Załogowe misje orbitalne – pięć lat po STS-135

0

Mija właśnie pięć lat od zakończenia misji STS-135. Kiedy wejdzie do służby kolejna generacja załogowych statków kosmicznych?

Gdy 21 lipca 2011 roku, tuż przed godziną 12:00 CEST koła promu Atlantis zatrzymały się na Shuttle Landing Facility na Florydzie, wielu komentatorów zastanawiało się, kiedy dojdzie do następnego startu amerykańskiego statku załogowego. W naszym artykule z 22 lipca 2011 sugerowaliśmy, że pierwsze loty nowych pojazdów mogłyby się odbyć pomiędzy 2014 a 2016 rokiem. Wówczas jeszcze NASA nie wybrała statków załogowych, które będą dostarczać astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) – to nastąpiło dopiero we wrześniu 2014 roku. Wybrane zostały dwie kapsuły: Dragon 2 firmy SpaceX oraz CST-100 Starliner firmy Boeing.

Kapsuła CST-100 Starliner / Credits - Boeing

Kapsuła CST-100 Starliner / Credits – Boeing

Niestety, od zakończenia misji STS-135 doszło do opóźnień w realizacji programów załogowych, częściowo z uwagi na mniejsze fundusze, jakie NASA mogła przeznaczyć na programy rozwojowe. Kilku z pretendentów do budowy załogowych statków kosmicznych (np. Excalibur Almaz) przestało funkcjonować, natomiast inni (np. Sierra Nevada) skupili się na lotach bezzałogowych. Aktualnie przewiduje się, że kolejne amerykańskie loty załogowe nastąpią pod koniec 2017 i na początku 2018 roku.

Orion z Europejskim modułem serwisowym oraz górnym stopniem rakiety SLS / Credits: NASA

Orion z Europejskim modułem serwisowym oraz górnym stopniem rakiety SLS / Credits: NASA

Opóźnienia dotknęły także programu budowy amerykańskiej kapsuły (z europejskim modułem serwisowym) MPCV Orion przeznaczonej do lotów poza bezpośrednie otoczenie Ziemi. Obecnie wszystko wskazuje na to, że pierwszy załogowy lot tej konstrukcji nastąpi nie wcześniej jak w 2021 roku.

W ostatnich latach również poza Stanami Zjednoczonymi rozpoczęto parę ciekawych projektów, które warto podsumować. Nowy rosyjski statek kosmiczny, o nazwie „Federacja” (wcześniej używano określeń PTK lub PPTS), poleci z kosmonautami na orbitę nie wcześniej niż w 2024 roku. Konstrukcja ma być w stanie wykonywać także loty na orbitę księżycową, co mogłoby nastąpić nie wcześniej niż w połowie przyszłej dekady. Rosyjski program załogowy doświadczył dużych problemów w ostatnich latach z przyczyn technicznych, finansowych oraz politycznych, które doprowadziły do znacznego opóźnienia wielu ambitnych programów.

Przechwycenie prototypu chińskiej kapsuły załogowej, 26 czerwca 2016, pustynia Badain Jaran w Mongolii Wewnętrznej / Credit: Xinhua, New China

Przechwycenie prototypu chińskiej kapsuły załogowej, 26 czerwca 2016, pustynia Badain Jaran w Mongolii Wewnętrznej / Credit: Xinhua, New China

W Chinach również trwają prace nad nowym statkiem załogowym. W pierwszym locie rakiety CZ-7, który odbył się 25 czerwca 2016 roku, przetestowano prototyp nowej chińskiej kapsuły. Test zakończył się udanym lądowaniem. Aktualnie nie wiadomo, kiedy kapsuła wejdzie do służby, prawdopodobnie jednak nie wcześniej niż na początku przyszłej dekady. Do tego czasu odbywać się będą loty pojazdów Shenzhou.

W grudniu 2014 roku podobny test wykonały Indie. Wówczas na pokładzie rakiety GSLV Mk3 znalazła się prototypowa kapsuła CARE, która jest elementem prac nad indyjskim systemem załogowym. Jest jednak pewne, że start załogowy nastąpi dopiero w przyszłej dekadzie, po wcześniejszej serii testów bezzałogowych.

Pięć lat po zakończeniu programu wahadłowców jest już stosunkowo blisko do wejścia nowej generacji załogowych pojazdów do lotów orbitalnych. Ich właściwe, operacyjne loty rozpoczną się jednak w przyszłej dekadzie. Wówczas być może nawet sześć różnych systemów załogowych będzie odbywać loty z astronautami na pokładzie.

Przekaż dalej

Komentarze są wyłączone.