Skalista planeta krąży wokół Proximy Centauri!

7

Dwudziestego czwartego sierpnia ESO na oficjalnie potwierdziło doniesienia: wokół Proximy Centauri krąży skalista egzoplaneta zbliżona wielkością do Ziemi!

Szesnastego sierpnia informowaliśmy o nieoficjalnych doniesieniach na temat Pale Red Dot. W środę, 24 sierpnia, ESO na oficjalnie potwierdziła te plotki: wokół Proximy Centauri krąży egzoplaneta. Obiekt został nazwany Proxima b.

Porównanie orbity Proximy b z orbitą Merkurego / Credits - ESO/M. Kornmesser/G. Coleman

Porównanie orbity Proximy b z orbitą Merkurego / Credits – ESO/M. Kornmesser/G. Coleman

Co wiemy o tym obiekcie? Egzoplaneta krąży z czasem zaledwie 11,2 dnia wokół swej gwiazdy w odległości około 7 milionów kilometrów. Dla porównania, Ziemia krąży wokół Słońca w średniej odległości około 150 milionów kilometrów. Masa Proximy b to przynajmniej 1,3 raza masa Ziemi.

Ponieważ Proxima Centauri to słaby czerwony karzeł, Proxima b krąży wewnątrz ekosfery tej gwiazdy. Ekosfera rozciąga się wokół tej gwiazdy w zakresie od około 3,6 dnia do 14 dni. Teoretycznie zatem na Proximie b może istnieć woda w stanie ciekłym.

Czy na Proximie b może istnieć życie? Naukowcy są bardzo podzieleni w kwestii życia na planetach krążących wokół czerwonych karłów. Ma to związek z aktywnością tych gwiazd – od czasu do czasu wiele z nich wytwarza silne rozbłyski, porównywalne z tymi  słonecznymi. Oddziaływanie Proximy Centauri na Proximę b może być zatem bardzo intensywne i może niszczyć wszelkie życie. Proxima b może być zatem wysterylizowanym globem.

Teleskop E-ELT / Źródło: ESO/L. Calçada/ACe Consortium

Teleskop E-ELT / Źródło: ESO/L. Calçada/ACe Consortium

Obecność egzoplanety u najbliższej nam gwiazdy jest silnym argumentem za dalszymi badaniami tego układu. Co więcej, niedawno ogłoszono projekt Breakthrough Starshot – pierwszego lotu międzygwiezdnego, który wg proponentów tej inicjatywy jest osiągalny jeszcze w tym stuleciu. Zanim to nastąpi, Proxima b, będzie wdzięcznym obiektem obserwacji astronomicznych istniejących i przyszłych obserwatoriów astronomicznych, w tym E-ELT.

Nazwa opisywanej kampanii to Pale Red Dot (#PaleRedDot) z oczywistym nawiązaniem do słynnego zdjęcia Ziemi wykonanego przez sondę Voyager 1 w 1990 roku. Zwrot „Pale Blue Dot” został potem użyty przez Carla Sagana w jego pracy na temat przyszłości ludzkości z perspektywy „małej, niebieskiej kropki”, którą kiedyś opuścimy w drodze poza Układ Słoneczny.

Pale Red Dot jest realizowany głównie za pomocą urządzenia HARPS (High Accuracy Radial Velocity Planet Searcher), które przyłączone zostało do teleskopu Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO) w La Silla Observatory. Średnica zwierciadła tego teleskopu wynosi 3,6 metra. Dane zbierane przez HARPS uzupełniane będą zdjęciami układu Proxima Centauri z teleskopów z całego świata.

Wsparcie obserwacyjne zapewnią teleskopy BOOTES (Burst Optical Observer and Transient Exploring System) oraz LCOGT (Las Cumbres Observatory Global Telescope Network) poprzez nieustanne mierzenie jasności Proximy Centauri. Dane te pomogą astronomom zdeterminować czy wykryte chybotanie gwiazdy związane jest z aktywnością turbulentnej powierzchni czy może ruchu gwiazdy.

Polecamy świetny artykuł na stronie serwisu Puls Kosmosu na temat Promixy b.

(ESO)

Przekaż dalej

7 komentarzy

  1. Adam Imiałek na

    Proponuję ją nazwać CHIRON na cześć wodza centaurów i nauczyciela Heraklesa, Ajaksa i innych mitycznych herosów.

  2. Ja bym tam jeszcze szampana nie otwierał. Tak blisko słońca jest spora szansa że planeta obraca się synchronicznie (jak Księżyc wokół Ziemi). Zakładając że jest jakaś atmosfera klimat byłby okropny – huraganowe wiatry próbujące rozprowadzić równomiernie ciepło kiedy tylko jedna półkula jest zwrócona w stronę słońca. Chociaż z drugiej strony jeśli jest ocean to w głębszych partiach ani rozbłyski słoneczne ani huragany nie uniemożliwiałyby jakiegoś życia. Będą badać – zobaczymy…

    • A odkąd to huragany uniemożliwiają życie? Odpowiedź proszę uzasadnić przykładami 😉

      • Nigdzie nie powiedziałem że uniemozliwiają życie. Stwierdziłem tylko że klimat mógłby być nieporównanie bardziej gwałtowny niź na Ziemi. Mogłoby to uniemożliwić życie w takich formach do jakich jesteśmy przyzwyczajeni na co dzień.
        Ale nie wszystkie ziemskie formy życia są tak kruche jak człowiek 🙂 Ekstremofilne drobnoustroje wokół szczelin wulkanicznych na dnie oceanu, w stężonych solankach, w lodzie na biegunach. W drugiej części postu wręcz wskazuję najprostszą niszę którą mogłoby znaleźć życie – w glębokim oceanie – chronione od rozbłysków słonecznych i pogody na powierzchni.
        A takich niszy jest jeszcze więcej. Nawet zakładając że planeta nie ma atmosfery ale jest skuta lodem i nawet bez źródeł ciepła w jądrze istnieją odmiany efektu cieplarnianego które obserwowane są na Ziemskich biegunach – sam lód wodny pochłania więcej promieniowania w niektórych długościach fali niż odbija i transportuje je głębiej, tworząc soczewki płynnej wody.
        Jestem bardzo ciekawy kolejnych ustaleń – dokładnej masy (zdolność utrzymania atmosfery), aldebo, spektrografii i.t.d. Jeśli wykryją w atmosferze tlen to będzie silny wskaźnik na życie – martwe planety bardzo szybko (setki tysięcy do milionów lat) wiążą tlen w skałach. Więc jeśli jest tlen musi stać za tym jakiś proces który go stale uzupełnia. U nas jest fotosynteza.
        Ciekawe czasy idą 🙂

  3. Szkoda, że my nie mamy też jakiegoś małego słońca jeszcze np gdzieś w pasie kuipera i jakiejś planety leżącej w ekosferze na jego orbicie.

  4. Ci to mają farta – 3 gwiazdy w małej odległości! Nic, tylko ćwiczyć podróże międzygwiezdne!