Koncepcja małej rakiety sondującej wystrzeliwanej z haubicy

8

Pojawiła się propozycja, by wraz z ukraińskim przemysłem zbudować małą rakietę sondującą wystrzeliwaną z… haubicy.

Na części otwartej Zgromadzenia Ogólnego Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego (ZPSK) prezes Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA) zaprezentował propozycję budowy rakiety wystrzeliwanej z haubicy. Projekt jest propozycją wspólnej współpracy pomiędzy Polską a Ukrainą.

Rakieta wraz z ładunkiem użytecznym byłaby wystrzeliwana z haubicy o kalibrze 155 mm, po czym nastąpiłoby uruchomienie silników rakietowych na czas krótszy od 20 sekund. Maksymalny pułap lotu wyniósłby około 75 km, po czym nastąpiłoby opadanie i lądowanie na spadochronach. Całkowity czas lotu wyniósłby około pół godziny.

Armatohaubica Krab o kalibrze 155mm (nie ma pewności czy omawiana rakieta by była wystrzeliwana z tej haubicy) / Credits - Pibwl, CC BY-SA 3.0

Armatohaubica Krab o kalibrze 155mm (nie ma pewności czy omawiana rakieta by była wystrzeliwana z tej haubicy) / Credits – Pibwl, CC BY-SA 3.0

Taki tryb lotu z pewnością byłby bardzo wymagający dla całej konstrukcji oraz ładunku rakiety. Podczas strzału z haubicy przyśpieszenie byłoby rzędu 10 tysięcy g. Jest to wartość, która jest dużym wyzwaniem dla elektroniki, układów mechanicznych czy telekomunikacyjnych. Zwolennicy tego rozwiązania uważają, że wprowadzenie takiego systemu do operacyjnego użytkowania pozwoliłoby na znaczący rozwój technologii dla urządzeń w skomplikowanych zastosowaniach.

Takimi urządzeniami mogą być m.in. penetratory różnych obiektów w Układzie Słonecznym (Księżyca, księżyców, planetoid, planet) oraz wysokiej niezawodności urządzenia do uruchamiania krytycznych dla powodzenia misji elementów (np. spadochrony, elementy sterujące). Z drugiej strony, tak duże przyśpieszenia nie pozwolą na testowanie delikatnych elementów mechanicznych czy biologicznych. Niemniej jednak potencjał takiego projektu można uznać za wysoki, szczególnie, że aktualnie na świecie nie ma podobnego systemu rakietowego dostępnego dla celów naukowych czy komercyjnych.

Z dostępnych informacji wynika, że strona ukraińska przekazała kilka miesięcy temu dwie propozycje współpracy związane z technologiami rakietowymi. Pierwsza z nich dotyczy budowy małej orbitalnej rakiety nośnej, jednak już wstępny szacunek potrzebnych nakładów finansowych wykazał zbyt wysoki koszt dla strony polskiej (rzędu kilkuset milionów złotych). Z kolei druga dotyczy budowy systemu rakiety sondującej wystrzeliwanej z haubicy. Koszt tego projektu jest znacznie niższy, rzędu kilkunastu milionów złotych. Może to być typowa wartość polskich projektów badawczo-rozwojowych realizowanych w ramach przyszłego krajowego programu kosmicznego.

(Kosmonauta.net/Blue Dot Solutions)

Przekaż dalej

8 komentarzy

  1. Koncepcja rakiety orbitalnej bardziej mi się podoba – naprawdę nie znajdzie się kilkaset mln PLN ?

  2. Po co spadochron? Jeżeli elektronika wytrzyma start to i wytrzyma lądowanie bez spadochronu.

    • By przez 30 minut obserwować. Bez spadochronu aktywny czy tam pasywny pomiar trwałby pewnie tyle ile lot balistyczny pocisku czyli stanowczo za krótko.

      • Nie mamy mamy 10 krabów ze starej pękającej serii które zostana przebudowane do nowej wersji.

  3. 10.000 g jak rozumiem dla kilogramowego ładunku odpowiada prasie o nacisku 10 ton !!!!!