Dziewiątego maja miało miejsce zjawisko przejścia Merkurego przez tarczę słoneczną.

W poniedziałek 9 maja wystąpiło dość rzadkie zjawisko przejścia planety Merkury na tle tarczy słonecznej. Ostatnim razem z terytorium Polski zjawisko można było obserwować 13 lat temu. Na następne trzeba będzie poczekać do 2019 roku, ale wystąpi ono w mniej sprzyjających warunkach (widoczny będzie jedynie początek zjawiska). Kolejne dobra okazja będzie więc dopiero w 2032 r.

Widoczność tranzytu Merkurego z Ziemi / Credit: F. Espenak

Widoczność tranzytu Merkurego z Ziemi / Credit: F. Espenak

Tranzyt Merkurego możemy obserwować, gdy Merkury znajdzie się między Ziemią a Słońcem, jednocześnie będąc widocznym na tarczy słonecznej. Występuje ono średnio 11 razy na 100 lat, zwykle w okolicach 8 maja (w odstępach 7, 13 lub 33 latach) lub 11 listopada (odstępy 13 lub 33 lat). Przejście Merkurego powoduje obserwowalny na Ziemi spadek jasności Słońca o ok. 0,005%.

Pierwszą taką obserwację w historii odnotowano w 1631 roku, w wykonaniu francuskiego astronoma Pierre’a Gassendiego.

Merkury na tarczy słonecznej (skraj lewej dolnej ćwiartki) sfotografowany przez Billa Ingallsa (NASA) z Boyertown, USA / Credit: NASA

Merkury na tarczy słonecznej (skraj lewej dolnej ćwiartki) sfotografowany przez Billa Ingallsa (NASA) z Boyertown, USA / Credit: NASA

Z Polski mogliśmy oglądać prawie cały przebieg zjawiska – Słońce zaszło przed końcem tranzytu. Całość mogli oglądać mieszkańcy zachodniej Europy i Afryki, na Grenlandii, w Ameryce Południowej,  w części Ameryki Północnej, a także przebywający na Oceanie Atlantyckim. W Polsce – jedynie mieszkańcy skrajnie zachodniej części naszego kraju, np. mieszkańcy Szczecina.

Pierwszy kontakt (zetknięcie obu tarcz) nastąpił ok. 11:12 UTC. Drugi (całość tarczy Merkurego w obrysie tarczy Słońca), ok. godz. 11:15 UTC. Zejście tarczy Merkurego z tarczy słonecznej, czyli tzw. III kontakt, rozpoczęło się o 18:37 UTC. Zjawisko zakończyło się ok. 18:41 UTC.

Tranzyt Merkurego sfotografowany przez 90 mm refraktor z aparatem Nikon D5200, w projekcji okularowej bez obiektywu / Credit: Krzysztof Kanawka

Tranzyt Merkurego sfotografowany przez 90 mm refraktor z aparatem Nikon D5200, w projekcji okularowej bez obiektywu / Credit: Krzysztof Kanawka

Z uwagi na wielkość Merkurego, obserwacje zjawiska nie były proste. Wymagana była odpowiednio wyposażona do obserwacji Słońca lornetka lub teleskop, ew. aparat fotograficzny. W internecie można było obejrzeć liczne transmisje obserwacji wykonywanych przez różne instytucje naukowe.

Do najciekawszych na pewno można zaliczyć obserwacje tranzytu wykonane przez Solar Dynamic Observatory. Sonda obserwowała całość zjawiska na różnych długościach fal elektromagnetycznych, dostarczają niezwykłych nagrań i sekwencji obrazów.

 

 

Przekaż dalej

2 komentarze

  1. “Pierwszy kontakt (zetknięcie obu tarcz) nastąpił ok. 11:12”
    Według jakiego czasu? Ja zacząłem obserwacje o 13:12 a zakończyłem podczas zachodu słońca około 20:20.