Działalność Firefly stanęła pod znakiem zapytania z powodu wycofania się inwestora związnego z Wielką Brytanią.

Amerykańska firma Firefly Space Systems, pracująća nad małą rakietą nośną Alpha, znalazła się w tarapatach. Na przymusowy urlop wysłano niemal wszystkich pracowników. Rozważana jest nawet sprzedaż firmy.

W krótkim oświadczeniu Firefly przekazał, że w ostatniej chwili z finansowania (negocjowanej rundy A) wycofał się jeden z inwestorów. Dbając o równowagę finansową i przyszłość, firma musiała ograniczyć działalność. W wywiadzie udzielonym Space News 2 października, współzałożyciel firmy Thomas Markusic powiedział, że w ostatniej chwili z negocjacji wycofał drugi co do wielkości inwestor. Firefly został więc z połową niesprzedanych walorów. Nazwy podmiotu nie zdradzono. Markusic powiedział jedynie, że decyzja inwestora była spowodowana Brexitem i zmianami w strategii – można więc wnioskować, że inwestor pochodził z Wielkiej Brytanii lub był silnie powiązany z tamtejszą gospodarką. Nie wynikała zaś w “zwątpienie” we Firefly. Drugi duży inwestor pochodzi z USA, ale nie zdecydował się on na przejęcie zwolnionych nagle udziałów.

Rakieta Firefly Alpha / Credit: Firefly Space Systems

Rakieta Firefly Alpha / Credit: Firefly Space Systems

Według dokumentów finansowych złożonych u amerykańskiego regulatora rynku finansowego (SEC), Firefly chciał zebrać 38 milionów USD.

Z uwagi na ryzyko braku lub niewystarczającego finansowania, Firefly urlopował 157 z 159 pracowników. Zarządzający zapowiadają, że w ciągu kilku tygodni powinni zgromadzić nowe środki finansowe ze środków własnych i inwestorów. Pracownicy będą przywracani do pracy w miarę możliwości.

Założyciele rozważają jednak różne scenariusze. W grę wchodzi sprzedaż firmy (do czego zgłosiło się już kilku oferentów) lub włączenie projektu rakiety Alpha do innego, zewnętrznego projektu. Według Markusica, firma otrzymała możliwość włączenia swojego projektu i technologii w program jednej z rządowych agencji wojskowych, wart „kilkadziesiąt milionów dolarów”. Firma jest w trakcie negocjacji tego projektu. Taki krok zmniejszyłby drastycznie potrzeby finansowe niezbędne do rozwoju rakiety Alpha.

Firma rozważa również skorzystanie z grantów DARPA, z których mogłaby pozyskać 3 mln USD.

Firefly zmaga się też z problemami z prawem. Firma jest w sporze z Virgin Galactic przed sądem w Los Angeles. Virgin zarzuca w pozwie, że Markusic zabrał ze sobą do Firefly niektóre technologie, lub ich części, nad którymi pracował będąc jeszcze w Virgin Galactic. W sierpniu biegły sądowy stwierdził, że Markusic rozmyślnie zniszczył dowody mogące świadczyć, że takie wykradzenie technologii miało miejsce.

Markusic mówi, że nie miało to wpływu na negocjacje z inwestorami, gdyż know-how i osiągnięcia firmy zostały już kilkukrotnie potwierdzone przez niezależne oceny różnych agencji (w tym NASA) i instytucji.

(SN, Firefly)

Przekaż dalej

1 komentarz

  1. Ciekawy artykuł. Warto też zajrzeć do artykułu nt. Firefly w Spaceflight Insider z 30.09.2016 gdzie napisano, że w wyniku orzeczenia – na korzyść Virgin Galactic – ten ostatni nie musi już udowadniać Markusicowi, że wykradł informacje poufne, co wg. mnie jest tam przedstawione w mocniejszych słowach niż tu i wg. mnie przesądza sprawę.
    A szkoda, newspace to jednak nie jest taki prosty business.
    pozdrawiam