Problemy z satelitą komunikacyjnym MUOS 5

0

Wystrzelony 24 czerwca tego roku wojskowy MUOS 5 ma problemy techniczne.

Operacja wprowadzenia na orbitę roboczą, wystrzelonego 24 czerwca z kosmodromu na Przylądku Canaveral satelity MUOS 5, została wstrzymana z powodu wykrycia nieokreślonej “anomalii”.

Obecnie satelita znajduje się mniej więcej w połowie drogi na swoją wyznaczoną orbitę geosynchroniczną, przy perygeum wynoszącym około 17,5 tysiąca kilometrów – do prawidłowej orbity brakuje mu zatem jeszcze około 22 tysięcy kilometrów. Zmiana prędkości wyniosła około 700 metrów na sekundę, przy czym cała operacja przewidywała zmianę na poziomie 1300 m/s. W tej chwili nie wiadomo czy i kiedy operacja podnoszenia orbity zostanie wznowiona.

MUOS 5, warty ok. 340 milionów dolarów, to najnowszy satelita serii, należący do Marynarki Stanów Zjednoczonych (US Navy). Zadaniem tego satelity miało być zapewnienie łączności UHF (od 300MHz do 3GHz) na obszarze Afryki, Bliskiego Wschodu i części Azji dla użytkowników wojskowych. Oparty jest o platformę A2100M, zaprojektowaną i zbudowaną przez zakłady Lockheed Martin, spełniającą wymogi wojskowe. Masa satelity wraz z paliwem wyniosła około 6700 kilogramów.

Start Atlasa 5 z MUOS-5 / Credits - ULA

Start Atlasa 5 z MUOS-5 / Credits – ULA

Początkowo lot przebiegał zgodnie z planem i rakieta Atlas 5 prawidłowo wprowadziła satelitę na właściwą, przejściową orbitę geotrasferową. Podobnie pierwsze operacje podnoszenia orbity za pomocą wyprodukowanego w Japonii przez IHI Aerospace silnika BT-4 przebiegły bez problemów. Do tej chwili szczegóły tej operacji nie zostały podane do wiadomości publicznej, można jednak założyć, że operację przerwano prawdopodobnie po trzecim lub czwartym uruchomieniu silnika, ponieważ plan zakładał osiągnięcie orbity docelowej po pokonaniu około dziewięciu okrążeń Ziemi. Może to wskazywać na problemy z samym silnikiem BT-4.

Obecnie trwają prace polegające na identyfikacji przyczyny zaistniałej anomalii, jednakże zarówno operator jakim jest Program Executive Office for Space Systems, będący częścią US Navy, jak i producent platformy – firma Lockheed Martin, nie ujawniają żadnych szczegółów na ten temat, ani ewentualnych, potencjalnych scenariuszy dalszego postępowania.

(SFN)

Przekaż dalej

Komentarze są wyłączone.