Z Gliwic do Japonii – PICO-21

4

Pod koniec lutego z Gliwic wystartował balon ze zminiaturyzowanym nadajnikiem. Kilka dni później ten balon dotarł do Japonii.  

Tomasz Brol z Gliwic jest jednym z najbardziej znanych polskich organizatorów amatorskich misji stratosferycznych. W 2013 roku Tomasz Brol ustanowił aktualny rekord Polski w wysokości lotu (42650 metrów) oraz uzyskał trzeci na świecie wynik w długości amatorskiego lotu stratosferycznego z wynikiem 5570,1 km. W 2015 roku Tomasz Brol wykonał misję w trakcie częściowego zaćmienia Słońca.

Kolejna z misji stratosferycznych* Tomasza Brola to PICO-21. Start lotu tego balonu nastąpił 27 lutego o godzinie 10:29 CET. W tej misji całość sprzętu miała masę mniejszą od 20 gramów i była zasilana dwiema bateriami AAA. Sprzęt lokalizacyjny zainstalowany na pokładzie PICO-21 przesyłał dane za pośrednictwem amatorskiej sieci radiowej APRS. W przypadku braku dostępu do tej sieci, PICO-21 zapisywał dane do pamięci i je przesyłał po nawiązaniu kontaktu ze nową stacją APRS. Dzięki temu udało się odtworzyć zapis lotu, który przekroczył granicę Europy z Azją, a później dotarł do Pacyfiku.

Po starcie balon rozpoczął lot w kierunku wschodnim, osiągając maksymalną wysokość około 7500 metrów. PICO-21 przeleciał nad terytorium Białorusi, Rosji, Mongolii, Chin, Korei Południowej i Japonii, dokąd dotarł w nocy z 2 na 3 marca 2016 roku (czasu polskiego). Ostatni odebrany pakiet APRS został wysłany przez PICO-21, około 150 km na południe od wybrzeża japońskiej wyspy Honsiu. PICO-21 przemierzył ponad 9700 km.

Tomasz Brol pewnie jeszcze nie raz nas zaskoczy ciekawymi misjami balonowymi. W tej chwili brak zapowiedzi co do kolejnych lotów, są jednak informacje, że Tomasz Brol przygotowuje kolejną misję serii SEBA („Stratosferyczny Eksperymentalny Balon Amatorski”).

* W tym przypadku lepiej napisać “troposferycznej”, z uwagi na osiągniętą wysokość.

Przekaż dalej

4 komentarze

  1. Przepisy ICAO mówią wyraźnie, że jeśli balon z ładunkiem mieści się w sferze o średnicy 2m, to może lecieć niekontrolowany. Prosty i jasny przepis. Z prawa archimedesa wiemy, że to determinuje maksymalną masę a dokładniej stosunek masy do wysokości przelotu.

  2. Jednakże czasami z różnych powodów (np. pogoda) lub okoliczności (np. podchodzenie do lądowania) samoloty jednak lecą niżej niż 10 000 m, Poza tym są też prywatne mniejsze samoloty itp.

    Po prostu mnie to zaciekawiło, bo jak widać taki lot balona jest długi i zupełnie niekontrolowany.

  3. “…osiągając maksymalną wysokość około 7500 metrów. ” – loty pasażerskie to ca. 10000 metrów

  4. A co gdyby taki balon dostał się do silnika lecącego samolotu? Czy takie niekontrolowane loty na wysokościach podróżnych dla samolotów pasażerskich są aby bezpieczne?