmie (miedzy innymi ze względu na niewypłacane na czas pensje), co spowolniło zakres prowadzonych prac. Sytuację w zeszłym roku miał poprawić debiut na giełdzie, jednak to nie nastąpiło. Na domiar złego w tym roku prezesa S3 porwano i pobito (po czym wylądował on w szpitalu), co w zasadzie zatrzymało prace w firmie.  Ostatecznie, 14 grudnia S3 ogłosiła bankructwo i zakończyła działalność.

(t-ch)

Share.

3 komentarze

  1. I chyba żywcem podpalono w jakimś lesie, jeśli dobrze pamiętam. Drastyk 🙁