Polscy konstruktorzy ruszają na zawody łazików marsjańskich

5

Na tegoroczne zawody University Rover Challange w USA, które odbędą się w dniach 2-6 czerwca 2016, wyrusza aż 7 polskich drużyn. Czy po raz kolejny polskie konstrukcje zwyciężą z międzynarodową konkurencją?

University Rover Challenge (URC) to prestiżowe, międzynarodowe zawody łazików marsjańskich budowanych przez studentów. Rozgrywane są na amerykańskiej pustyni w stanie Utah w pobliżu analogu bazy marsjańskiej MDRS. Celem zawodów jest stworzenie i przetestowanie konstrukcji, które w przyszłości mogłyby zostać wykorzystane w prawdziwej misji marsjańskiej – jako samodzielny pojazd badawczy, lub jako pomoc dla astronautów w przypadku misji załogowej na Czerwoną Planetę. Do tegorocznych zawodów zgłosiły się rekordowo 63 zespoły z dwunastu krajów. W finale ostatecznie weźmie udział 30 drużyn, w tym aż 7 z Polski.

Od 2010 roku na zawodach URC polskie konstrukcje zajmują miejsca w ścisłej czołówce. To naprawdę niesamowite, że jako naród jesteśmy najlepsi w czymś tak wyjątkowym jak konstrukcje łazików marsjańskich. Zwyciężamy z Amerykanami, którzy na swoich konstrukcjach zamieszczają logo NASA. Stoją za nimi najwięksi gracze na rynku, a i tak jesteśmy w stanie z nimi wygrać.  – mówi Marceli Gawryś, reżyser filmu o sukcesach polskich drużyn na zawodach łazików. Aktualnie trwa zbiórka pieniędzy na realizację naszego filmu. Bardzo prosimy o pomoc.

Regulamin konkursu URC przewiduje pięć konkurencji, z czego cztery to terenowe zadania, których celem jest m.in. zbadanie danego obszaru pod względem geologicznym oraz możliwości występowania życia. Łazik ma także zastąpić człowieka np. przy konserwacji urządzeń, dostarczyć pakunki we wskazane miejsce i pokonać przeszkody terenowe.

Moim zdaniem bez sensu jest budowanie wielkich stadionów skoro i tak nigdy nie osiągniemy w piłce nożnej tyle co na przykład kraje hiszpańskojęzyczne. Lepiej inwestujmy w to, w czym jesteśmy  naprawdę najlepsi – podsumowuje reżyser.

Koszty prawdziwej misji na Marsa nie są poza naszym zasięgiem. Wybudowanie Stadionu Narodowego kosztowało półtora miliarda złotych.  Za równowartość dwóch stadionów Amerykanie wysłali na Marsa dwa łaziki. Wystrzelony w 2004 roku Spirit zakończył misję po 7 latach, a jego bliźniacza konstrukcja –  Opportunity zbiera informacje geologiczne do dziś i stała się najdłużej działającym pojazdem kosmicznym na powierzchni innej planety.

Naszym filmem chcemy też przyczynić się do zmiany mentalności dotyczącej podboju kosmosu. Jesteśmy wielkim narodem i przyszedł już czas abyśmy przestali wstydzić się swoich marzeń. Mars jest na wyciągnięcie ręki i stać nas na to. Wystarczy tylko zmienić myślenie. Proszę, wspomóż nasz projekt i stań się częścią historii. – Tak zachęca autor filmu do wsparcia projektu na portalu polakpotrafi.pl

Zespoły z polskich uczelni biorą udział w konkursie od 2009 roku. Pierwszy sukces polscy studenci osiągnęli w 2011 roku, wówczas łazik Magma2 przygotowany na Politechnice Białostockiej uplasował się na najwyższym stopniu podium. Pierwsze miejsce studenci z Politechniki Białostockiej zajęli ponownie w 2013 i 2014 roku z łazikiem Hyperion i Hyperion 2. Zwycięzcą zeszłorocznej edycji zawodów został zespół Legendary Rover Team z Politechniki Rzeszowskiej. To już kolejny sukces tej drużyny w zawodach, bo w 2014 roku stanęli oni na trzecim stopniu podium. Jak pójdzie im w tym roku? Pozostaje nam trzymać kciuki i wesprzeć projekt zbierania funduszy na film o tym niesamowitym wydarzeniu.

Link do projektu na Polak Potrafi – https://polakpotrafi.pl/projekt/polacy-na-marsie

 

M.B. // Mars4Poland

Przekaż dalej

5 komentarzy

  1. jest lepsze pytanie. dlaczego polacy dają sie wciagać w chwilowy/ przejściowy nurt technologii które nie maja przyszłości? czy nie lepiej byłoby pracować nad pojazdami penetrującymi wody pozaziemskich oceanów?
    jak tak się przysłuchać tym wizjom które snują naukowcy od robotyki i sztucznej inteligencji to człowiek ma wrażenie że odbywa sie jakaś rewolucja technologiczna i dosłownie za chwilę będziemy otoczeni inteligentnymi robotami.
    a wystarczy popatrzeć na kosmos – prawdziwy poligon który bezlitośnie weryfikuje nasze robotyczne “osiagnięcia” żeby z politowaniem unieść kącik ust nad przechwałkami uczonych.
    jak widać skonstruowanie półautonomicznego pojazdu i ominięcie przeszkody jaką jest kilkugodzinne opóźnienie sygnału dalece przekracza możliwości gadającej małpy.

    • Mimo wszystko jest “drobna” przepaść między prawdziwymi łazikami a tymi… zabawkami.

    • Do. 🙂 ERGO-SUM:-) Bo mamy budować łaziki dla Polski nie dla NASA. Czytałeś przecież, że wysłanie polskich łazików jednego na Marsa, drugiego na pokrywę lodową Europy kosztowało by tyle co dwa stadiony po półtora miliarda. Potrzebne byłoby konsorcjum panstwowo-prywatne.