Australijski silnik jonowy zostanie przetestowany na ISS

6

Airbus Defence & Space oraz australijski startup Neumann Space podpisali umowę o umieszczeniu eksperymentalnego silnika jonowego na zewnątrz Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Dokument został podpisany na IAC 2016.

Australijski Neumann Space stawia sobie na celu stworzenie najlepszego silnika jonowego. Dotychczasowe testy w warunkach laboratoryjnych były bardzo obiecujące. Osiągnięto parametr impulsu właściwego (ISP) wynoszący 14690 sekund (+/- 2000 w zależności od użytego materiału). Wartość ta jest znacznie większa, niż uzyskana przez NASA w ramach prac nad silnikiem projektu HIPEP (High Power Electric Propulsion). Wskaźnik ISP jest stosunkiem pędu wytworzonej siły ciągu do masy paliwa. Tradycyjne, chemiczne silniki rakietowe uzyskują wyniki rzędu kilkuset sekund, zaś w przypadku silników jonowych wartości sięgają zazwyczaj kilku tysięcy. Rekordowe osiągi uzyskane przez Australijczyków w warunkach laboratoryjnych będą wkrótce przetestowane w warunkach przestrzeni kosmicznej.

Neumann Space znajdował się wśród finalistów najlepszych startupów kosmicznych ogłoszonych podczas Disrupt Space w Bremie. To tam nawiązane zostały pierwsze rozmowy z Airbus Defence & Space, których kulminacją było podpisanie umowy na International Astronautical Congress 2016 w Guadalajarze w Meksyku.


Paddy Neumann, CEO Neumann Space oprowadza po laboratorium swojej firmy

W 2018 roku Airbus umieści platformę Bartolomeo na zewnątrz europejskiego modułu Columbus stacji ISS. Platforma będzie służyła jako miejsce do instalowania oraz testowania komercyjnych ładunków w warunkach otwartej próżni. Eksperyment Neumann Space zostanie zainstalowany na Bartolomeo w ramach programu FAST (Facility for Australian Space Testing) pod koniec 2018 roku.

Firma już planuje kolejne loty testowe na ISS. Jeżeli eksperymenty będą udane, to znacznie ułatwi to przyszłą eksplorację Układu Słonecznego.

Przekaż dalej

6 komentarzy

  1. ciekawe do jakich prędkości dałoby się rozpędzić sondę takim silnikiem. do tego aerobreaking i może nie trzeba byłoby czekać pół życia na samo dotarcie do planet zewnętrznych.

    • PROTON– Widzę że się uparcie chcesz wybrać jak najszybciej na Europę,Enceladusa i Tytana, a może i na Charona. W tych ich dalekich odległościach od Słońca ,to energię elektryczna będziesz musiał pozyskiwać z elektrowni Termalnych ,z tych ich dżetów na Biegunach wybijanych pary wodnej w Kosmos i to na nie których nawet na 300km. Może też być Izotopowa ,albo Reaktor Atomowy ,a w przyszłości z Fuzji.

    • Całkiem możliwe ale sam ładunek użyteczny musiałby być dość lekki – silniki jonowe maja ciąg mierzony w komarzych bździnach. Chyba że zasilanie byłoby atomowe 🙂 Ciekawe są koncepcje napędów dwufunkcyjnych NTR + napęd jonowy zasilany z NTRa pracującego jako reaktor. NTR w głębokich studniach grawitacyjnych i silnik jonowy wszędzie indziej. Wtedy spełniłyby się twoje marzenia 🙂 Jeśli kiedyś wykorzystają tą koncepcję to taka misja może być pierwsza na liście. Na pewno nie poślą najpierw astronautów na statku z reaktorem atomowym. To będzie musiała być sonda.

    • Poszukałem trochę na ich stronie ale nie mają opublikowanych masy silnika protypowego ani zapotrzebowania na energię. Bez tego nic sie nie da przewidzieć. Może jeszcze trzeba trochę poczekać. A dane prototypu pewnie będzie można poprawić o kilkadziesiąt procent żeby przewidzieć osiągi gotowego produktu. Ale wygląda świetnie.
      Będą też dodatkowe oszczędności masy bo zamiast ciężkich zbiorników na sprężony ksenon paliwo ma rzekomo być przechowywane w postaci metalicznych prętów. To jest coś zupełnie nowego :).

      • Kiedyś czytałem że na U.W. skonstruowano taki silnik i jako paliwo zastosowano Tani Argon ,a nie drogi ksenon. został przetestowany w komorze Próżniowej w Holandii i parametry jakości ma porównywalne z tym że go potrzeba do działania odrobinę więcej niż Ksenonu.