Sygnał z 234 gwiazd?

5

Czy astronomom z Laval University udało się zaobserwować sygnał laserowy pochodzący aż z 234 gwiazd? Krótki charakter impulsów może także sugerować błąd w wyliczeniach.

SETI (Search for Extraterrestrial Intelligence) to jeden z najbardziej fascynujących programów astronomicznych. Prowadzone w jego ramach obserwacje mają na celu wykrywanie śladów obcych cywilizacji za pomocą wielu różnych metod naukowych, takich jak nasłuch radiowy, obserwacje w zakresie optycznym czy analiza błysków gamma. Pierwsze eksperymenty SETI nastąpiły w latach 60. XX wieku, jednak jak na razie SETI nie przyniósł żadnego pozytywnego rezultatu. Co więcej ograniczenia technologiczne oraz dostępności do sprzętu nie pozwalają na stałe obserwacje całego nieba z dużą dokładnością.

Dotychczas większość obserwacji w ramach SETI wykonywano na falach radiowych. Jednak wyliczenia wyraźnie wskazują, że moc potrzebna do wygenerowania sygnału radiowego, nawet kierunkowego, musiałaby być bardzo duża. Przykładem mogą być wyliczenia mocy potrzebnej do wytworzenia sygnału radiowego pochodzącego z KIC 8462852 – jednej z najbardziej intrygujących gwiazd ostatnich miesięcy. Szacowane wartości wynosiły od stu razy do nawet 10 milionów razy całkowita aktualna produkcja energii elektrycznej na Ziemi.

Od kilku lat naukowcy rozważają możliwość, że obce cywilizacje mogą się komunikować ze sobą za pomocą impulsów laserowych. Taka metoda międzygwiezdnej łączności wymagałaby mniejszej ilości energii, a byłaby możliwa do wykrycia przy użyciu dużych czy nawet średniej wielkości obserwatoriów astronomicznych. Dlatego też coraz więcej projektów poszukiwawczych skupia się na obróbce i analizie widma optycznego gwiazd.

Ermanno Borra i Eric Trottie – fizycy z kanadyjskiego uniwersytetu w Laval doszli do zaskakujących wniosków po analizie widma 2,5 miliona gwiazd. U 234 z nich zaobserwowano bardzo krótkie i wąskie impulsy, o okresie wynoszącym zaledwie ok. 1,64 pikosekundy, przypominające sygnał laserowy. Te 234 gwiazdy są dość równomiernie rozsiane po naszym niebie, należą do typów od F5 do K1 (zatem dość podobne do naszego Słońca). Naukowcy ci uważają, że nie jest możliwe, aby zaobserwowane sygnały były błędem wynikłym z pracy samych instrumentów pomiarowych. Czy są to zatem rzeczywiste sygnały czy też błąd w obróbce danych lub w wyliczeniach?

Co może być źródłem zaobserwowanych sygnałów? Jeśli nie jest nim błąd pomiaru lub wyliczeń, Borra i Trottie uważają, że tego typu sygnały mogą być wygenerowane przez urządzenia techniczne innych cywilizacji.

Nie wszyscy jednak podzielają wniosek płynący z tej publikacji. SETI wydało oświadczenie, w którym zaleca ostrożność, dodatkową pełną analizę danych i powtórne obserwacje. Część z tych powtórnych obserwacji zostanie wykonana w ramach programu Breakthough Listen, z pomocą 2,4 m teleskopu Automated Planet Finder.

Aż 234 cywilizacji technicznych w naszej Galaktyce wydaje się być fantastyczną wręcz wartością, zważywszy na kompletny brak potwierdzonych jakichkolwiek sygnałów radiowych w ciągu kilkudziesięciu lat prowadzenia obserwacji. Taki wynik sugeruje błąd w badaniach niż analiza rzeczywistych sygnałów.

(Arxiv)

Przekaż dalej

5 komentarzy

  1. Abstrahując od tego, czy sygnały są, czy ich nie ma i czy są naturalne, czy sztuczne, warto zauważyć, że odkąd na Ziemi odkryliśmy komunikację radiową, to z każdym dziesięcioleciem przesuwamy się w kierunku fal o wyższej częstotliwość. Popow i Marconi używali fal długich . W latach trzydziestych używano powszechnie fal średnich i krótkich. Lata 50-90 to UKF i zastapienie kilohertzów megahertzami. Obecnie największą moc mają gigahertzowe nadajniki telefonii komórkowej i radary, a i tak gro informacji jest przesyłane po łączach światłowodowych, zaś Wi-Fi lada dzień zostanie zastąpione przez Light-Fi z żarówek ledowych, natomiast łączność gigahertzowa zastąpiona łącznością laserową. Nie wiem, gdzie się skończy ten trend, ale tam właśnie szukałbym sygnałów SETI.

  2. Ponieważ sami nie wysyłamy informacji o Nas, nie ma powodów, aby sądzić, iż inne cywilizacje robią coś takiego.

    Jedyną możliwością prawdopodobnie na wykrycie obcego życia jest znalezienie ich szumu radiowego.
    Kiedyś na pl.sci.kosmos była o tym dyskusja, z jakiej odległości, można wykryć ziemię, posiadając naszą technologię?

  3. Każda zaawansowana cywilizacja nigdy nie korzystała by z laserowej a tym bardziej z bardziej prymitywnej łączności radiowej do komunikowania się między sobą , to tak dla porównania jakbyśmy my teraz zamiast fal radiowych wymieniali informacje za pomocą ognisk . Czekać na wymianę jednego zdania kilka a nawet setki lat mija się z logiką , łączność międzygwiezdna na wyższym poziomie technicznym jest tak skomplikowane że my nie jesteśmy jeszcze tego wykryć . A więc szukanie innych cywilizacji takimi sposobami jak teraz nie ma żadnego sensu .

  4. Z grafiki przedstawiającej naszą Galaktykę Drogi Mlecznej wynika po dokładnym się przyjrzeniu że ma 4-y Ramiona ,a nasz U.S. znajduje się pomiędzy 2-gim a 3-cim Ramieniem. Szkoda że nie naniesiono z parę tych gwiazd z których odebrano te sygnały Laserowe.

  5. Zaznaczmy, że uzyskany wynik to nie bezpośrednia obserwacja akcji laserowej, ale interpretacja wyników dość złożonej analizy widm gwiazdowych. Nasuwa się więc przypuszczenie, że jest to artefakt, efekt powstały wyłącznie w trakcie “obróbki” widma. Niezależnie od tego, możliwe są zapewne i naturalne wyjaśnienia otrzymanych wyników – o ile są one prawdziwe.